Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Pieniądze to nie wszystko, czyli siatkarskie wybory

Pieniądze to nie wszystko, czyli siatkarskie wybory

Rosyjskie kluby płacą najwięcej. Zaś Włochy są jednym z najlepszych miejsc na świecie do życia - pod względem warunków bytowych, klimatu, kultury. Od siatkarza zależy wybór opcji - mówi mistrz olimpijski i świata, Ryszard Bosek.

W wielu krajach zakończyły się lub niebawem zakończą rozgrywki ligowe. Ruch transferowy powoli zaczyna nabierać tempa. Przejście sławnego Brazylijczyka Giby z Włoch do trzeciego zespołu rosyjskiej superligi Iskry Odincowo świadczy, że możemy być świadkami jeszcze wielu spektakularnych transferów.

Mam taką zasadę, że dopóki zawodnik, którego interesy reprezentuję jeszcze gra, niezależnie czy o utrzymanie, czy o mistrzostwo tematu transferu nie poruszam – mówi Ryszard Bosek. Jest on m.in. agentem Dawida Murka, Michała Bąkiewicza, Krzysztofa Ignaczaka i Michała Winiarskiego. – Zawodnik nie może sobie zaprzątać głowy innymi sprawami niż gra. Bąkiewicz i Winiarski już zakończyli występy w tym sezonie w swoich klubach.



W sprawie transferu Michała Bąkiewicza rozmowy są prowadzone, z klubami zagranicznymi również – powiedział Ryszard Bosek. – Michał Winiarski ma kontrakt, zresztą w klubie miał dobre opinie. Przeszedł porządną szkołę włoskiej siatkówki.

Po zdobyciu wicemistrzostwa świata marka polskich siatkarzy wzrosła na międzynarodowym rynku. – Przed laty z Włoch wyjechali wszyscy rosyjscy siatkarze, gdy u nich w kraju pojawiły się duże pieniądze – mówi Ryszard Bosek. – Odszedł Brazylijczyk Giba, niewykluczone że Serie A straci jeszcze kogoś znaczącego. Włosi patrzą jednak do przodu, chcą mieć u siebie dobrych zawodników, również takich którzy mogliby się rozwinąć. Dlatego też do Polski przyjeżdżają menadżerowie z tego kraju i szukają odpowiednich graczy.

Budowa zespołu w Serie A ma swój określony cykl. – Najpierw trzeba poukładać swoich siatkarzy – mówi Ryszard Bosek. – Lube Banca Marche Macerata ma np. teraz opcję pięciu środkowych. Coś z tym zawodnikami trzeba zrobić. Duże zmiany szykują się w Sisleyu Treviso. Ryszard Bosek podkreślił, że po sukcesie w Japonii włoskie kluby są skłonne przyjąć z powrotem tych Polaków, dla których wcześniej w Serie A nie widziano miejsca.

Takim mógłby być Paweł Zagumny, który został najlepszym rozgrywającym mistrzostw świata – twierdzi Ryszard Bosek. – Ma szanse wrócić do Serie A w majestacie zwycięzcy.

Rosyjska superliga przebija inne ligowe rozgrywki większymi pieniędzmi. Jednak warunki życia w Rosji są nieporównywalnie trudniejsze. Łukasz Żygadło do samego końca miał problemy z przyzwyczajeniem się do jedzenia. – W Kalinigradzie, który dobrze znałem wychodziłem do sklepu, robiłem zakupy i przyrządzałem, to na co miałem ochotę – wspomina. – W miastach w których byłem pierwszy raz jak np. Biełgorodzie dokarmiałem się czekoladowymi batonikami.

Znany z gry w Mostostalu Czech Jiri Popelka przez reprezentował Lokomotiw Nowosybirsk. – Kto przeżyje Rosję, przeżyje wszystko – powiedział w jednym z wywiadów. – Pieniądze dostaje się tam za to, za co człowiek musi wycierpieć – mówi reprezentant Czech. – Kiedyś jechałem pociągiem z Czeskich Budziejowic do Pragi. Było spore spóźnienie. Myślałem, że nic gorszego już mnie w podrózy nie spotka. W Rosji czasem zdarzało mi się podróżować po 36 godzin. Było nas czterech w przedziałe w którym jedliśmy, oglądaliśmy fimy na wideo, bawiliśmy się. Wiem czym jest czterdziestostopniowy mróz. Nie da się w takich warunkach oddychać. Przychodziło trenować w hali, gdzie było kilka stopni powyżej zera. Zresztą na Syberii temperatura minus dziesięć nie liczy się jako mróz.

Przeloty z Kazania do Kaliningradu, Nowosybirska czy Nowego Urengoja na pewno nie należą do komfortowych. Czołowi gracze rosyjscy nie chcą podpisywać kontraktów z klubami położonymi na Syberii. Nieoficjalnie nawet mówi się o przeliczniku finansowym za trudne warunki klimatyczne. Każde sto kilometrów na wschód od Moskwy ma swój dolarowy przelicznik – im dalej tym drożej.

Przyzwyczajony do łagodnego klimatu śródziemnomorskiego Giba może mieć pewne problemy aklimatyzacyjne. Przed rokiem w klubach rosyjskich na mocy porozumienia między rządami obu krajów zagrało kilku Kubańczyków. – Lądujemy w Nowym Urengoju a tam 48 poniżej zera – wspomina trener Lokomotiwu Jekaterynburg. – Moim chłopakom dech w piersi zapiera, a co mówić o tych biedakach z Kuby, którzy wcześniej nie spotkali się nawet z temperaturą minus jeden.

W klubach rosyjskich gra wielu Bułgarów. Niektórzy z nich zastanawiają jak rozwiązać kontrakty i przenieść bardziej na południe. Z superligi do Skry Bełchatów przeszedł środkowy Ewgeni Iwanow. Przeprowadzce towarzyszyła dewiza – pieniądze to nie wszystko. W Dynamie Moskwa gra najlepszy siatkarz Europy 2006 roku Matej Kazijski. Podpisał kontrakt na milion dolarów na trzy sezony. Według nieoficjalnych informacji chętnie zamieniłby część banknotów z podobiznami amerykańskich prezydentów na łagodną włoską zimę.

Duże pieniądze czy znakomite warunki bytowe, wybór należy do ciebieRyszard Bosek parafrazuje hasło reklamowe i ze śmiechem dodaje, że gdyby on był jeszcze zawodnikiem, to podpisałby w Rosji dwuletni kontrakt, a następnie jakąś umowę emerytalną z klubem Serie A.

źródło: pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved