Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: Bielszczanki po raz drugi górą

LSK: Bielszczanki po raz drugi górą

BKS Aluprof Bielsko-Biała w walce o brązowy medal MP, drugi raz pokonał Centrostal/Focus Park Bydgoszcz 3:1 i już zaledwie jedno zwycięstwo dzieli bielszczanki od 3. miejsca w LSK.

Będziemy dalej walczyć, żeby wrócić do Bydgoszczy na piąte spotkanie – zapowiada bydgoska siatkarka Dominika Leśniewicz.

Czy tak będzie – zobaczymy po spotkaniach z Aluprofem w Bielsku-Białej. Bydgoszczanki muszą wygrać tam dwa mecze, aby doprowadzić do decydującego pojedynku na swoim parkiecie. Zawodniczki Centrostalu/Focus Park mówią, że w to wierzą.



Ewa Kowalkowska: Będziemy teraz trenować z wiarą, że możemy jeszcze zdobyć brązowy medal. To ciągle nasz cel możliwy do zrealizowania.

Bydgoskie siatkarki przekonują o swej psychicznej gotowości na dalszą walkę, choć, przegrały już pięć spotkań z rzędu (trzy z Farmutilem Piła w półfinale i teraz dwa z Aluprofem). Inne obserwacje ma znająca je świetnie środkowa z Bielska-Białej Jolanta Studzienna. – Oglądałam kasety z nagraniami meczów z Piłą i widać było, że bydgoszczanki psychicznie nie czują się najlepiej.

Chyba ma rację, bo inaczej niż problemem z wiarą we własne siły i psychiką nie można wytłumaczyć przebiegu obu meczów z Aluprofem. Nasz zespół był jak dr Jekyll i mr Hyde z powieści Roberta Louisa Stevensona. Pokazywał dwa zupełnie różne oblicza.

W sobotę dwa pierwsze sety były koszmarne jak mr Hyde. Bydgoszczanki popełniały błąd za błędem. Od stanu 10:11 podopieczne Piotra Makowskiego do końca tej partii wywalczyły zaledwie cztery punkty. Zmiany wprowadzane przez szkoleniowca niewiele dawały. Ataki Katarzyny Jaszewskiej, Joanny Staniuchy i przede wszystkim Anny Podolec bez problemu lądowały po drugiej stronie siatki. Drugi set miał identyczny przebieg. Kilka prostych błędów w końcówce spowodowało, że bielszczanki mogły cieszyć się z zasłużonego zwycięstwa.

Nie wiem, co się z nami dzieje. Kilka błędów powoduje, że się gubimy i nie potrafimy odzyskać naszego rytmu gry. Tak było i tym razem – tłumaczyła przyjmująca Centrostalu/Focus Park Joanna Kuligowska.

I kiedy wydawało się, że bielszczanki odniosą łatwe zwycięstwo, drużyna godpodyń przemieniła jak bohater XIX-wiecznej powieści Stevensona. Zbyt pewne wygranej bielszczanki zostały skarcone przez bydgoszczanki, który znacznie poprawiły przede wszystkim przyjęcie zagrywki i grę blokiem. W końcu na swoim poziomie grała Ilijana Goczewa, która wspólnie z Aleksandrą Liniarska była zaporą nie do przejścia dla rywalek. Zaskoczone takim obrotem sprawy siatkarki Aluprofu ani przez chwilę w trzecim i czwartym secie nie potrafiły zagrozić rywalkom.

Przed tie-breakiem wydawało się, że Centrostal także i tej partii poradzi sobie i ostatecznie odniesie zwycięstwo w pierwszym meczu o brązowy medal. Wyrównana walka trwała tylko do stanu 7:8. Niestety nastąpiła kolejna przemiana i do końca meczu punkty zdobywały już tylko bielszczanki.

W niedzielę nieliczna, około 300-osobowa grupa kibiców zobaczyła na początku meczu, dla odmiany, świetnie grający własny zespół. Każdy element funkcjonował jak w zegarku. Ekipa z Bielska nie miała żadnych szans przy znakomitej asekuracji i obronie (Leśniewicz podbijała niemal wszystkie piłki). Kowalkowska popisywała się mądrymi zagraniami w ataku. Dobrze działał blok (4 pkt w 1. partii). – Pokazałyśmy, że nie popełniając własnych błędów, jesteśmy w stanie wygrać z każdym – stwierdziła kapitan Centrostalu/Focus Park.

O porażce w niedzielnym meczu zdecydowała dramatyczna końcówka drugiego seta. Centrostal/Focus Park zdołał dogonić rywalki przegrywając już 22:24 (atak Kowalkowskiej i as Ciaszkiewicz). Miał też setbola przy stanie 27:26. Kolejne trzy błędy własne bydgoszczanek spowodowały, że oddały tę partię rywalkom. – Drugi set był najważniejszy. Niepotrzebnie na początku oddaliśmy trzy punkty z błędów po zagrywce. Rywal przecież w takiej sytuacji nie naciska. Potem ciężko to odrobić – narzekał szkoleniowiec Centrostalu/Focus Park Piotr Makowski.

W trzecin secie podopieczne Wiktora Kreboka osiągnęły 2-3 punktową przewagę, choć nerwowo zrobiło się przy stanie 21:20 dla Aluprofu. W końcówce raz jeszcze dała o sobie znać wyższość bielskich siatkarek. Za komentarz do czwartej odsłony wystarczy sam wynik. Rządził i dzielił na boisku tylko jeden zespół. Atutem bielszczanek w tym meczu był dobry odbiór zagrywki. Jak rzadko, bardzo równo rozłożyła się siła ataków BKS-u. W tym elemenciew wiodły Edyta Kucharska, Anna Podolec i Joanna Staniucha-Szczurek.

Kolejny mecz obu zespołów w sobotę w Bielsku-Białej. Brązowy medal zdobędzie drużyna, która wygra trzy spotkania.

Centrostal Focus Park Bydgoszcz – BKS Aluprof Bielsko-Biała 1:3

(25:15, 27:29, 21:25, 12:25)

Składy zespołów:

Centrostal: Śrutowska, Liniarska, Ściurka (w niedzielę Ciaszkiewicz), Kowalkowska, Kuligowska, Goczewa, Leśniewicz (libero) oraz Szajek, Naczk, Ciaszkiewicz (w niedzielę Ściurka), Łunkiewicz.

Aluprof: Sadurek, Jaszewska, Podolec, Staniucha, Kucharska, Studzienna, Maj (libero) oraz Niedźwiecka, Wójtowicz, Smak (tylko w sobotę)

Stan rywalizacji play-off: 2:0 dla BKS-u


Wiktor Krebok, szkoleniowiec BKS Aluprof:

Wczoraj zaczęliśmy mecz w nieprawdopodobnym „gazie”. Później przyszło zmęczenie, ale już w piątym secie dziewczyny zagrały bardzo twardo. Dzisiaj, to bydgoszczanki zaczęły jak my poprzedniego dnia. W drugim i trzecim secie decydowały lepsze końcówki w naszym wykonaniu. A wynik czwartej partii mówi sam za siebie. Bardzo się cieszę z dwóch wygranych, bo może uda nam się oszczędzić siebie samych i mieć wolne w przyszłą niedzielę. A tak poważnie, to dowiedliśmy, że zespół jest bardzo dobrze przygotowany kondycyjnie. W przeciwnym przypadku nie wygralibyśmy sobotniego tie-breaka. Żal tylko porażki w Kaliszu, bo dzisiaj dziewczyny pokazały, żę zasługiwały na grę o „coś” więcej.

Katarzyna Jaszewska, kapitan BKS Aluprof:

Oj ciężko było się zmobilizować po środowej przegranej z Winiarami. Ale świadomość walki o trzecie miejsce zwyciężyła. W końcu medal… to jest medal! Sądzę, że niedzielny mecz stał na wyższym poziomie, niż pierwsza potyczka. Ważne, że przełamałyśmy niemoc, wygrywając nerwowe końcówki setów. To cieszy i to bardzo.

Zobacz również:

Wyniki rundy play-off Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: gazeta.pl, sportowebeskidy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved