Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bogdan Szczebak: Wlazły i Szymański nie zadecydują o złocie

Bogdan Szczebak: Wlazły i Szymański nie zadecydują o złocie

- W ostatnim meczu jedna piłka może przesądzić o mistrzostwie. Jeżeli to będzie piłka, którą nasi siatkarze podbiją dzięki analizie statystyka, to już ta praca ma sens - mówi Bogdan Szczebak, statystyk Jastrzębskiego Węgla.

W piątek w Bełchatowie ostateczna batalia o złote medale mistrzostw Polski. Po czterech spotkaniach trudno wytypować faworyta. Może to liczby pomogą nam wskazać najlepszą drużynę PLS-ie?

Wojciech Todur: Finałowa rywalizacja jest bardzo zacięta. Jaki element gry przesądza o zwycięstwie jednej z drużyn?



Bogdan Szczebak: Statystyki są bardzo wyrównane, ale mimo wszystko zwróciłbym uwagę na atak. W pierwszym meczu w Jastrzębiu siatkarze Skry wbijali piłki w parkiet ze skutecznością na poziomie 56 procent, tymczasem my tylko 50. Wygrali bełchatowianie… Na drugi dzień to już nasz zespół miał przewagę: 58 do 49 i to my byliśmy górą.

Finał to także pojedynek Wlazłego i Grzegorza Szymańskiego – dwóch najlepszych atakujących polskiej ligi.

Są niezwykle istotni dla swoich zespołów. Można powiedzieć, że ich siły i umiejętności wzajemnie się równoważą. W tej sytuacji o losach meczu decydują zawodnicy, którzy znajdują się w ich cieniu. W Skrze jest to Piotr Gruszka, a u nas Dawid Murek.

Czy Szymański jest najlepszym zawodnikiem finału?

Gra bardzo skutecznie. Podobnie jak Wlazły ma atakować, serwować i pomóc w bloku. Gorzej z obroną, ale to jest słabość wszystkich polskich atakujących. Trener stara się pomóc Grześkowi. Podpowiada jak ustawić nogi, jak przesuwać się pod siatką i już widać tego efekty.

Czy statystyka może pomóc ograć przeciwnika?

Pewnie, że zawsze najważniejsze są umiejętności, siła, pomysł na grę, ale statystyka to gotowe podpowiedzi, rozwiązania. Z obserwacji spotkania można wyciągać niezwykle ważne wnioski – przede wszystkim, do kogo najczęściej i w jakich sytuacjach piłki dogrywa rozgrywający. Wtedy łatwiej ustawić blok, podbić piłkę, a kto kończy ataki po kontrach ten wygrywa mecz. W ostatnim meczu jedna piłka może zadecydować o mistrzostwie. Jeżeli to będzie piłka, którą nasi siatkarze podbiją dzięki analizie statystyka, to już ta praca ma sens.

Kto będzie mistrzem?

Jastrzębie już powinno być! Żal mi drugiego meczu. Trzeciego seta przegranego na przewagi i kolejnej partii, którą straciliśmy, chociaż prowadziliśmy już 19:15… Fakt, że ostatni mecz gramy w Bełchatowie nie ma żadnego znaczenia. Więcej, w tym sezonie lepiej gramy na wyjazdach. To przecież dwa wygrane mecze w Olsztynie dały nam przepustkę do finału.

*Rozmawiał Wojciech Todur – Gazeta Wyborcza, więcej na gazeta.pl

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved