Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Komentarz bez ściemy: SMS – System Motywacji Siatkarskiej

Komentarz bez ściemy: SMS – System Motywacji Siatkarskiej

fot. archiwum

Rok 2016. Polscy siatkarze porozumiewają się ze swoimi trenerami tylko i wyłącznie za pomocą... sms-ów. Plan zajęć treningowych, dane na temat najbliższego rywala, taktyka – o wszystkim szkoleniowcy informują podopiecznych właśnie przesyłając popularnego „esemesiaka”.

To oczywiście żart, który jednak po ostatnich wydarzeniach w Jastrzębiu nabrał realnych kształtów. Okazało się, że 160 literek może zmienić losy sportowej rywalizacji. Tomaso Totolo udowodnił, że nawet w beznadziejnej sytuacji można znaleźć proste (i co najważniejsze skuteczne) rozwiązanie. Kilka zdań wysłanych (po polsku!) do swoich siatkarzy spowodowało, że po piątkowej porażce z PZU AZS Olsztyn, kilkanaście godzin później zagrali jakby mieli zamontowane motorki w… najbardziej szlachetnej części ciała.

Co napisał włoski szkoleniowiec? Oficjalnie – nie wiadomo. Nieoficjalnie – na forach internetowych pojawiła się informacja, że Totolo, w przypadku sukcesu, obiecał zawodnikom zmianę koloru swoich włosów. A może wiadomość miała taką treść: „Panowie, jak wygracie z Olsztynem, to Was będę po rękach całował”. Skąd moje przypuszczenie? Każdy, kto widział radość Totolo po sobotnim spotkaniu, doskonale wie o co mi chodzi.

Trener Jastrzębskiego Węgla powinien pojechać do Kolonii i tam szkolić miejscowych nauczycieli. Okazało się bowiem, że w tym regionie Niemiec nie zostanie wprowadzony sms-owy system powiadamiania rodziców o wagarujących uczniach. Powód? Niemieccy nauczyciele… nie potrafią wysyłać krótkich informacji! Gdyby Totolo również nie posiadał takiej umiejętności, istnieje duża doza prawdopodobieństwa, iż doszłoby do piątego spotkania półfinałowego pomiędzy Jastrzębskim Węglem, a PZU AZS Olsztyn.



Od teraz dla siatkarskich kibiców sms nie ma nic wspólnego z „short message service”. Ten znany skrót jest obecnie tłumaczony jako „system motywacji siatkarskiej”. Drżyjcie psychologowie! Już niedługo krótkie informacje przesyłane telefonami komórkowymi mogą Was pozbawić pracy. Po co w klubie zatrudniać motywatora, skoro można wysłać sms-a? Taniej, szybciej, automatycznie…

Na koniec przypomnę, że skrót sms jest nie od dzisiaj związany z polską siatkówką. Przecież Szkoły Mistrzostwa Sportowego – czyli po prostu „esemesy” – w Sosnowcu i Spale szkolą młodych adeptów, którzy za kilka lat mają zdobywać medale najważniejszych międzynarodowych imprez.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Felietony, Komentarz bez ściemy

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved