Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Wypowiedzi po meczu o brązowy medal

PLS: Wypowiedzi po meczu o brązowy medal

- Czwarte miejsce to dla nas porażka, bo walczyliśmy o złoto w tym sezonie - mówi po przegranym meczu z PZU AZS Olsztyn Paweł Woicki. W sobotę po raz trzeci olsztynianie wygrali z Wkręt-Metem i zdobyli "brąz".

Marcin WikaNie było to wyjątkowe widowisko. Momentami gra była szarpana. No cóż, dziś się nie udało i musimy obejść z niczym. Z przykrością muszę pogratulować Olsztynowi trzeciego miejsca. Dla nas czwarta lokata to zdecydowanie porażka. Przed sezonem stawialiśmy sobie inne cele. Przez cały sezon gra nam się nie układała, nie mogliśmy się „zazębić”. Trudno powiedzieć co zadecydowało o tym, że mamy czwarte miejsce… może brak szczęścia?

Paweł WoickiTo był bardzo zacięty mecz, który mógł się podobać kibicom. Niestety nie udało nam się wygrać. Żeby zdobyć medal trzeba wygrać trzy mecze. Nam to się nie udało. Wygrał lepszy. W tym sezonie wygraliśmy z nimi tylko dwa razy, grają tam wicemistrzowie świata, najlepszy rozgrywający świata, więc zasłużenie zdobyli brąz. Nie jest wstyd z nimi przegrać. Czwarte miejsce to dla nas porażka, bo walczyliśmy o złoto w tym sezonie. Rok temu czwarte miejsce, po rundzie zasadniczej także czwarte miejsce więc zachowaliśmy status quo. Olsztyn dziś świetnie spisywał się w ataku, Paweł Zagubny można powiedzieć „bawił się”. Zagrywaliśmy bardzo silno, ale wszystko przyjmowali, a potem skutecznie atakowali.



Wojciech GrzybSiatkówka jest grą błędów. Dziś udało nam się zachować zimną krew, zwłaszcza w końcówkach. Po piątkowej porażce musieliśmy się bardzo skoncentrować, nie mogliśmy sobie pozwolić na porażkę choć zmęczenie fizyczne dawało się we znaki. Zmęczeni, po ciężkiej walce, ale cieszymy się z brązu. Każdy zespól walczył o złoto. W play-offach trzeba wygrać trzy mecze. Nam ta sztuka nie udała się z Jastrzębiem. Jak widać w finale spotkały się bardzo dobre drużyny i o złotym medalu decydować będzie piąty mecz. Można żałować, że to nie my tam teraz gramy. Drużyny z pierwszej czwórki grały w tym sezonie na bardzo zbliżonym poziomie. Zarówno Jastrzębie musiało się namęczyć żeby z nami wygrać, jak i Skra żeby pokonać Częstochowę, a teraz boje o poszczególne miejsca są bardzo zacięte.

Sinan Tanik – To był bardzo trudny mecz, gdyż oba zespoły były bardzo zmęczone wczorajszymi pięcioma setami. My dodatkowo byliśmy sfrustrowani porażką. Mogliśmy łatwo wygrać ten mecz i zakończyć sezon już wczoraj. A tak musieliśmy rozegrać jeszcze jedno spotkanie. Cieszymy się z medalu choć przed sezonem liczyliśmy na złoto. W półfinale nie sprostaliśmy Jastrzębiowi. Odbudowali się po zmianie trenera i teraz to bardzo silny zespół. Wydaje mi się, że nie byliśmy jeszcze gotowi do mistrzostwa i dlatego przegraliśmy w półfinale.

Czy zobaczymy Cię w naszej lidze w przyszłym sezonie?

Mam taką nadzieję. Ten sezon to nowe doświadczenie dla mnie, zwłaszcza, że to pierwszy mój sezon zagranicą. Jestem bardzo zadowolony z poziomu ligi i zespołu, dlatego mam nadzieję, że zostanę tu na kolejny sezon.

Marcin MożdżonekKontrolowaliśmy spotkanie, choć może to tak nie do końca wyglądało. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Zdobyliśmy brąz, ale niedosyt jest. Ten medal także musieliśmy wygrać, ale żałujemy, że to nie my walczymy teraz w finale. W naszej lidze, z całym szacunkiem dla innych zespołów, w walce o medale ciągle liczą się cztery zespoły. Mostostal miał swoją szansę, ale jej nie wykorzystał.

Marcin LubiejewskiPo wczorajszym meczu było dość nerwowo. Wiedzieliśmy, że musimy wygrać, gdyż piąty mecz to byłaby loteria. Wyszliśmy bardzo skoncentrowani i z dużą wolą walki. Dobrze, że wygraliśmy trzeciego seta, bo byłaby możliwość powtórzenia scenariusza z dnia wcześniejszego. Wytrzymaliśmy fizycznie, graliśmy zespołowo i zwyciężyliśmy. Dziś byliśmy bardzo skuteczni na kontrze. Richard Lambourne grał świetnie w obronie, a niemal wszystko co podbił było kończone. No i nasza psychika. Wczoraj w decydujących momentach nie wytrzymaliśmy do końca i przegraliśmy. Dziś nam się to udało i wygrany czwarty mecz, na szczęście medal jest na naszych szyjach.

Richard LambourneJesteśmy szczęśliwi ze zwycięstwa. Wczoraj prowadziliśmy 2:0, potem przegraliśmy seta, a później całe spotkanie. Czasem tak bywa, że jeśli wygrasz dwa sety i rozluźnisz się za bardzo. Do tego wczoraj nie trafiliśmy ze zmianami. Dziś w naszym zespole byli zawodnicy, którzy ciągnęli grę w odpowiednich momentach. Teraz cieszymy się z brązu, choć liczyliśmy na złoto.

Paweł PapkeTo był bardzo ciężki mecz, bo wszyscy byliśmy wykończeni fizycznie po całym sezonie. Wydaje mi się jednak, że spotkanie mogło się podobać, gdyż było wiele ciekawych wymian, nie było dużo zepsutych zagrywek Dziś całkiem nieźle przyjmowaliśmy, Paweł fajnie rozgrywał i poprawiliśmy grę blokiem. Cieszymy się, że zwyciężyliśmy i zdobyliśmy brązowy medal. To dla nas bardzo ważne, że skończyliśmy sezon wygranym meczem i z medalem. Szkoda, że to nie złoty, ale trzeba się zadowolić tym co jest. Najgorsze miejsce dla sportowca to czwarte i cieszymy się, że udało nam się od niego uciec, tym bardziej, że to drugi rok z rzędu. Wydaje mi się, że ten sezon możemy uznać za całkiem udany. Trochę przysnęliśmy w drugiej rundzie play-off w meczach z Jastrzębiem, zwłaszcza u siebie i dlatego graliśmy tylko o brąz. Mam nadzieję, że w Olsztynie będzie mocna siatkówka, dobra drużyna, z mocnymi zawodnikami, dobrym trenerem i sponsorem, ze mną czy beze mnie ten klub będzie walczył o medale. Ciężko powiedzieć czy zostanę w Olsztynie. W tym roku kończy mi się kontrakt i decyzja o tym czy zostanę będzie należeć do trenera, do zarządu klubu, w każdym bądź razie rozmowy się zaczną.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved