Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Zawodnicy o meczach w Olsztynie

Zawodnicy o meczach w Olsztynie

- Nie ukrywajmy, jesteśmy w trudnej sytuacji. Marzeniem jest wygrać i wrócić na piąty mecz w tej konfrontacji - mówił po drugiej porażce z Jastrzębskim Węglem atakujący PZU AZS Paweł Papke.

Grzegorz Szymański (atakujący Jastrzebskiego Węgla): Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, jestem zadowolony z postawy zarówno mojej, jak i moich kolegów z drużyny. Zrobiliśmy bardzo duży krok do finału, jednak nie jesteśmy pewni zwycięstwa w trzecim meczu. Jestem zaszczycony tym, że zdobyłem nagrodę za najlepszego zawodnika meczu, jednak sądzę, że nie była ona do końca trafna i powinien zdobyć ją kto inny. Jednak nie zmienia to faktu, że jest mi miło i bardzo się cieszę.

Sinan Cem Tanik (przyjmujący PZU AZS): Nie zagrywaliśmy najlepiej. I sądzę, że to zadecydowało o naszej porażce. Jastrzębie to drużyna, która ma doskonałych środkowych, więc należało chronić się przed ich atakami właśnie zagrywką. Udało się nam to jedynie w pierwszym secie, wszyscy widzieliśmy jak łatwo nam to przychodziło. Następnie szczęście nas opuściło i zaczynaliśmy coraz mniej wierzyć w zwycięstwo. Wczoraj nie potrafiliśmy zagrozić przeciwnikowi zagrywką i to był jedyny mankament. Włożyliśmy też dużo pracy we wczorajszy mecz i nie ukrywam, że dziś jesteśmy zmęczeni. Jednak wciąż wierzę w zwycięstwo, mamy wciąż szanse dopóki nie przegramy trzeciego meczu. Dostaniemy trochę czasu, by odpocząć, naprawić błędy i zrobimy wszystko, by awansować do finału. Co do mojego transferu, na poważnie jeszcze o niczym nie myślałem, choć mam wiele ofert z różnych krajów: z Grecji, Turcji, Włoch, Rosji, Francji. Jednak na razie sezon trwa, zobaczymy po zakończeniu.



Paweł Papke (atakujący PZU AZS): Nie wydaje mi się, że zagraliśmy źle. Jednak Jastrzębie zagrało lepiej, widać, że się pozbierali po kłopotach, które dokuczały im w rundzie zasadniczej i grają bardzo spokojnie i pewnie. Mają dobre przyjęcie. Tylko pogratulować. A my? Wydaje mi się, że zagraliśmy za słabo zagrywką, może to spowodowało, że nie mogliśmy sobie poradzić ze środkowymi i ze skrzydłowymi. Nie ukrywajmy, jesteśmy w trudnej sytuacji. Marzeniem jest wygrać i wrócić na piąty mecz w tej konfrontacji. Będziemy starali się to uczynić, jednak zdajemy sobie sprawę, że jest to ciężkie do zrealizowania. Jednak wygraliśmy w Jastrzębiu dwa mecze, więc nadzieja jest.

Paweł Zagumny (rozgrywający PZU AZS): Taki jest już sport, że nie da się przewidzieć, kto zwycięży. Jastrzębie zagrało dwa bardzo dobre spotkania, my też źle nie graliśmy, ale to nie wystarczyło, by triumfować. Mieliśmy za słabą zagrywkę i blok, żeby móc przeciwstawić się dobrej drużynie z Jastrzębia. Mam nadzieję, że w ciągu tego tygodnia uda się poprawić te dwa elementy i należy wierzyć w siebie i swoje możliwości. Czas pokaże jaki będzie wynik.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved