Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Prielożny: Wygrana w piątek – mistrzostwo Jastrzębia

Prielożny: Wygrana w piątek – mistrzostwo Jastrzębia

- Jeżeli Jastrzębski Węgiel wygra pierwszy mecz, w sobotę powinien zdobyć złote medale - uważa Igor Prielożny, były szkoleniowiec jastrzębian i drugi trener reprezentacji Polski w czasie igrzysk w Atenach, obecnie pracujący z Winiarami Kalisz.

Prielożny, który obecnie prowadzi żeński zespół z Kalisza, z którym ma szansę na mistrzostwo Polski, doskonale zna większość zawodników Skry i Jastrzębia. To przecież jego byli podopieczni z klubu bądź reprezentacji.

Piotr Płatek: Przygląda się Pan finałowym rozgrywkom w ekstraklasie mężczyzn?



Igor Prielożny: Oczywiście. Wciąż bardzo interesuję się męską ekstraklasą.

Jak Pan ocenia dotychczasowe dwa mecze w Bełchatowie?

Dobrze, że jest remis. To powoduje większą dramaturgię i wyzwala emocje. Dotąd decydująca była gra Mariusza Wlazłego. Gdy on gra dobrze, wtedy Skra wygrywa.

Ale Jastrzębski Węgiel ma Dawida Murka…

Murek faktycznie gra teraz znakomicie. Pokazał, że jest facetem z charakterem. Spotkało go bardzo dużo krytyki w sezonie zasadniczym, tymczasem w decydujących grach pokazuje, na co go naprawdę stać. Do tego trzeba mieć charakter! Zresztą podobnie jest z Piotrkiem Gruszką. On też demonstruje świetną grę w tych finałach.

Jak Pan ocenia rozgrywających obu zespołów? Ta pozycja to przecież newralgiczny punkt zespołu…

To jest tragedia tego finału. Obaj zawodnicy nie są najlepszymi siatkarzami na tej pozycji. To nie są wielkie osobowości, przydarza im się sporo błędów. Na szczęście Iwanow, który słabo grał w sezonie zasadniczym, teraz gra lepiej, a Dobrowolski, który miał problem w pierwszym spotkaniu finału, odbudował formę na kolejną grę.

Kto jest faworytem spotkań w Jastrzębiu?

Nie od dziś wiadomo, że hala w Szerokiej jest sprzymierzeńcem gospodarzy. Tu jeśli przy przyjęciu piłka odskoczy na metr, jest praktycznie stracona. W tej sytuacji niewątpliwie gospodarze wspierani przez swoją publiczność będą mieć przewagę.

Co jest atutem Skry?

Mentalnie to bardzo mocny zespół. Nie załamują się po kilku piłkach, grają swoje. Są twardzi.

A mocne strony Jastrzębskiego Węgla?

Niewątpliwie jastrzębianie mają lekką przewagę, jeśli chodzi o jakość czysto sportową. Mają Murka, Szymańskiego oraz Siezieniewskiego i większe pole manewru.

Trener Tomaso Totolo wiele wniósł do Jastrzębia. Teraz to skonsolidowany, silny zespół.

W ćwierćfinałach jeden punkt dzielił ich od tragedii, teraz są na fali. My, jako obcokrajowcy, musimy pracować nad mentalną stroną zawodników, by zyskać ich zaufanie. Totolo to właśnie robi.

Jest pewna analogia między Skrą a prowadzonymi przez Pana Winiarami. Oba zespoły przez cały sezon gromiły rywali, ale kiedy przyszły decydujące mecze, solidarnie przegrały ważne spotkania we własnych halach.

Każdy zespół ma prawo zagrać słabiej. Takie właśnie mecze zdarzyły się nam i Skrze. Dopiero teraz jednak najbliższe wyjazdowe spotkania powiedzą prawdę o sile obu zespołów. My jedziemy do Bielska po dwa zwycięstwa.

Będzie piąty mecz między Skrą i Jastrzębiem?

Dużo na to wskazuje. Jednak jeśli Jastrzębski Węgiel wygra piątkowy mecz, wtedy w sobotę możemy być świadkami dekoracji.

Będzie Pan na piątkowym meczu w Szerokiej?

W weekend gramy z Winiarami dwa razy w Bielsku. Obecnie stacjonujemy w Sosnowcu. Bardzo prawdopodobne, że w piątkowe popołudnie wyskoczę do pobliskiego Jastrzębia, by obejrzeć finał.

Rozmawiał: Piotr Płatek (gazeta.pl)

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved