Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Jastrzębski Węgiel nie przeskoczył Skry Bełchatów

PLS: Jastrzębski Węgiel nie przeskoczył Skry Bełchatów

Nie pomogła specyficzna jastrzębska hala, ani tłumy wiernych kibiców. Po zaciętej walce Skra Bełchatów ograła dziś gospodarzy i objęła prowadzenie 2-1 w drodze po mistrzowską koronę.

Już początek pierwszego seta wskazywał, że bełchatowianie są mocno skoncentrowani i zmobilizowani. Po tym jak Gruszka skutecznie zaatakował, a za chwilę ustrzelił Murka zagrywką goście wyszli na prowadzenie 4:1. Jastrzębianie nie zamierzali jednak oddać seta bez walki i po dwóch skutecznych blokach na Lewisie i Wlazłym oraz błędzie w ataku E.Iwanowa objęli prowadzenie 9:8. Od tej pory do kolejnej przerwy technicznej toczyła się wyrównana walka, ale to Jastrzębski Węgiel popełniał więcej błędów. Siezieniewski, Murek i Rusek nie potrafili poradzić sobie z mocnymi zagrywkami przeciwnika, Szymański zaatakował w aut, a na Murka zasadził się skutecznie bełchatowski blok (15:19). Gospodarze rzucili się do odrabiania strat, po skutecznym kontrataku Szymańskiego przewaga gości stopniała do dwóch punktów (18:20). Szymański miał szansę stać się bohaterem tego seta, gdy po jego zagrywkach błędy popełnili bełchatowianie i na tablicy wyników pokazał się remis (23:23). Jednak w kolejnej akcji zaserwował w siatkę, a gdy jego atak został zablokowany zawodnicy Skry mogli się cieszyć z wygranego seta.

Drugi set rozpoczął się podobnie jak pierwszy – od kilku punktowej przewagi gości, po skutecznym bloku na Siezieniewskim oraz asie serwisowym Heikkinena. Zawodnicy Jastrzębia szybko doszli rywala na jeden punkt (po bardzo dobrej zagrywce Siezieniewskiego i skutecznej kontrze Szymańskiego) i nic nie zapowiadało dramatu gospodarzy, który za chwilę miał się wydarzyć. Przy stanie 8:6 dla Skry w polu zagrywki stanął Ewgeni Iwanow… i na siedem akcji zaczarował zawodników Jastrzębskiego Węgla. Z przyjęciem jego serwisu nie radzili sobie ani Murek, ani Rusek. Kolejnych piłek nie potrafił skończyć Szymański. Dopiero Yudin, który zmienił skarżącego się na ból kolana Murka, przełamał jastrzębską niemoc i zdobył punkt dający przejście (7:15). Przewaga mistrzów Polski wydawała się nie do odrobienia, ale gospodarze zwarli szeregi i ruszyli do walki, jednak w ich grze bardzo dobre momenty przeplatały się ze szkolnymi błędami, które bezlitośnie wykorzystywali przeciwnicy. W ataku gości szalał Gruszka, który wydawał się dziś nie do zatrzymania, zaś ostatni punkt podarował Skrze, Siezieniewski atakując w aut.



Trzeciego seta gospodarze rozpoczęli z Yudinem, który zastąpił Murka. Po raz kolejny set rozpoczął się od zaciętej wymiany ciosów i od mnożących się błędów gospodarzy (niekończone ataki, brak asekuracji w obronie, popsute zagrywki). Gdy Plińskiemu udało się zablokować atak Wlazłego (6:8) wydawało się, że w gospodarzy wstąpiła nowa energia. Po trójbloku na Lewisie oraz dwóch wyblokach ataków Iwanowa, Jastrzębski wyszedł na pierwsze od dawna prowadzenie (15:14). Wyrównana walka zapowiadała jednak emocjonującą końcówkę. Po obu stronach oglądaliśmy skuteczne ataki skrzydłowych, ze środka kończyli piłki Heikkineni i Kadziewicz. Ten ostatni popisał się asem serwisowym, żeby po chwili zepsuć zagrywkę. Przy stanie 24:24 fantastyczną obroną ataku Wlazłego popisał się Yudin, a z kontry zaatakował skutecznie Siezieniewski. Po przeciwnej stronie ta sztuka nie udała się Wlazłemu, który atakiem w aut zakończył seta.

Wydawało się, że przebudzeni gospodarze niesieni ogłuszającym dopingiem kibiców będą w stanie powalczyć o tie breaka. Tymczasem po wyrównanym początku, trzy z rzędu błędy jastrzębian spowodowały, że ponownie na przerwie technicznej prowadziła drużyna mistrzów Polski (8:5), w której brylował Gruszka, atakujący dziś na bardzo wysokiej skuteczności. Po stronie gospodarzy najczęściej punktował Szymański, ale i jemu przydarzały się błędy w ważnych momentach. Gdy Gruszka nadział się na jastrzębski blok, a po chwili Szymański skończył kontratak (22:23) w hali zapachniało tie breakiem. W końcówce jednak Wlazły pokazał, dlaczego jest tak cenny dla swojego zespołu. Jego dwa ataki (na 24:22 oraz 25:23) nie dały żadnych szans obrońcom jastrzębskim i przesądziły o losach tego seta oraz całego meczu.

Jastrzębski Węgiel – Skra Bełchatów 1:3

(23:25, 19:25, 26:24, 23:25)

Składy:

Skra – Dobrowolski, Wlazły, Gruszka, Heikkinen, Lewis, E.Iwanow, Ignaczak (l) oraz Stelmach, Maciejewicz, Neroj

Jastrzębski – Pliński, Murek, Szymański, Kadziewicz, N.Iwanow, Siezieniewski, Rusek (l) oraz Yudin, Bednaruk, Kamiński

Stan play-off: 1:2

Czwarty mecz już w sobotę, 12 maja, także w Jastrzębiu.

Zobacz również:

Wyniki rywalizacji play-off w PLS

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved