Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Czy Tomaso Totolo poprowadzi jastrzębian po złoty medal?

Czy Tomaso Totolo poprowadzi jastrzębian po złoty medal?

Jeszcze w marcu nikt go w Polsce nie znał. Teraz Tomaso Totolo jest jedną z najpopularniejszych postaci naszej siatkarskiej ekstraklasy. Czy Jastrzębski Węgiel pod kierunkiem Włocha sięgnie po mistrzostwo kraju? Pierwsze mecze finałowe ze Skrą Bełchatów w piątek i sobotę.

Totolo pierwszy raz pojawił się w Jastrzębiu na początku marca. Siedział na trybunie i oglądał mecz miejscowych z AZS-em Częstochowa. Na meczu było wtedy kilkudziesięciu dziennikarzy, telewizyjna kamera kilka razy zatrzymała się w okolicy, gdzie zasiadał młody szkoleniowiec, ale… nikt go nie rozpoznał. Nic dziwnego, dotychczas zwykle był tylko „tym drugim” – asystentem w reprezentacji Włoch, asystentem w klubie Marmi Lanza Verona.

Od marcowego wieczora minęły niecałe dwa miesiące, a Totolo zdążył kompletnie odmienić swój zespół, doprowadzić do Ligi Mistrzów i finału ligi, a przy tym samemu stać się bardzo znaną osobą polskiej ekstraklasy i ulubieńcem jastrzębskich kibiców.



42-letni szkoleniowiec z Werony dał się poznać jako wyśmienity psycholog i strateg. W Kędzierzynie potrafił zmobilizować zespół, który od sensacyjnego odpadnięcia dzieliła ledwie piłka. W meczach z Olsztynem próbował różnych innych zagrań – wyprowadził zespół z hali po dwóch przegranych setach. Zaskoczeni byli wszyscy. – Pierwszy raz coś takiego się tu zdarzyło – mówił drugi trener Leszek Dejewski. Kiedy nikt nie wierzył w pokonanie olsztynian, Totolo wysłał do zawodników SMS… po polsku. – Nasz trener jest wielki – mówił potem Daniel Pliński, kapitan zespołu.

Włoch stworzył w Jastrzębiu cały sztab. Jest statystyk, drugi trener, a także szkoleniowiec od przygotowania atletycznego. – I bardzo dobrze. Nie jest zadaniem pierwszego trenera przebywanie z nami w siłowni. Tomaso w tym czasie pracuje nad statystykami. Zresztą statystyki zajmują mu prawie 24 godziny – mówi jeden z zawodników.

Totolo potwierdza. – Przykładam do tych danych wielką wagę. One dużo mówią nie tyle o przeciwniku, co o nas samych, i pokazują, co powinniśmy ulepszyć w grze – wyjaśnia.

Teraz włoski szkoleniowiec pilnie studiuje arkusze statystyczne dotyczące finałowego rywala jastrzębian – Skry Bełchatów. Nie chce zdradzać taktyki, ale zapewnia, że nie zamierza składać broni. Pewnie w zanadrzu ma przygotowanych kilka kolejnych tricków.

Czy Totolo zostanie w Polsce na kolejny sezon? Klub chce go zatrzymać, on sam twierdzi, że nie podjął jeszcze decyzji. – Na razie gramy ze Skrą, jest robota do zrobienia. Po ostatnim meczu będziemy rozmawiali o przyszłości – mówi. To jednak chyba kurtuazja, bo kiedy zapytałem go o naukę polskiego, odparł: – Teraz mamy masę meczów, za naukę poważniej wezmę się latem…

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved