Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ: Wygrana Polaków po ponad 2,5 godzinach walki

LŚ: Wygrana Polaków po ponad 2,5 godzinach walki

fot. archiwum

Polacy wygrali drugie spotkanie w LŚ. W sobotę zawodnikom Raula Lozano sukces przyszedł dużo trudniej niż w piątek. Biało-czerwoni zagrali aż pięć setów, aby dowieść swojej wyższości.

Mając w pamięci wczorajszą porażkę Chińczycy rozpoczęli spotkanie od mocnego uderzenia. Dzięki bardzo mocnej zagrywce już na samym początku odskoczyli Polakom na 3:0. Biało – czerwoni szybko dogonili gości, między innymi dzięki skutecznej akcji w bloku Kadziewicza. Azjaci w przeciwieństwie do pierwszego meczu nie oddawali już polskiej reprezentacji tylu punktów z błędów własnych. Po sprytnym zagraniu Zagumnego i asie serwisowym Winiarskiego był remis 7:7. Po przerwie technicznej chińska reprezentacja odskoczyła naszym na dwa punkty i przez dłuższy czas taka różnica miedzy zespołami się utrzymywała. Skuteczna kontra ze środka Grzyba dała remis 12:12. Jednak już chwilę później długą wymianę, w której Polacy nie mogli skończyć ataku, na swoją korzyść rozstrzygnęli goście. Do tego Gruszka zaatakował w aut i Chińczycy prowadzili trzema punktami 15:12. To nie był okres dobrej gry Polaków. Jeszcze przed przerwą techniczną Jianjun Cui pojedynczym blokiem zatrzymał Szymańskiego . Drużyny schodziły na przerwę przy stanie 16:12 dla gości. Na boisku za Grzyba pojawił się Pliński . Jednak nie zmieniło to obrazu gry Polaków. Dobra zagrywka przyjezdnych pozwoliła im podwyższyć prowadzenie do 19:14. Biało – czerwoni starali się jeszcze odrobić straty. Na boisku dwoił się i troił kapitan Polaków – Gruszka , który najpierw mimo, że jest praworęczny skutecznie atakował źle wystawioną piłkę lewą ręką, a dzięki jego kolejnym atakom polska reprezentacja zdołała dogonić rywali i remisować 19:19. Końcówka pierwszej partii zapowiadała się na emocjonującą i taka też była. Do końca zespoły grały punkt za punkt. W najważniejszym momencie jednak Szymański zostaje zablokowany a Pliński nie kończy ataku, co wykorzystuje Jianjun Cui i kończy pierwszego seta. Chiny wygrywają pierwszą odsłonę tego spotkania 26:24.

 

Chińczycy mentalnie nie byli tą samą drużyną, z którą biało – czerwoni grali wczoraj. Grali odważnie kombinacyjną siatkówkę i nie popełniali tyle błędów co w dniu wczorajszym. Po wygranym pierwszym secie reprezentacja Chin do drugiej partii podeszła równie zmobilizowana. Po skutecznej grze na siatce Zagumnego Polacy wyszli na prowadzenie 4:3, a po błędzie podwójnego odbicia po stronie Chin było już 5:3. Błąd w ataku gości i skuteczna kontra Plińskiego dały polskiej reprezentacji ósmy punkt i drużyny schodziły na przerwę techniczną przy prowadzeniu gospodarzy 8:4. Przy stanie 12:9 dla biało – czerwonych na boisku pojawili się Prygiel i Żygadło , którzy zmienili Szymańskiego i Zagumnego . Autowy atak Chin podwyższył prowadzenie Polski do stanu 15:10. Po błędzie Winiarskiego było już 15:12, jednak chwilę później młody przyjmujący polskiej reprezentacji naprawił swój błąd i zdobył szesnasty punkt, po czym obydwie reprezentacji mogły udać się na drugą przerwę techniczną. Kiedy Daniel Pliński z pierwszej piłki wystawił do Gruszki a ten skutecznie zaatakował było 18:13. Skuteczna kiwka Winiarskiego i bardzo dobra punktująca zagrywka Plińskiego sprawiły, że biało – czerwoni prowadzili już 20:14. Już do końca partii Polacy nie oddali inicjatywy gościom, a całego seta zakończył atakiem Winiarski .



 

Początek trzeciej odsłony wyglądał podobnie jak w poprzedniej. Drużyny do pewnego czasu grały punkt za punkt i żadna nie prowadziła więcej jak dwoma oczkami. Po ataku Yingchao Fanga było 5:3 dla gości. Wtedy to po raz kolejny lewą ręką zaatakował Gruszka , Prygiel zagrał skutecznie w bloku a Winiarski posłał tak mocną zagrywkę, że rywale nie byli jej w stanie przyjąć. Kolejna dobra zagrywka popularnego „Winiara ” sprawiła, że Gruszka bez żadnych problemów mógł skutecznie zaatakować z przechodzącej. Polacy zeszli po tym ataku na przerwe techniczną przy prowadzeniu 8:5. Gdy Kadziewicz z Zagumnym zatrzymują blokiem Qiong Shena . Jest już 14:9 dla gospodarzy, a gdy Pliński bardzo dobrze spisuje się w bloku i zatrzymuje Peng Guo polska reprezentacja prowadzi 17:11. Wydawałoby się, że takiej przewagi w meczu z takim rywalem biało – czerwoni nie są w stanie stracić. Stało się jednak inaczej. As serwisowy Chińczyka, dwa nieskończone ataki Polaków i atak z przechodzącej gości sprawiły, że nasi reprezentanci prowadzili już jedynie 19:17. Gdy Prygiel zostaje zatrzymany przez chiński blok na tablicy wyników widnieje remis 21:21. Końcówka była niezwykle emocjonująca. Dwa zablokowane ataki Kadziewicza sprawiły, że goście wyszli na prowadzenie 23:22. Ostatecznie seta wygrali Chińczycy 25:23.

 

Przegrana trzecia partia zmobilizowała naszych zawodników, którzy od początku kolejnego seta mocno przycisnęli gości. Między innymi dzięki bardzo dobrej postawie kapitana polskiej reprezentacji Piotra Gruszki zarówno w ataku, obronie jak i w polu zagrywki Polacy przy pierwszej przerwie technicznej w czwartej partii prowadzili 8:2. Do dość niespotykanej sytuacji doszło przy stanie 12:3. Gdy potrójny blok Prygiel Pliński Winiarski skutecznie powstrzymał chiński atak w hali MOSiRu zapadła ciemność. Brak oświetlenie spowodowany był warunkami pogodowymi. Po chwili światło powróciło, jednak ze względu na lampy, które potrzebowały czasu na rozgrzanie zarządzono krótką przerwę. Po tym całym incydencie Polacy nie zwolnili tempa. Kontratak Winiarskiego i autowy atak rywali podwyższyły prowadzenie do stanu 14:3. Kolejne akcje Polaków to ataki Gruszki , który pracował w tym secie za trzech. Już do końca seta gospodarze kontrolowali grę na boisku. Wykorzystywali nieskończone piłki Chińczyków i nie popełniali błędów. W końcówce seta dwa razy ataku nie skończył Prygiel. Jednak nie było to w stanie zagrozić wynikowi. Polacy wygrali partię 25:16.

 

Wczorajsze spotkanie było jednostronne niezbyt emocjonujące. W dzisiejszym fani biało – czerwonych na brak emocji nie mogli narzekać. W tie – breaku jak i w całym spotkaniu było bardzo ciekawie. Po bloku Winiarskiego i Plińskiego było 3:1 dla Polaków. Jednak już chwilę później chiński blok zatrzymał atak Prygla , dając remis 3:3. Gdy Pliński skutecznie atakuje a chwilę później wraz z Pryglem zatrzymuje Qiong Shena jest 6:3 dla biało – czerwonych. Zespoły zamieniły się stronami po skutecznym zbiciu Gruszki i prowadzeniu Polski 8:5. Wtedy to po skutecznej zagrywce Prygla Kadziewicz atakuje z przechodzącej i podwyższa prowadzenie gospodarzy do czterech punktów. Gdy Winiarski kończy atak i polska reprezentacja prowadzi 13:9 każdemu wydawało się, że koniec spotkania już niebawem. Jednak dwa skuteczne ataki i as serwisowy gości sprawiły, że gospodarze prowadzili już tylko 13:12. Dzięki dwóm skutecznym atakom grającego dziś bardzo dobre zawody Gruszki polska reprezentacja wygrała piąta partię 15:13 i cały mecz 3:2.

 

Polska – Chiny 3:2

(24:26, 25:20, 23:25, 25:16, 15:13)

 

Składy:

Polska : Zagumny, Kadziewicz, Grzyb, Gruszka, Winiarski, Szymański, Gacek (l) oraz Pliński, Żygadło, Prygiel

 

Statystyki meczowe:

           POLSKA                            CHINY
sety sety
razem| V IV III II I| | I II III IV V|razem
112 |15 25 23 25 24|punkty|26 20 21 16 13| 96
68 |12 14 11 17 14| atak |17 12 15 8 9| 61
8 | 2 2 3 0 1| blok | 2 2 4 0 1| 9
3 | 1 1 1 0 0|serwis| 1 0 3 1 1| 6
34 | 1 8 8 8 9| błąd | 6 6 3 7 2| 24

 

Statystyki indywidualne:

   POLSKA                              CHINY

Punkty:
1. Michał Winiarski 22 pkt
2. Piotr Gruszka 18
3. Daniel Pliński 11


Atak:
1. Michał Winiarski 20 pkt
2. Piotr Gruszka 17
3. Daniel Pliński 8

Blok:
1. Łukasz Kadziewicz 3 pkt
2. Daniel Pliński 3
3. Robert Prygiel 1

Zagrywka:
1. Piotr Gruszka 1
Michał Winiarski 1

 

Zobacz również:

Harmonogram i wyniki grupy D Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved