Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Gruszka: Kończymy w Częstochowie

Piotr Gruszka: Kończymy w Częstochowie

- Po meczach Pucharu Polski nie mówimy Stop! Gramy dalej, aby obronić mistrzostwo Polski. Pierwsze dwa zwycięskie mecze przybliżyły nas do wielkiego finału, ale teraz czeka nas ciężka batalia w Częstochowie – mówi Piotr Gruszka.

Mistrzowie Polski stoją przed wielką szansą aby po raz trzeci z rzędu awansować do finału. W dwóch poprzednich sezonach bełchatowianie zapewniali sobie promocję trzykrotnie pokonując Jastrzębski Węgiel oraz PZU AZS Olsztyn. Pierwsze spotkania zdecydowane nie były zwykłym spacerkiem, łącznie rozegrano dziewięć setów. W pierwszym pojedynku mistrzowie Polski dość często „łapali” przestoje, w drugim meczu podobnych problemów już nie było. – Im bardziej cieszymy się z gry, jesteśmy mocniej skoncentrowanie tym jakość naszej gry jest o wiele lepsza. Przede wszystkim nie możemy dopuścić do wspomnianego braku koncentracji. Częstochowa to mocny zespół, który potrafi obnażyć i wykorzystać błędy przeciwnika – uważa przyjmujący BOT Skry.

Po spotkaniach w Bełchatowie Phil Eatherton, podobnie jak większość jego kolegów nie krył rozczarowania. – Na pewno spodziewaliśmy się innego rozpoczęcia rywalizacji z BOT Skrą Bełchatów. Za nami dwa mecze i oba przez nas przegrane. Nie mamy wyjścia, walczymy dalej – rzucił na obchodne amerykański środkowy.



Fakt! AZS nie ma wyjścia, jednak tuż przed trzecim spotkaniem zespół zanotował kolejną, kto wie czy nie najważniejszą stratę. Kilka tygodni wcześniej podziękowano za współpracę Rileyowi Salmonowi, teraz nadszedł czas na trenera Harry’ego Brokkinga. Nie trudno się domyśleć, że to holenderskiego szkoleniowca obarczono winą za postawę zespołu w meczach półfinałowych. Jego miejsce zajmie dotychczasowy asystent Radosław Panas. Pozostaje wątpliwość czy owe rozwiązanie jest słuszne? Cóż, to już problem Akademików z Częstochowy

Trener Castellani przekonany, o tym, iż jego zespół czeka ciężka walka w Częstochowie aplikuje swoim podopiecznym odpowiednią dawkę treningową. Mistrzowie Polski nie odpuszczają, trenują wytrwale, bo jak sami mówią „Wiemy o co gramy, w tej części sezonu nikt nie pęka, każdy daje z siebie 200%”. Częstochowska hala Polonia słynie z gorącej, często mocno kontrowersyjnej atmosfery. Nie wszystkie zespoły są w stanie przeciwstawić się nie tylko zespołowi, ale również licznej rzeszy kibiców. – Własna hala może nam jedynie pomóc, w myśl polskiego przysłowia… teraz albo nigdy – konkluduje Eatherton.

Kto zna lepiej częstochowskie realia jak nie byli zawodnicy akademickiego klubu. W Bełchatowie są nimi Piotr Gruszka, Krzysztof Stelmach, Michał Chadała i Krzysztof Ignaczak. – Jestem przekonany, że częstochowskie środowisko siatkarskie mocno zmobilizuje się na pojedynek z nami. Na pewno będą spore emocje, dla AZS będzie to mecz ostatniej szansy. My w zanadrzu mamy piąty mecz w Bełchatowie, jednak nie dopuszczam do siebie myśli, że sprawa awansu do finału rozstrzygnie się w Bełchatowie. Do Częstochowy jedziemy po zwycięstwo, a co za tym idzie awans do finału. – śmiało stwierdza Piotr Gruszka.

W jedynym spotkaniu, które w obecnym sezonie rozegrano w Częstochowie między obiema drużynami, zwycięstwo odnieśli mistrzowie Polski, którzy pokonali AZS 3:2 w setach 21:25, 25:23, 25:23, 22:25 i 19:17.

źródło: skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved