Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: Horror w Bielsku

LSK: Horror w Bielsku

Po bardzo zaciętym meczu, siatkarki BKS Aluprof Bielsko-Biała pokonały w tie-breaku drużynę kaliskich Winiar 24:22. W półfinale play-off, po trzech meczach bielszczanki prowadzą 2-1.

Bielszczanki rozpoczęły spotkanie wyraźnie podbudowane ubiegłotygodniowym zwycięstwem w Kaliszu. W trakcie całego seta tylko trzykrotnie pozwoliły rywalkom na prowadzenie – 0:1, 0:2 i 1:2. Na pierwszej przerwie technicznej oba zespoły dzielił już dystans trzech „oczek” (8:5). Z małymi wahaniami (10:9, 11:10) gospodynie utrzymywały przewagę, powoli dokładając do niej kolejne punkty (16:12). W końcowej fazie gry popełniły jednak kilka błędów (22:21), na co natychmiast zareagował ich szkoleniowiec Wiktor Krebok. Okazał się to trafny zabieg, gdyż zdekoncentrowana przerwą Magdalena Godos pomyliła się w polu zagrywki (23:21). Kiedy w kolejnej akcji Anna Woźniakowska (24:21) zaatakowała w aut Aluprof był już bardzo blisko zwycięstwa. Kropkę nad „i” przy stanie 24:22 postawiła Katarzyna Jaszewska.

Druga partia przyniosła jeszcze więcej emocji. Już na wstępie kaliszanki „odskoczyły” BKS-owi na dwa „oczka” (1:3). Od tego momentu na parkiecie w Bielsku-Białej toczyła się walka punkt za punkt. Po serii kontr od stanu 10:13 gospodynie doprowadziły do remisu 14:14, a chwilę później wyszły na pierwsze w secie prowadzenie 18:17. Ich radość nie trwała jednak długo. Silne zagrywki Barańskiej, utrudniły im konstruowanie kolejnych akcji, dzięki czemu Winiary odskoczyły na trzy „oczka” (19:22). Przy stanie 20:24 mało kto wierzył jeszcze w jakąś niespodziankę. Tymczasem błąd serwisowy popełniła Milada Spalova, Anna Woźniakowska zaatakowała w aut, a dzieła dokończyła Jaszewska. Ex-kaliszanka zdobyła cztery kolejne punkty i zapewniła swojemu zespołowi zaskakujące zwycięstwo 26:24. Drugi set był chyba najlepszą częścią sobotniego spotkania. O jego poziomie świadczy chociażby ilość błędów własnych popełnionych przez oba zespoły – Winiary pomyliły się zaledwie 4 razy, a BKS 6.



Po zmianie stron gra przebiegała pod dyktando liderek tabeli. Przez pół seta zespół BKS-u nie pozwalał im zdobyć przewagi większej niż trzy punkty, lecz od stanu 11:11 sytuacja zaczęła wymykać się bielszczankom spod kontroli. Seria niewymuszonych błędów sprawiła, że pięć kolejnych akcji padło łupem Winiar (11:16). Mimo walki gospodynie nie potrafiły odwrócić już losów seta. Najbliżej tego były przy stanie 18:21, jednak trener Prielożny wziął we właściwym czasie przerwę i „ostudził” gorące głowy swoich podopiecznych. Ostatecznie partia po ataku Terezy Matuskovej zakończyła się rezultatem 19:25.

W czwartej odsłonie prowadzenie często zmieniało „właściciela”. Bielszczanki od początku były stroną dominującą (4:2, 13:11), jednak nie potrafiły utrzymać raz zdobytej przewagi (8:9, 10:11, 15:16). Nerwowa atmosfera udzielała się szkoleniowcom. Przy stanie 12:11 Igor Prielożny został ukarany żółtą kartką za komentowanie decyzji sędziów. Po drugiej przerwie technicznej BKS wygrał cztery kolejne akcje (19:16), lecz głównie za sprawą bloku oraz Matuskovej Winiary wyrównały (23:23) i zdobyły pierwszą piłkę setową (23:24). Chwilę później dwa „meczbole” miał BKS, jednak nie przyniosły one rozstrzygnięcia. Wojnę nerwów lepiej wytrzymały przyjezdne, które zwyciężyły 29:27.

Mimo słabej inauguracji piątej partii (1:3) BKS pokazał, że wyciągnął wnioski z porażki z Winiarami w finale Pucharu Polski. Gospodynie wyszły na parkiet z wiarą w zwycięstwo, co zaowocowało prowadzeniem 8:5 przy zmianie stron. Po wznowieniu gry w roli głównej wystąpiła Eleonora Dziękiewicz, która popisała się skutecznym atakiem z krótkiej oraz blokiem na Jaszewskiej (8:7). W kolejnej akcji Jolanta Studzienna uderzyła z obiegu w aut i po przewadze BKS-u pozostały tylko wspomnienia (8:8). W dalszej części seta wynik oscylował w okolicach remisu. Chyba nikt nie spodziewał się dramaturgii jaka będzie towarzyszyła końcówce spotkania. Pierwszy meczbol należał do gospodyń, jednak nie przyniósł rozstrzygnięcia. Winiary miały cztery okazje, aby zakończyć pojedynek na swoją korzyść, BKS aż siedem. Właśnie siódma próba okazała się dla podopiecznych Wiktora Kreboka szczęśliwa. Przy stanie 23:22 „kiwka” Eleonory Dziękiewicz zatrzymała się na taśmie i w hali przy ul. Rychlińskiego rozległ się głośny okrzyk radości. Aluprof zwyciężył w niesamowitym tie-breaku 24:22 i w całym spotkaniu 3:2.

Mecz stał na niezłym, momentami bardzo dobrym poziomie. Jego cichą bohaterką była libero BKS-u, Paulina Maj, która znakomicie spisywała się w obronie.

BKS Aluprof Bielsko-Biała – Winiary Kalisz 3:2

(25:22, 26:24, 19:25, 27:29, 24:22)

Stan play-off: 2-1dla Aluprofu

Składy zespołów:

BKS: Sadurek, Studzienna, Kucharska, Podolec, Staniucha-Szczurek, Jaszewska, Maj (libero) oraz Wojtowicz, Niedzwiecka, Smak, Yaneva

Winiary: Godos, Spalova, Dziękiewicz, Matuskova, Barańska, Woźniakowska, Sawicka, Toborek, Żebrowska, Owczynnikowa

Zobacz również:

Wyniki rywalizacji play-off w LSK

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved