Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Jerzy Matlak: Nie czujemy się upośledzeni w tym finale

Jerzy Matlak: Nie czujemy się upośledzeni w tym finale

Wielkopolskie drużyny Winiar Kalisz i Farmutilu Piła rozstrzygną między sobą, kto sięgnie po złoto mistrzostw Polski siatkarek. To wielki hit, ale trener pilanek Jerzy Matlak zbulwersowany mówi: - Ja słyszałem, że finał podobno się już odbył!

Trenera pilskiego Farmutila doprowadziła do wściekłości wypowiedź Wiktora Kreboka, szkoleniowca Aluprofu Bielsko-Biała, który półfinałowe starcie swej drużyny z Winiarami Kalisz nazwał „przedwczesnym finałem”. – I określenie to powtarzali potem za nim podnieceni jednym efektownym 3:2 różnej maści specjaliści od siatkówki – mówi Jerzy Matlak. – Teraz ja nie wiem, czy ja w ogóle gram w finale, skoro on się już podobno odbył?

Pilski szkoleniowiec uważa podobne określenia za niepoważne i krzywdzące jego drużynę. – Przez cały sezon byliśmy niemal cały czas na drugim miejscu. Wygrywamy kolejne rundy play-off, wchodzimy do finału, jak przystało na jedną z dwóch najlepszych ekip po sezonie zasadniczym. I ja się dowiaduję, że gdzieś w Bielsku był przedwczesny finał?! – denerwuje się. – Jak można w ogóle tak powiedzieć?! To krzywdzące dla moich zawodniczek, to nieuprawnione niedocenianie ich osiągnięcia i odbieranie im radości z sukcesu! Można uważać mój zespół za niegodny finału, choć nie wiem, na jakiej niby podstawie, ale trzeba szanować fakty. W finale grają dwie czołowe drużyny po rundzie zasadniczej, więc o jakim „przedwczesnym finale” była mowa w Bielsku?



Najbogatszy nie znaczy najlepszy – uważa szkoleniowiec Piły. – Zgadzam się, że Bielsko i Kalisz mają najwyższe budżety, dlatego jestem szczęśliwy, że Piła weszła do finału mimo wszystkich naszych perypetii w tym sezonie – dodaje i bardzo krytycznie odnosi się do słów trenera Wiktora Kreboka. – On znany jest z tego, że sporo mówi, ale nie na temat. Nie rozumiem, dlaczego o przedwczesności finału wypowiada się szkoleniowiec, który finały mistrzostw Polski siatkarek oglądał dotąd w telewizji. Może by raz wziął w nim udział z ławki trenerskiej, bo ja już to robiłem kilkanaście razy. Uważam, że ktoś musi w końcu prostować takie wypowiedzi, które nie wiadomo dlaczego postponują naszą obecność w finale.

Matlak jest faktycznie najbardziej doświadczonym polskim trenerem siatkarek, a naprzeciw niego staje szkoleniowiec także doświadczony, który jednak w finale mistrzostw Polski gra po raz pierwszy – Słowak Igor Prielożny, trener kaliskich Winiar. – Nie czujemy się upośledzeni w tym finale, choć faktycznie zgadzam się, że Winiary są faworytem – uważa Matlak. – I znów nie zgadzam się z opinią trenera Kreboka, że kaliska drużyna gra prymitywną siatkówkę. Kalisz gra jedną z najfajniejszych siatkówek w Polsce, właśnie bardzo urozmaiconą. Gra najrówniej, przez cały sezon jest na czele i ma najbardziej dobrany skład do potrzeb drużyny.

Obecnie Winiary mają w nogach i rękach dwa mecze półfinałowe. – To nie będzie mieć znaczenia. To, że udało nam się wywalczyć awans do finału po tak ciężkiej walce, da dziewczynom dodatkową siłę oraz pewność, która pozwoli im zapomnieć o zmęczeniu – mówił Prielożny.

Od 1995 r. nie zdarzyło się, aby w finale mistrzostw Polski siatkarek nie było wielkopolskiej drużyny. Po raz drugi w historii w walce o złoto dojdzie na dodatek do derbów. Poprzednio, w 1999 r. nieoczekiwany triumf nad faworyzowanym Augusto Kalisz rozpoczął okres wielkich sukcesów niedocenianej wcześniej Nafty Piła. Teraz Kalisz i Piła znów stają naprzeciw siebie i znów wyżej notowana jest drużyna kaliska, pierwsza po rundzie zasadniczej. – Wtedy, w 1999 r. Kalisz miał jeszcze większą moc niż teraz – wspomina Jerzy Matlak, który trenuje pilanki tak jak wtedy, przed ośmiu laty. – Na ławce tamtej drużyny Augusto siadały przecież takie siatkarki, jak Glinka czy Kowalkowska.

Matlak dodaje: – Chciałbym, abyśmy wreszcie zagrali finał, który będzie sportowym świętem, bez tych wszystkich animozji, które przez lata pojawiały się między Piłą a Kaliszem. Bawmy się, grajmy w siatkówkę, cieszmy z wygranej i nie deptajmy tego, który przegra.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved