Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga: Płomień Sosnowiec jedną nogą w PLS

I liga: Płomień Sosnowiec jedną nogą w PLS

Drugi mecz, który dziś odbył się w Sosnowcu, to zarazem druga wygrana podopiecznych Mirosława Zawieracza. Płomień Sosnowiec pokonał Jokera Piła 3:0 i jest bliski awansu do PLS.

Pierwszy set rozpoczął się od walki punkt za punkt, a wyróżniającym się zawodnikiem w zespole Płomienia był Jakub Łomacz, który skutecznie grał w polu zagrywki i ataku. Wynik remisowy utrzymywał się do stanu 4-4. Potem nastąpiło przyspieszenie gospodarzy i Płomień za sprawą Marcina Grygiela wychodzi na prowadzenie 9-7. Kilka prostych błędów w drużynie Jokera powoduje, ze przy stanie 13-9 trener Sławomir Gerymski bierze czas oraz dokonuje roszad w składzie, nie przynosi to jednak spodziewanego efektu. Płomień w natarciu i powiększa przewagę 15-10, 17-11. Błędy własne drużyny z Piły powodują, że miejscowi nie oddają gościom pola gry, a Łukasz Jurokojć wraz z Rafałem Legieniem są nie do zatrzymania w bloku 20-13, 23-15. Gdy wydawało się, że Płomień wygra seta przy stanie 24-15 drużyna z Piły zdobywa 4 punkty po dobrych serwach Przemysława Lacha i jest 24-19. Reprymenda trenera Zawieracza odnosi zamierzony skutek i Płomień wygrywa seta 25-19.

Set drugi miał podobny przebieg jak pierwszy. Wyrównany początek, i żadnej z drużyn nie udaje się objąć wyraźnego prowadzenia. Indywidualne akcje zawodników obydwu drużyn nie dawały zamierzonego efektu. Zespołowa gra Płomienia, odrzucenie przeciwnika od siatki przy stanie 8-6 dla miejscowych zaczęła przynosić efekty. Powiększenie przewagi i po raz kolejny skuteczna gra blokiem miejscowych dają Płomieniowi prowadzenie 12-9. Bardzo dobrze w tym okresie gry grał libero Płomienia Adrian Stańczuk, który wybronił parę trudnych piłek. Przy stanie 14-10 oraz 16-11 widząc słabą grę swojej drużyny dwukrotnie prosi o czas i dokonuje zmian. Jednak to miejscowi są nadal w natarciu i nie oddają pola gry 19-15. Uśpieni wysokim prowadzeniem swojej drużyny gospodarze zaczynają popełniać bardzo liczne błędy w przyjęciu zagrywki oraz w ataku. Kilka dobrych ataków w wykonaniu Jarosława Zbierskiego pozwala gościom odrobić straty i wyrównać stan meczu 23-23. Końcówka tego seta miała bardzo nerwowy przebieg, Joker przy stanie 24-25, miał piłkę setową i nie potrafił wykorzystać. Zrobił to Płomień, który przy stanie 27-26 po skutecznym serwisie Łukasza Jurkojcia oraz autowym ataku gości odnosi zwycięstwo w stosunku 28-26.



Set trzeci rozpoczął się od wyraźnego prowadzenia Jokera 2-6. W tym momencie trener Zawieracz bierze czas i wybija z uderzenia przeciwnika. Drużyna z Sosnowca zmniejsza prowadzenie 5-7 po skutecznych atakach Rafała Legienia. Dwupunktowa przewaga pilskiej drużyny utrzymuje się do stanu 11-13. Płomień wyrównuje 14-14 dzięki dobrej grze w bloku oraz odrzuceniu przeciwnika od siatki. Następnie drużyna pilska ponownie obejmuje prowadzenie 14-16 po błędach gospodarzy. Kolejny zryw gospodarzy i dobra gra w ataku Jakuba Łomacza wyprowadzają miejscowych na prowadzenie 18-17. Prowadzenia tego gospodarze już nie oddają do końca meczu. Podłamany zespół pilski oddaje pole gry i set ten kończy się wygraną Płomienia 25-22.

Dzięki kapitalnej postawie siatkarzy z Sosnowca stan rywalizacji o awans do PLS wynosi już 2:0 na ich korzyść.

W niedzielę właściciel klubu Piotr Hałasik mecz oglądał w towarzystwie posłów z Platformy Obywatelskiej. Zbyt wiele czasu na hali nie spędzili, bo „Kaziki” tym razem nie straciły nawet seta i wygrały mecz w nieco ponad godzinę! Pierwsza część to ogromna przewaga gospodarzy, rywale dopiero w samej końcówce odrobili nieco straty. Świetnie funkcjonował sosnowiecki blok, a goście dodatkowo nie radzili sobie z zagrywką Dariusza Szulika. W drugim secie miejscowi mieli już sześć punktów przewagi (18:12), ale seta wygrali z najwyższym trudem dopiero po dramatycznej końcówce. W trzecim secie długo prowadzili goście, ale końcówka znów należała do gospodarzy. Mecz zakończył skutecznym atakiem Rafał Legień. – Jesteśmy w rytmie gry, gra nam się dobrze i chcemy skończyć tę rywalizację w trzech meczach – zapowiedział 38-letni Legień.

Sławomir Gerymski, przed laty znakomity rozgrywający, teraz trener Jokera: – Płomień był zdecydowanie lepszy, ale ja nie tracę nadziei. Chcemy wygrać dwa razy u siebie i wrócić do Sosnowca na piąty mecz. Podoba nam się to miasto – mówił pół żartem, pół serio.

Kolejne spotkania odbędą się szybciej, niż pierwotnie planowano. W weekend w Pile finałowe mecze ekstraklasy siatkarek, w tej sytuacji siatkarze Jokera i Płomienia grać będą już w czwartek i ewentualnie w piątek.

Czy już za tydzień okaże się, która z drużyn (warto dodać, że obie drużyny rok temu wypadły z PLS) wejdzie do grona elitarnej siatkówki? Na odpowiedź musimy poczekać. Z pewnością czekają także siatkarze Chemika Bydgoszcz, którym przyjdzie zmierzyć się z przegranym z pary Sosnowiec – Piła.

Płomień Sosnowiec – Joker Piła 3:0

(25:19, 28:26, 25:22)

stan rywalizacji play-off: 2:0 dla Płomienia

Składy zespołów:

Płomień: Grygiel, Kosok, Łomacz, Szulik, Jurkojć, Legień i Stańczak (l) oraz Kiwior

Joker: M.Lach, P.Lach, Sobczyński, Syguła, Winnik, Zbierski i Krajewski (l) oraz Świerżewski, Kaczorowski, Szablewski

Pomeczowe wypowiedzi:

Maiusz Syguła (Joker): W pierwszym secie przegrywaliśmy 19-13 w naszych głowach pozostał pierwszy przegrany mecz w dniu wczorajszym. Atut własnego boiska jest po naszej stronie.

Rafał Legień (Płomień): Źle nam się grało po półtoramiesięcznej przerwie. Nie wpadliśmy w meczowy rytm. W pierwszym secie dobrze funkcjonował blok i nie daliśmy pograć przeciwnikowi. Chcielibyśmy zakończyć rywalizację z Jokerem w trzecim meczu.

Mirosław Zawieracz (trener Plomienia): Na trzy „krok” które mieliśmy do zrobienia pozostał nam tylko jeden. W tym sezonie poza meczem w Nysie nie przegraliśmy z nikim z wyżej notowanych rywali. Na początku sierpnia ubiegłego roku chłopcy załapali, ze wszystko idzie w dobrym kierunku i zaczęli grać swoje. Chłopcy nie są przyzwyczajeni do gry w stresie, gdyż teraz wymaga się od nich gry na wyższym poziomie. Ze względu na to, ze chłopcy byli w Będzinie na meczu decydującym o awansie do I ligi pomiędzy MKS MOS Będzin a Orłem Międzyrzecz nie popełnili podobnych błędów jak miejscowy zespół wygrali dzięki temu mecz.

Zobacz również:

Wyniki rundy play-off I ligi mężczyzn

źródło: gazeta.pl, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved