Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Kryzys siatkówki w Łodzi

Kryzys siatkówki w Łodzi

Siatkówka w Łodzi przeżywa od dłuższego czasu poważny kryzys. Najzdolniejsi siatkarze oraz siatkarki wyjeżdżają do pobliskich ośrodków siatkarskich w Bełchatowie, Ozorkowie, Zduńskiej Woli czy też Aleksandrowie Łódzkim. Czy ten stan rzeczy ma szansę ulec w najbliższym czasie zmianie?

Na Polesiu rusza program szkolenia młodych adeptów koszykówki – mówi wiceprezydent Łodzi, Hanna Zdanowska. – Tym samym tropem chcemy iść również w innych dyscyplinach sportowych, w tym i w siatkówce. Trwa wstępna reorganizacja w Wydziale Edukacji Urzędu Miasta Łodzi, która ma za zadanie przywrócenie szkolenia w Szkolnych Klubach Sportowych. Mamy w Łodzi bogate tradycje siatkarskie i będziemy chcieli to odbudować.

Łódź jako silny ośrodek siatkarski wspominana jest przez starszych kibiców i działaczy. Żeńskie zespoły Startu, ŁKS i CHKS oraz męskie – Anilana, Wifama, Społem, AZS czy Resursa rozdawały karty w najwyższych ligach. W nadchodzącym sezonie w II lidze kobiet będą występowały trzy zespoły żeńskie – Start, Budowlani i ŁKS. Łódzka Wifama skupia się bardziej na szkoleniu młodzieży niż próbie awansu do rozgrywek szczebla centralnego. Po Anilanie, Społem AZS, CHKS i Resursie pozostało już tylko wspomnienie, którego niechlubnym symbolem jest rozpadająca się hala tego ostatniego klubu strasząca przejeżdżających jedną z głównych ulic miasta.



Wszyscy pamiętają czas, gdy okręg łódzki był jednym z najprężniejszych ośrodków piłki siatkowej w kraju i mam nadzieję, że ponownie doprowadzimy do takie stanu – zapewnia prezes Łódzkiego Związku Piłki Siatkowej, Piotr Rybiński. – W okręgu łódzkim mamy dobre wyniki jeśli chodzi o szkolenie młodzieży, możemy pochwalić się mistrzostwem Polski juniorów i mistrzostwem Polski kadetów (oba tytuły zdobyli młodzi siatkarze z Bełchatowa – przyp. red.) Dlaczego więc w Łodzi nie mamy takie zespołu ligowego jak w Bełchatowie? Oczywiste jest, że chodzi tu o środki finansowe i sponsorów. Jeżeli będziemy mieli dobre szkolenie młodzieży, a coś takiego właśnie mamy, to kwestią czasu jest powstanie na terenie Łodzi silnego klubu siatkarskiego.

Dobre wyniki osiągane przez młodzież z województwa łódzkiego podkreślał również związany z Łodzią długoletni prezes ŁZPS, obecnie wiceprezes PZPS, Bogusław Adamski. – Problemem są finanse, jeśli chodzi o siatkówkę, w tej chwili są to już duże kwoty – podkreślił Adamski. – Jeśli chodzi o LSK trzeba zgromadzić 3-4 mln złotych, w PLS to już kwota ok. 6 mln zł. To nie są małe pieniądze dla Łodzi, ale mamy nadzieję, że rozwój gospodarczy miasta doprowadzi do tego, że będziemy mieli sponsorów. Być może już od następnego sezonu będzie możliwość wykupienia „dzikiej karty” w najwyższej klasie rozgrywkowej i to spowoduje, że sponsorzy, którzy nie chcą czekać na długotrwały i żmudny awans z najniższej ligi zainteresują się łódzką siatkówką.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved