Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Geir Eithun: Chciałbym zostać w Rzeszowie

Geir Eithun: Chciałbym zostać w Rzeszowie

Za największego pechowca w drużynie Resovii można uznać Norwega Geira Eithuna, który do końca sezonu nie wystąpi na parkietach PLS, choć jak sam przyznaje z dnia na dzień jest coraz lepiej. - Kule nie są mi już potrzebne - mówi.

Jakie są twoje wrażenia po meczach z Politechniką?

Cieszą mnie bardzo dwie wygrane i to, że Resovia już osiągnęła założony przed sezonem cel. W piątek byłem przerażony przed tie-breakiem. Jeden set mógł tak naprawdę przekreślić nasz wysiłek z całego sezonu. Na szczęście koledzy dali sobie radę, a w sobotę grali już bardzo dobrą siatkówkę i to było wspaniałe. Widziałem też mecz obu drużyn w Warszawie, gdzie zespoły zagrały kiepskie spotkanie.



Twoja kontuzja i absencja w fazie play-off mocno odbiła się na grze zespołu, którego największą bolączką, np. w konfrontacji z Częstochową, była niska skuteczność w ataku ze skrzydeł.

Nigdy nie dowiemy się tego, czy moja obecność i gra coś by zmieniła. Nie wiadomo nawet, jaka byłaby moja rola w tych meczach, czy grałbym, a jeśli tak, to z jakim skutkiem. Najważniejsze, że drużyna wygrała rywalizację z Politechniką i będzie walczyć o piąte miejsce.

Jak wygląda sytuacja z twoim zdrowiem?

Operacja się udała i wszystko jest w porządku. Codziennie mój stan zdrowia się poprawia i coraz lepiej mi się chodzi. Nie są mi już potrzebne kule. Nie mam już żadnych problemów, mogę dojść do samochodu i nie mam trudności z wykonywaniem takich codziennych czynności, ale oczywiście moim głównym zajęciem jest granie w siatkówkę. Jestem siatkarzem i chciałbym jak najszybciej powrócić do pełnej dyspozycji i móc grać. Aż mnie nosi, żeby już wyjść na boisko i grać Niestety, przy kontuzji, której doznałem, ten pierwszy etap rehabilitacji jest dość szybki, ale potem już takie kompletne dojście do zdrowia i ustabilizowanie stopy trwa bardzo długo. Myślę, że dopiero w lecie, w lipcu, będę w stanie odbywać normalne siatkarskie treningi. Na razie jednak muszę skupić się na ćwiczeniach rehabilitacyjnych. Być może już niedługo będę mógł rozpocząć jakieś treningi w niektórych elementach, jak np. przyjęcie. Na pewno od razu nie będę mógł skakać.

Czyli zapowiada się dłuższa przerwa w występach z reprezentacją Norwegii, której byłeś liderem?

Z tego, co się orientuję, to w tym roku nie będziemy mieli za dużo zajęć w reprezentacji. Myślę, że pierwsze zgrupowanie będzie w lipcu, ale jeszcze nawet o tym nie myślałem i trudno mi powiedzieć obecnie, w jakich zawodach czy turniejach będę uczestniczył.

Od pewnego czasu rehabilitację przechodzisz w Rzeszowie. Jak długo pozostaniesz w stolicy Podkarpacia?

Mam ważny kontrakt z Resovią do początku czerwca i do tego czasu zostanę w Polsce. Poza tym w Rzeszowie mam bardzo dobrą opiekę, jeśli chodzi o zabiegi rehabilitacyjne.

Czy wiadomo coś na temat twojej przyszłości w Resovii?

Trudno mi powiedzieć, czy zostanę w Rzeszowie na kolejny sezon. Chciałbym dogadać się z rzeszowskimi działaczami i jak najszybciej podpisać kontrakt. Z mojej strony jest chęć zostania tu. Na razie działacze powiedzieli, że rozmowy o nowych kontraktach zaczną się po zakończeniu sezonu.

Z zawodnikiem rozmawiał Rafał Myśliwiec – Super Nowości.

źródło: Super Nowości

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved