Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Wypowiedzi po drugim meczu Wisły z MMKS Dąbrowa Górnicza

Wypowiedzi po drugim meczu Wisły z MMKS Dąbrowa Górnicza

fot. archiwum

Wisła Kraków wczoraj wyrównała stan rywalizacji play-off o awans do LSK. Kolejne dwa mecze będą w Dąbrowie Górniczej. O drugim spotkaniu mówią trenerzy, zawodniczki i... Agata Mróz.

Magdalena Śliwa (kapitan i II trener TS Wisły Kraków): To było bardzo nerwowe spotkanie. Myślę, że niepotrzebnie, tak szybko skończymy mecz mentalnie, myślami byłyśmy już w szatni. Pojawiło się duże rozluźnienie i stąd tyle nerwów. Dziś zagrałyśmy o wiele lepiej taktycznie. Wczoraj nie wywiązałyśmy się z tego, co zaplanowałyśmy przed meczem. Dziś wygrałyśmy większą determinacja.

 

Katarzyna Mróz (środkowa TS Wisły Kraków): Zagrałyśmy praktycznie na maksa. Dziś brakowało nam bloku. Byłyśmy bardzo konsekwentnie i w końcówkach to my wygrywałyśmy. Jesteśmy szczęśliwe i szkoda tylko, że wczoraj nie udało nam się zwyciężyć. Wczoraj przegrywałyśmy końcówki, dzisiaj je wygrywałyśmy. I to chyba był klucz do sukcesu. W porównaniu z wczorajszym meczem, poukładałyśmy sobie w głowach i dziś grałyśmy skuteczniej. Wczoraj przegrywałyśmy końcówki i tym samym całe spotkanie. Przez niemal całego seta grałyśmy równo, a w końcówce oddawałyśmy inicjatywę. Teraz musimy wygrać przynajmniej raz w Dąbrowie.



 

Waldemar Kawka (trener MMKS-u Dąbrowa Górnicza): Gdybyśmy wygrali pierwszego seta, to cały mecz wyglądałby inaczej. W dniu dzisiejszym nie grały nasze skrzydłowe. Nikogo nie będę wyróżniał w swojej drużynie. Mamy lepszą sytuację, gdyż dwa najbliższe mecze gramy u siebie, jednak jest to mały kroczek, trzeba jednak wygrać te dwa mecze u siebie.

 

Ryszard Litwin (trener TS Wisły Kraków): Mamy nadzieję, że wrócimy do pełnego składu. Na pewno wpływ na sposób gry zespołu miała kontuzja Magdy Piątek. Brakowało nam bardzo wczoraj kończącej-atakującej, jak również bloku, co nie jest bez znaczenia dla psychiki zespołu. Kiedy ona jest, zespół czuje się pewniej. Dzisiaj zagraliśmy zupełnie inaczej taktycznie. Wczoraj mecz był również do wygrania, ale popełniliśmy frajerskie błędy. Wtedy mogło być również 3:0. Czy może być lepiej? Myślę, że na pewno. Jeżeli Magda wróci i będziemy w komplecie, wydaje mi się, że powinniśmy grać siatkówkę, do jakiej przyzwyczailiśmy naszych kibiców. Robimy wszystko, by była gotowa. Właśnie dlatego nie ryzykowaliśmy dzisiaj. Chcieliśmy ją solidnie wyleczyć do kolejnych spotkań z Dąbrową. Mam nadzieję, że nam się to uda i będzie gotowa do gry.

 

Wypowiedzi zbierali: Robert Błaszczyk/Robert Sarna/ Małgorzata Michno/ Marzena Czernek

 


 

Mecz obserwowała zawodniczka hiszpańskiego Grupo 2002 Murcia – Agata Mróz . W krakowskiej Wiśle występuje jej siostra, Katarzyna.

 

Strefa Siatkówki: Jak ocenia Pani dzisiejsze spotkanie?

 

Agata Mróz : – Trudno powiedzieć, ponieważ nie śledziłam całych rozgrywek i nie grałam w Polsce. W dzisiejszym meczu było parę głupich błędów. Obydwa zespoły są bardzo waleczne i z pewnością będą chciały pokazać, że jest o co walczyć. Widać, że się starają i trzymam kciuk za Wisłę i siostrę. Oby wygrały.

 

Co myśli Pani o szansach Wisły w LSK?

 

Potrzeba dwóch – trzech zawodniczek, na których będzie się opierała gra. Widać, że dziewczyny mają chęć gry i wolę walki, ale potrzeba kogoś takiego, żeby móc spokojnie grać i utrzymać się. Bez sensu jest awansować i od razu spaść z ligi. Żeby tego dokonać, potrzeba jednak dwóch – trzech ogranych zawodniczek dobrej klasy.

 

W Wiśle gra Pani siostra. Jak oceni Pani jej występ?

 

Nie będę oceniać, ale wiem, że na pewno stać ją na więcej. Widać, że stara się i ma chęć do gry. Mam nadzieję, że nie tylko w tym, ale też w innych meczach pokaże, że potrafi dobrze grać i będzie jeszcze lepiej.

 

Jakie są mocne strony Wisły?

 

Na pewno zagrywka. Drugim mocnym punktem jest Madzia Śliwa, która naprawdę kieruje tą grą. Bardzo lubiłam z nią grać. Na pewno dużo to daje dziewczynom, że wygrywają i grają fajnie. Na pewno serce do gry i na pewno determinacja, której można im pozazdrościć. Mam nadzieję, że w każdym meczu pokażą, że są takimi zadziorami.

 

A słabe strony?

 

Dziś widziałam mało bloków. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach pograją więcej tym elementem, bo są wysokie i przydałoby się jeszcze parę punktów w ten sposób.

 

Rozmawiały: Małgorzata Michno i Marzena Czernek

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved