Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Przed meczami Płomienia Sosnowiec z Avią Świdnik

Przed meczami Płomienia Sosnowiec z Avią Świdnik

Kończy się przerwa w rozgrywkach I ligi. Zespół Sławomira Czarneckiego gra w ten weekend dwa mecze play-off z Płomieniem Sosnowiec. Stawką końcową jest awans do PLS-u.

Świdniczanie rundę zasadniczą zakończyli w marcu efektownym zwycięstwem nad Bzurą Ozorków 3:0. W tabeli zajęli ostatecznie piąte miejsce premiowane udziałem w play-off. Od tamtej pory nie zagrali żadnego ligowego spotkania, bo Polski Związek Piłki Siatkowej wycofał ich rywala rezerwy Skry Bełchatów z rozgrywek o awans do Polskiej Ligi Siatkówki (pierwsza drużyna bełchatowian już tam jest) i dał świdniczanom wolny los, dzięki któremu decydujący etap sezonu zaczynają dopiero od drugiej rundy. – Jest to dla nas nietypowa sytuacja, ale tych ponad pięciu tygodni nie zmarnowaliśmy – zapewnia trener Sławomir Czarnecki. – W tym czasie zwiększyliśmy sobie ilość treningów do dwóch dziennie i rozegraliśmy kilka sparingów – mówi.

Przeciwnikami drużyny Czarneckiego były na wyjeździe Skra II i zespoły PLS: Jadar Radom oraz Delecta Bydgoszcz, z którymi świdniczanie rozegrali w sumie kilkanaście setów. Wygrali cztery. – Nie wynik jest najważniejszy, a realizowanie taktyki. Chcieliśmy po prostu przećwiczyć kilka zagrań przed meczami z Sosnowcem i to był nasz główny cel – tłumaczy trener. – Najbardziej cieszę się z ostatniego spotkania z Jadarem, do którego podeszliśmy podczas najcięższych treningów i zremisowaliśmy 2:2. Mieliśmy zmierzyć się jeszcze z Treflem Sopot i Gwardią Wrocław, ale pierwszy z nich w ogóle nie był zainteresowany, a drugi sparował w tym czasie z Płomieniem – dodaje szkoleniowiec.



Jego podopieczni z sosnowiczanami ostatni raz grali w lutym. Przegrali 1:3, ale byli bliscy sprawienia niespodzianki. – Szkoda tamtej porażki, bo spisaliśmy się świetnie w przyjęciu. W czwartej partii mieliśmy nawet piłkę setową, ale pewne zamieszanie wprowadzili wtedy sędziowie i wybili nas z rytmu – twierdzi świdnicki trener.

O porażce jego drużyny zadecydowała także znakomita postawa atakującego Marcina Grygiela i niezła Jakuba Łomacza.

Zdecydowanym faworytem najbliższego meczu będą sosnowiczanie, którzy w lidze przegrali tylko cztery razy: z Energetykiem Jaworzno, SPS Zduńska Wola, AZS Nysa i Bzurą Ozorków. Sezon zasadniczy zakończyli na pierwszym miejscu, a do play-off przygotowywali się na obozie w Miliczu. Podobnie jak świdniczanie rozegrali kilka sparingów: m.in. przegrany z Gwardią Wrocław i wygrany z Energetykiem. – Tygodniowy obóz i ciężkie treningi pozwoliły nam podnieść formę – mówi trener Płomienia Mirosław Zawieracz. – Ostatnie sparingi z Energetykiem dały mi możliwość przećwiczenia kilku elementów. Test wypadł pomyślnie. Przed meczami z Avią jestem dobrej myśli, chociaż na pewno nie będzie to spacerek – twierdzi.

Także trener świdniczan zapowiada, że jego zawodnicy łatwo skóry nie sprzedadzą. – Co prawda wielkiej presji awansu nie ma, ale ciężko przepracowaliśmy ten okres i nastroje są bojowe. Wprowadziłem pewne zmiany taktyczne i trochę inne ustawienie. Czy to wystarczy na Płomień? Jeżeli zawodnicy zrealizują założenia, to tak – kończy.

Drużyny grają do trzech zwycięstw. Pierwsze dwa spotkania będą w Sosnowcu w sobotę o godz. 17 i niedzielę o godz. 11. Trzeci mecz planowany jest na 5 maja w Świdniku. Wygrany zmierzy się ze zwycięzcą drugiej pary AZS Nysa – Joker Piła.


Jakub Łomacz, kapitan Płomienia:

Forma zespołu jest bardzo dobra. Obóz w Miliczu i cykl treningowy przygotowany przez trenerów dały nam możliwości solidnego przygotowania się do najważniejszych meczów.

Czyli o wynik spotkań z Avią możemy być spokojni?

Nie wolno niedoceniać przeciwnika. W tym sezonie niezbyt poważnie podeszliśmy do dwóch czy trzech naszych rywali i skończyło się to stratą punktów. Avia to dobry zespół. Co prawda w lidze wygraliśmy z nimi dwukrotnie, ale na pewno nie będzie łatwo. Na tym etapie rozgrywek każdy zespół jest bardzo mocno zmotywowany i każdy chce wygrać.

Czy zaryzykujesz twierdzenie, że po meczach w Sosnowcu będzie 2:0 dla Płomienia?

Bardzo byśmy chcieli, żeby tak było i zrobimy wszystko, żeby w Sosnowcu wygrać oba mecze. Ale bez pomocy kibiców i sympatyków się nie obejdzie. Bądźcie z nami! Liczymy na Wasz doping i pomoc!

W drugiej półfinałowej parze AZS Nysa zmierzy się z Jokerem Piłą. Kto według ciebie jest faworytem?

Myślę, że rywalizacja między tymi drużynami rozstrzygnie się dopiero w piątym meczu. Wydaje mi się, że przy tym układziespotkań Nysa wyjdzie zwycięską ręką.

A jak ocenisz rundę zasadniczą kończącego się sezonu I ligi?

W szóstce znalazły się zespoły, które od początku sezonu zapowiadały walkę o najwyższe cele. Liga nie była zbyt wyrównana. Według mnie w lidze powstały dwie grupy: mocniejsza i słabsza. Ciekawa była walka o utrzymanie dwóch zespołów z naszego regionu: BBTS-u i Energetyka. Cieszę się, że to „śląskie” zespoły utrzymały się w lidze.

źródło: gazeta.pl, kazimierzplomien.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved