Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Beata Strządała: Nie mów hop, zanim nie przeskoczysz

Beata Strządała: Nie mów hop, zanim nie przeskoczysz

Niedawny turniej o Puchar Polski potwierdził dominację na krajowych parkietach Winiar Kalisz. Wszyscy teraz upatrują w tej drużynie głównego faworyta do mistrzostwa Polski. Skrzydłowa Farnutilu Piła, Beata Strządała przypomniała jednak historię sprzed ośmiu lat...

Wtedy Augusto Kalisz też rządziło w lidze i mało kto przypuszczał, że może nie wywalczyć złota. Zespół Nafty Piła najpierw wygrał jedno spotkanie nad Prosną. Tydzień później niespodziewanie dwukrotnie pokonał obrońcę tytułu we własnej hali i sensacja stała się faktem. Kibice w grodzie Staszica nie mają nic przeciwko temu, by historia się powtórzyła. Z kolei fani w Kaliszu na pewno są przekonani, że nic nie zdarza się dwa razy…

Analiza w Pile



Zanim obie ekipy dotrą do wielkiego finału czeka je ciężka przeprawa w półfinałach, bo ćwierćfinały przynajmniej dotychczas są jednostronne.

Nie mów hop, zanim nie przeskoczysz. Dlatego nastawiamy się na trudne spotkanie, bo na turnieju pucharowym w Bielsku-Białej poznański zespół wykazywał zwyżkę formy. Można powiedzieć, że z meczu na mecz gra coraz lepiej, czego potwierdzeniem są statystyki. Analizowałyśmy jednak grę rywalek i mam nadzieję, że nie damy się zaskoczyć – przyznała doświadczona zawodniczka pilskiej ekipy Beata Strządała.

Noc w Poznaniu

Farmutil zapewne będzie się chciał przy okazji zrehabilitować za porażkę w półfinale PP z Aluprofem Bielsko-Biała. Trener i kierownictwo pilskiej drużyny derbową konfrontację potraktowało bardzo poważnie. Najlepiej świadczy o tym fakt, że siatkarki wyjechały na pojedynek do Poznania, po raz pierwszy od niepamiętnych czasów, dzień wcześniej.

W obozie rywalek panuje spokój, ale to nie znaczy, że akademiczkom brakuje motywacji. – Po utrzymaniu się w lidze dziewczyny z Poznania grają już bez obciążeń. Czasami to bardzo pomaga, bo nie myśli się, co to będzie jak się nie uda. Sądzę, że wykonanie planu minimum pozytywnie wpłynęło na rywalki – dodała Strządała.

24 godziny w Mielcu?

Broni IDM nie złożył, tak przynajmniej twierdzi jego trener Wojciech Lalek. – Podejmiemy walkę, choć przy stanie 0:2 nie jest łatwo odwrócić losy rywalizacji. W ostatnim meczu z Farmutilem było widać, że niektóre zagrywki przynoszą oczekiwane efekty. W sobotnim spotkaniu też postaramy się uruchomić naszą tajną broń – zapowiedział Wojciech Lalek.

Natomiast Winiary pojechały do Mielca, by szybko zakończyć zmagania z miejscową Stalą. W takiej dyspozycji jak w finale Pucharu Polski podopieczne Igora Prielożnego nie mają prawa spędzić na Rzeszowszczyźnie więcej niż 24 godziny.

Autor tekstu: Radosław Patroniak – Głos Wielkopolski

źródło: Głos Wielkopolski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved