Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Małgorzata Glinka: Wiele zależy od lekarza

Małgorzata Glinka: Wiele zależy od lekarza

Do Hiszpanii leciał z nadzieją, że przekona naszą najlepszą siatkarkę do powrotu do reprezentacji. Marco Bonitta, obecny trener "Złotek", długo rozmawiał w Teneryfie z Małgorzatą Glinką. Popularna "Maggie" nie powiedziała jednak "tak".

Po Agacie Mróz i Ani Barańskiej to może być kolejna siatkarka, z której usług włoski szkoleniowiec nie będzie mógł skorzystać.

Nie powiedziałam też definitywnie >nie< – prostuje Małgorzata Glinka. – Po tym całym zamieszaniu w ubiegłym roku (Andrzej Niemczyk skreślił Glinkę z listy reprezentantek, red.) byłam przekonana, że reprezentacja to rozdział zamknięty. Teraz nie jestem tego taka pewna. Ale nie ukrywam, że mogę już nie wrócić do kadry. Wiele zależy od mojego lekarza. Jeżeli powie, że muszę odpocząć, wyleczyć urazy – wówczas sprawa sama się wyjaśni. W tej chwili nie jestem w stanie więcej powiedzieć.



Spotkanie z nowym trenerem trwało długo. Siatkarka nie ukrywa, że Bonitta zrobił na niej wrażenie. – Mocny charakter, zorganizowany. Poza tym tryska optymizmem – ocenia. – Jest przekonany, że nasza reprezentacja będzie znowu odnosiła sukcesy. Zresztą mogliśmy pogadać w cztery oczy, bez pomocy osób trzecich. Znam włoski. Nikt nam nie przeszkadzał.

Bonitta przedstawił Glince program, jaki chciałby zrealizować z reprezentacją. Cel numer 1 – to oczywiście igrzyska olimpijskie w Chinach w 2008 roku.

To mnie kusi – przyznaje Glinka. – Jednak jak pomyślę, jak daleko jest ten Pekin i jaką drogę musiałabym przejść… – wzdycha. – Nikt nie bierze pod uwagę, że od wielu lat występuję w reprezentacji, staram się grać na najwyższym poziomie w kadrze i klubie i mogę być już zmęczona. Poza tym w życiu są rzeczy ważniejsze. Chociażby rodzina…

Zdradza jednak, że jeszcze raz spotka się z Bonittą. Kiedy? – Nie ma jeszcze terminu – dodaje. – Są telefony.


Sam Bonitta nie chce na razie zdradzić szczegółów rozmów z siatkarkami. – W najbliższy czwartek lub piątek wydamy w tej sprawie oficjalny komunikat – mówi. Spotkania z zawodniczkami podczas Pucharu Polski w Bielsku-Białej przebiegały raczej standardowo. Kilka dni później selekcjoner pojechał do Jesi, gdzie oglądał potyczkę ligową miejscowego Monte Schiavo z Asystelem Novara. W tej ostatniej ekipie występuje Katarzyna Skowrońska-Dolata. Asystel przegrał 0:3, a po meczu Bonitta rozmawiał ze reprezentacyjną środkową. – Nie trwało to długo, może 20 minut – opowiada Skowrońska. – Atmosfera w drużynie była ciężka, bo przegrałyśmy ważny mecz. Koleżanki czekały na mnie w autokarze, więc spotkanie z trenerem musiało być krótkie, ale konkretne.

Selekcjoner przedstawił Skowrońskiej plany kadry na najbliższe miesiące. Już wcześniej sygnalizował, że ona i Glinka są dla niego kluczowymi zawodniczkami przy budowaniu ekipy na najważniejsze turnieje. A takim bez wątpienia jest tegoroczna Grand Prix, w której można zgromadzić punkty potrzebne do ewentualnej majowej kwalifikacji olimpijskiej. – Umówiliśmy się na kolejne spotkanie – informuje Skowrońska. – Trener stwierdził, że musi przemyśleć to, co mu powiedziałam.

źródło: Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved