Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wypowiedzi po derbach Mazowsza

Wypowiedzi po derbach Mazowsza

- Może w kronikach jak ktoś będzie chciał sprawdzić to sprawdzi, że Jadar zajął siódme a Politechnika ósme miejsce - powiedział po przegranym meczu z Jadarem Radom trener warszawskiej drużyny Edward Skorek.

Dariusz Luks (trener Jadaru Radom):

Ja myślę tak, spotkanie można powiedzieć odbyło się, wygraliśmy. Czy zasłużenie? Myślę, że tak, bo pokazaliśmy jakby więcej zdeterminowania, więcej woli walki. Pod względem siatkówki nie było to może najgorsze spotkanie ale też na pewno nie należało do najlepszych. Myślę trochę tu wolą walki chcieli zmazać te zło po tych spotkaniach z Kędzierzynem u siebie, gdzie praktycznie go odpuścili. Udało nam się wygrać w Kędzierzynie to spotkanie. Gdyby to był normalny mecz gdzie u siebie który się wygrywa to dzisiaj moglibyśmy grać o miejsca pięć – sześć. Chociaż w skali ligi ja myślę że Resovia i Kędzierzyn jednak o tą odrobinę były od nas lepsze i te miejsca im się należą a nam tutaj została walka z trenerem Skorkiem o siódme, ósme miejsce. Na pewno jest to zawsze zdobyć siódme miejsce to jest nie przegrać już tego miejsca i cieszyć się z tego. Dziękuję drużynie że się zmogła i jak gdyby można powiedzieć, że tutaj zawodnicy już mają też dosyć tego sezonu. My jako trenerzy to czujemy. Zawodników na pewno też bolą stawy, kolana. Jak już ileś lat się grało no jak gdyby w podświadomości, to może nawet to jest potajemnie w spotkaniach takich które nie decydują nie są do końca zaangażowani.



Edward Skorek (trener J.W.Construction AZS PW):

Myślę, że spotkanie, które jest grane o siódme, ósme miejsce nigdy nie będzie przypominało spotkania, które się gra o medale. Tutaj gra toczy się w zasadzie o jakiś tam prestiż wewnętrzny, ewentualnie udowodnienie czegoś, ale to nigdy nie mobilizuje na tyle żeby to był niesamowity poziom i moim zdaniem granie o miejsca pięć – osiem się mija z celem. W zasadzie jest to końcówka sezonu, część zawodników ma kontrakty, część nie ma, a część już jest po rozmowach, część jest myślami już w sezonie następnym także tutaj to nie ma sensu w ogóle tego grania bo to ani nie można zmobilizować zawodników do treningu, ani do gry praktycznie. Natomiast podsumowując cały sezon ja myślę, że zespół Politechniki chyba jako jedyny w tej lidze miał tak ogromne problemy przez cały okres czasu zdrowotne i do końca że tak powiem one w dalszym ciągu są bo warto przypomnieć że ledwo zaczęliśmy grać, kiedy objąłem tą drużynę to od razu Chudik wyleciał na ponad osiem tygodni. Za chwilę Mark Siebeck miał ponad czterotygodniowa przerwę. Jak już wydawało się że doszli to w tym momencie Kulikowski wystąpił, wyleciał na dwa tygodnie. Znowuż jak doszedł Kulikowski to w zasadzie wyleciał Rybak i do tej pory w zasadzie nie gra. Na dodatek żeby było jeszcze komplet to co mówiłem w magazynie, magazyn musi być cały czas pełny, także ciągle tam dowożą towar do tego magazynu. Mark Siebeck już na meczu w Rzeszowie miał zapalenie żyły mięśnia trójgłowego łydki, także praktycznie tam grał ale połowicznie. Tutaj ostatnie tygodnie to w zasadzie nie trenował tylko się leczył. Zagrał pierwszego seta ale widać było że to nie ma sensu go trzymać na tym boisku bo skuteczność jego ataku była pewnie zerowa i on sam się męczył. W związku z tym bez sensu było go trzymać i na siłę coś tam próbować Ale to co powiedziałem, tutaj się gra w zasadzie o jakiś tam prestiż wewnętrzny, ktoś tam chce coś udowodnić a nie o jakieś tam miejsce siedem, osiem. Kto to będzie pamiętał za rok? W zasadzie może w kronikach jak ktoś będzie chciał sprawdzić to sprawdzi że Jadar zajął siódme a Politechnika ósme miejsce to tylko taki może być to prestiż. To by było wszystko co ja mam do powiedzenia no bo ten sezon rzeczywiście bardzo trudny i bardzo trudny ze względu na te problemy zdrowotne bo to nie można w zasadzie złożyć ich, to jest cały czas eksperyment, szukanie pozycji, w ostatnim meczu Kulikowski po przekątnej z wystawiaczem jako atakujący no bo nie ma możliwości tam postawienia kogo innego. Także tak to wygląda.


Marcin Malicki (atakujący AZS Politechniki Warszawskiej):

W dzisiejszym meczu wydaje mi się, że zagraliśmy słabo. Zabrakło nam może troszeczkę ataku ze skrzydeł. Chłopaki mają dużo problemów ze zdrowiem, że tak powiem. Nasz rozgrywający nie mógł sobie poradzić w takim wypadku. Przegraliśmy 3:1. Jadar zagrał troszeczkę lepiej od nas i wygrał.

Który z zawodników Jadaru Radom sprawił Wam najwięcej problemu i który element ich gry?

Wydaje mi się, że Jadar zagrał bardziej zdeterminowaną siatkówkę od nas. No nie wiem, wszyscy raczej zagrali równo i to wystarczyło żeby nas przejść.


Piotr Szulc (kapitan i przyjmujący AZS Politechniki Warszawskiej):

Dzisiaj było widać gołym okiem, że gonimy resztkami sił. Praktycznie Anton grał z naciągniętym barkiem, Mark Siebeck w ogóle nie trenował. Dzisiaj musiał grać w szóstce, wczoraj tylko potrenował i to było widać. Nie wiem czy skończył jedną piłkę. Wszedł tutaj Paweł Pietkiewicz, który się mocno starał, ale do tej pory nie występował w żadnym spotkaniu. I tak to właśnie wygląda. Walczyliśmy ale nie udało się. Byliśmy słabsi, jedziemy do Radomia i zobaczymy jak będzie. Natomiast jeżeli chodzi o cały sezon, to zaczął się tak nie fortunnie i tak ciągnęło się to przez cały sezon. Najpierw moja kontuzja, która trwała dosyć długo, bo dwa miesiące. Sezon się zaczął, później trener Felczak zrezygnował. Później kontuzja Marka Siebecka, Pavla Chudika i na koniec Radka Rybaka. Teraz znowu Mark Siebeck ma problemy zdrowotne. Anton Kulikovskiy był również chory przez jakiś czas. W sumie cały sezon mieliśmy wręcz pechowy i trzeba by się zastanowić skąd tyle kontuzji w naszym zespole. Widocznie gdzieś był zrobiony błąd, bo ja pierwszy raz na tyle lat grania spotykam się z taką plagą kontuzji w jednym zespole.

Chciałem przy okazji jeszcze podziękować wszystkim kibicom, którzy nas wspierali przez cały sezon, naprawdę było bardzo miło.

Jaki element gry Jadaru sprawił wam najwięcej kłopotu?

Jeżeli chodzi o dzisiejszy mecz to uważam, że Radom dzisiaj grał bardzo dobrze zagrywką.

Który z zawodników sprawił wam najwięcej problemów w dzisiejszym meczu?

Dzisiaj zdecydowanie Marcin Kocik, był takim liderem swojego zespołu. Grał bardzo dobrze.

Jakie masz plany na następny sezon?

Kontrakt mi się kończy w tym roku. Zobaczymy co będzie dalej.


Wojciech Żaliński (przyjmujący KS Jadar Radom):

Ogólnie poziom był słaby. W końcu to tylko walka o 7 miejsce, więc wysokiej stawki nie ma. Obydwie drużyny osiągnęły cel. Mecze po prostu są i trzeba je rozegrać.

Który z zawodników AZS Politechniki sprawił wam mniejszy lub większy kłopot w dzisiejszym meczu? Czy był w ogóle taki zawodnik?

Radek Rybak (śmiech), który jest kontuzjowany. Myślę, że w tym składzie, w którym gra teraz Politechnika to nie ma osoby, która mogła by grę pociągnąć.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved