Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Joanna Szeszko: We Wrocławiu czeka nas ciężki bój

Joanna Szeszko: We Wrocławiu czeka nas ciężki bój

Gdyby siatkarki białostockiego zespołu w rundzie zasadniczej grały tak, jak zagrały ostatnie mecze z Gwardią Wrocław, pewnie nie musiałyby się bać o pozostanie w Lidze Siatkówki Kobiet.

Tomasz Piekarski: Po dwóch zwycięstwach we własnej sali prowadzicie 3:1 i do wyeliminowania Gwardii potrzebujecie tylko jednej wygranej. Załatwicie to w kolejnym meczu we Wrocławiu?

Joanna Szeszko:Bardzo byśmy chciały, ale jeszcze niczego nie możemy być pewne. Komfort psychiczny jest po naszej stronie, jednak we Wrocławiu czeka nas ciężki bój. Przed tygodniem przekonałyśmy się, że nie możemy być zbyt pewne siebie, lekceważyć rywalek, bo to się źle skończy [białostoczanki przegrały w sali rywalek 1:3 – red.]. Dostałyśmy nauczkę i teraz od wtorku zabieramy się do ciężkiej pracy. To będzie tydzień mocnych treningów.



W starciach z Gwardią gracie zdecydowanie lepiej niż w rundzie zasadniczej. Nie żałujesz, że lepsza dyspozycja przyszła tak późno?

Bardzo żałuję, ponieważ być może nie grałybyśmy o utrzymanie. Z drugiej strony w poprzednim sezonie do gry w play off potrzeba było 14 punktów, a teraz wywalczyłyśmy 16 i gramy o utrzymanie. Na naszą słabszą postawę wpływ miały zawirowania ze zmianami trenerskimi [przed sezonem Marian Kardas zastąpił Czesława Tobolskiego, który po nieudanej rundzie zasadniczej został przywrócony do pracy z drużyną – red.]. Ponadto była straszna presja, mowa o medalach i mimo, że się staraliśmy nic nam nie wychodziło.

Wspomniałaś o zawirowaniu z trenerami, w związku z tym, jaki wpływ na lepszą postawę w meczach z Gwardią ma to, że ćwiczycie teraz pod okiem dwóch szkoleniowców?

Ciężko mi o tym mówić, ale to jednak pomogło. Co dwóch trenerów to nie jeden, obaj się uzupełniają, podpowiadają sobie i są efekty. Zaczęłyśmy grać całkiem inaczej.

Dlaczego lepsza forma przyszła dopiero teraz? Czy podczas przygotowań do sezonu popełnione zostały błędy, że dopiero teraz odzyskujecie świeżość?

Cały okres przepracowałyśmy bardzo dobrze, z tym, że uczestniczyło w nim cztery, góra pięć dziewcząt, które teraz grają. Reszta była a to na zgrupowaniach kadry, a to gdzieś jeszcze. Dlatego też nie było czasu na zgranie. Ponadto po pierwszych porażkach w pewien sposób się załamałyśmy. Wszystko poszło nie w tym kierunku, w którym powinno i ciężko było się podnieść. Teraz mamy wiarę i spisujemy się dużo lepiej.

Prawie każda z zawodniczek gra lepiej niż wcześniej, ale to Ty stałaś się prawdziwą liderką drużyny. Czujesz w związku z tym większą presję, bo te najważniejsze piłki w kolejnych meczach będą grane do Ciebie?

Żadnej presji nie odczuwam. Czuję się bardzo swobodnie i nie odnoszę wrażenia, że ciąży na mnie większa odpowiedzialność. Koleżanki z zespołu zobaczyły, że gram pewnie i więcej piłek kierują do mnie, a ja staram się po prostu dobrze je kończyć. Na pewno jestem pewniejsza w tym co robię.

Z Joanną Szeszko rozmawiał Tomasz Piekarski – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved