Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Siatkarze Skry już są w Jastrzębiu

Siatkarze Skry już są w Jastrzębiu

- Dzięki temu, że wcześniej niż zwykle jedziemy na trzecie spotkanie, będziemy mogli w czwartek przeprowadzić z zawodnikami normalny trening - mówią szkoleniowcy bełchatowskiej Skry.

Już w piątek Skra rozegra trzecie spotkanie o mistrzostwo Polski. Na razie jest remis 1:1, a do złotego medalu potrzeba trzech wygranych. Zawodnicy bełchatowskiej drużyny twierdzą, że celem minimum jest jedno zwycięstwo w jastrzębskiej hali. – Spokojnie nas na to stać – twierdzi Maciej Dobrowolski, rozgrywający BOT Skry.

Na szczęście wszyscy siatkarze są zdrowi. Lepiej czuje się Dobrowolski, który przed poprzednimi spotkaniami miał poważne kłopoty z kolanem. – Jest już znacznie lepiej. Cały czas jestem w trakcie leczenia, które przynosi efekty. Na pewno w piątek i sobotę wyjdę na boisko w pełni sił – zapewnia.



Jarosław Bińczyk: Dlaczego tak wcześnie pojechaliście do Jastrzębia?

Konrad Piechocki: Sezon się kończy, dlatego trzeba inaczej podchodzić do zajęć. W środę o godz. 14 drużyna miała trening w naszej hali, po którym pojechaliśmy do Jastrzębia. Dzięki temu w środę wyeliminujemy zmęczenie podróżą, a zawodnicy wyjdą na popołudniowe zajęcia wypoczęci. Dlatego będą one wyższej jakości.

Teoretycznie w lepszej sytuacji jest teraz Jastrzębski Węgiel. Co Pana zdaniem było przyczyną porażki w piątek?

Jeżeli na 25 spotkań ligowych drużyna wygrywa 24, to zapomina, jak się przegrywa. Tak właśnie było z nami. Najważniejsze jednak jest wyciągnięcie wniosków z porażki.

Skrze się to udało.

Zespół pokazał ogromny charakter i wolę walki. To nie udało się Olsztynowi, który dwukrotnie przegrał u siebie z Jastrzębiem. Byliśmy pod ogromną presją, ale zawodnicy pokazali wielką klasę. Dzięki zwycięstwu w sobotę podniosło się morale drużyny. Jestem pewien, że w kolejnych spotkaniach nasi siatkarze wyjdą na boisko mocno zdeterminowani i zmobilizowani.

Ale po dwóch pierwszych spotkaniach nie jesteście już faworytami, przynajmniej w opiniach fachowców.

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że mimo 24 kolejnych zwycięstw byliśmy krytykowani. Zapewniam jednak, że mimo niezłych wyników ani działacze, ani trenerzy, ani zawodnicy Skry nie są grupą zmanierowanych ludzi, którym sukces spowszedniał.

Może Pan wytypować wyniki najbliższych dwóch spotkań?

Powiem tak: skoro nie jesteśmy faworytami, to postaramy się zrobić niespodziankę.

Z wiceprezesem zarządu BOT Skry Bełchatów Konradem Piechockim rozmawiał Jarosław Bińczyk – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved