Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Walka o złoto

LSK: Walka o złoto

Farmutil Piła czy Winiary Kalisz? Być może już w niedzielę rozstrzygnie się walka o złoty medal LSK. Po meczach w Kaliszu w rywalizacji play off do trzech wygranych jest remis 1-1.

W sobotę i niedzielę pilanki będą gospodarzem kolejnych spotkań. W Kaliszu oba zespoły pokazały bardzo różne oblicza. W pierwszym meczu inicjatywa należała do pilanek, dzień później na boisku dominowały Winiary.

To drugie spotkanie po kilku dniach oceniam trochę inaczej. Do stanu 8:5 w drugim secie graliśmy bardzo dobrze. Potem kaliszanki zaczęły wybraniać nam wszystkie piłki, przestaliśmy grać środkiem, zaś skuteczność skrzydłowych była bardzo niska. A i tak przy nieskutecznej grze w ataku, można było wygrać również drugi mecz – ocenił trener Farmutilu Jerzy Matlak.



Szkoleniowiec pilskich siatkarek chce maksymalnie zmobilizować swoje zawodniczki przed meczem w Pile. – Dziewczyny chyba przestraszyły się, że można z Kalisza wywieźć dwa zwycięstwa. W drugim meczu zabrakło nam determinacji. W takich meczach, nawet gdy już się nie ma sił, trzeba coś jeszcze wykrzesać. Potrzebna jest presja, ale w pozytywnym znaczeniu. Dziewczyny muszą czuć tę adrenalinę. Presji zabrakło nam przed rokiem w meczu z Muszynianką i skończyło się tylko na srebrnym medalu. Zawodniczki muszą pamiętać, że to może być ich ostatni finał w życiu – mówi Matlak.

Z dyspozycji swoich podopiecznych jest zadowolony Igor Prielożny. Siatkarki Winiar po bardzo pracowitym okresie (pięć meczów w osiem dni) mogły spokojniej przygotowywać się do kolejnych spotkań finałowych. – Ta przerwa bardzo nam się przydała. Mieliśmy czas na odpoczynek i normalny trening. Najważniejsze, że wszystkie moje zawodniczki są zdrowe i w komplecie możemy jechać do Piły – stwierdził Prielożny.

Trener Winiar Kalisz na faworyta nadchodzących meczów typuje pilanki. – Wiem, że dla nich sukcesem jest już sam awans do finału, ale nie wierzę, że mając jedno zwycięstwo w naszej hali, będą zadowalać się srebrnym medalem. W moim zespole są natomiast zawodniczki, które po raz pierwszy grają w finale. Uważam, że jesteśmy jednak fizycznie dobrze przygotowani. Potrafimy też podnosić się w trudnych sytuacjach, tak jak to miało miejsce w Bielsku, gdzie trzeci mecz przegraliśmy po dramatycznym tie- breaku, a dzień później wygraliśmy pewnie. Podobnie było teraz w Kaliszu po porażce w pierwszym meczu z Farmutilem – mówi Prielożny.

Mecze rozegrane zostanę w sobotę o godz. 18.30 i niedzielę o 14.40. Jeśli oba zespoły podzielą się zwycięstwami, wówczas o tytule mistrza Polski zadecyduje piąte spotkanie w Kaliszu.

źródło: inf. własna, interia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved