Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Szymański: Totolo to wielki fachowiec

Grzegorz Szymański: Totolo to wielki fachowiec

Grzegorz Szymański należy do ścisłej czołówki polskich atakujących. W swojej dotychczasowej karierze został wicemistrzem świata, złotym medalistą mistrzostw świata i Europy juniorów, ale nigdy nie sięgnął po mistrzostwo Polski.

Sam twierdzi, że najwyższy czas, aby „naprawić” to niedopatrzenie. Czy w tym roku uda mu się je wywalczyć?

Kim byłby pan, gdyby nie został siatkarzem?



Grzegorz Szymański: Nie mam pojęcia. Ale wydaje mi się, że byłbym sportowcem. Prawdopodobnie uprawiałbym inną dyscyplinę. Może zostałbym koszykarzem?

Kto jest pana siatkarskim idolem?

Na świecie jest mnóstwo wspaniałych graczy, których gra olśniewa. Nie mam jednak tego jednego, ulubionego, na którym bym się wzorował.

Przez kilka lat był pan podporą AZS Częstochowa, aż tu nagle zdecydował się pan na grę w Jastrzębskim Węglu. Czym pana skusili do przeprowadzki działacze ze Śląska?

Szczerze mówiąc zdecydowały tylko i wyłącznie pieniądze.

Jak wspomina pan czas spędzony w Częstochowie?

Z AZS byłem związany pięć lat, a w dwóch ostatnich byłem, obok Michała Winiarskiego i Pawła Woickiego, kluczowym graczem. W drużynie panowała wspaniała atmosfera, doskonale się rozumieliśmy, a trener Edward Skorek potrafił nas zmobilizować. W każdym spotkaniu graliśmy na „maksa”. Te dwa ostatnie sezony wspominam bardzo miło i trochę żałuję odejścia z AZS. Ale tak musiało być.

Utrzymuje pan kontakt z którymś z zawodników AZS-u?

Oczywiście. Z większością siatkarzy grających w Częstochowie jesteśmy kolegami. Z Robertem Szczerbaniukiem, Piotrem Gackiem, Krzysztofem Gierczyńskim, Pawłem Woickim czy Andrzej Stelmachem cały czas utrzymuję kontakty. Jak jest okazja, spotykamy się.

Niedawno w Jastrzębskim Węglu doszło do zmiany trenera, Ryszarda Boska zastąpił Włoch Tomaso Totolo. Czy ich treningi bardzo się różnią?

Muszę przyznać, że Tomaso Totolo dysponuje bardzo dobrym warsztatem trenerskim. To naprawdę wielki fachowiec. Może nie ma wielkich różnic w prowadzeniu zajęć między trenerami Boskiem a Totolo, ale jak każdy szkoleniowiec Włoch ma własny cykl treningowy. Teraz ćwiczymy bardzo dużo i nie ma znaczenia, kiedy akurat jest mecz. Podam przykład: w dniu poprzedzający decydujące spotkanie z zespołem Mostostalu, odbyliśmy dwa ciężkie treningi. Totolo jest młodym szkoleniowcem, ale już posiada dużą wiedzę. Czasem mam wrażenie, że nie ma jeszcze wyczucia odnośnie zmian, ale to bardzo dobry trener.

Zatrudnienie szkoleniowców z zagranicy to dobry pomysł?

Patrząc na wyniki naszej reprezentacji pomysł z zatrudnieniem trenera Raula Lozano był doskonały. Pozostali obcokrajowcy pracujący w naszym kraju też odnoszą sukcesy np. Igor Prielożny. Zresztą nie dotyczy to tylko siatkówki, ale także innych dyscyplin. Nasza piłkarska kadra pod wodzą Holendra, Leo Beenhakkera zaczyna odnosić sukcesy i bliska jest awansu do mistrzostw Europy. Teraz wypada poczekać na efekty pracy Marco Bonitty.

Rozmawiał Tomasz Helman – SuperVolley

źródło: Super Volley

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved