Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Siatkarze Resovii są rozbici

Siatkarze Resovii są rozbici

Po pierwszym meczu w rywalizacji o miejsca 5.-8. Asseco Resovia przegrywa z Politechniką Warszawską 0:1. Dwa kolejne spotkania odbędą się w piątek i sobotę w Rzeszowie.

Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Przy idealnym przyjęciu dziewięć nieskończonych ataków. Grzesiek Pilarz rozgrywał źle, ale on nie miał przeglądu pola, bo grał ze sztywną szyją. Na skrzydłach natomiast Tomek Józefacki był blokowany, a Piotrek Łuka się urywał i atakował w aut – wylicza przyczyny porażki w czwartym secie i w całym meczu w Warszawie trener Asseco Resovii Jan Such.

Rzeszowianie w czwartej partii prowadzili 21:16, a przegrali seta 22:25. – Mogliśmy spokojnie wygrać ten mecz, ale mamy beznadziejne skrzydła – mówi rzeszowski szkoleniowiec. – Zespół jest rozbity. Zawodnicy zaczynają się zastanawiać, kto zostanie, a kto odejdzie. Są zablokowani i muszą się odblokować do piątku, bo inaczej zepsujemy to wszystko, co zbudowaliśmy przez cały sezon. Byliśmy rewelacją, a teraz mamy spuszczone głowy – dodaje trener Such, przyznając jednocześnie, że błędem były rozmowy o nowym sezonie jeszcze przed zakończeniem starego. – To zepsuło coś w drużynie. Zawodnicy chcą już podpisywać kontrakty na nowy sezon, ale wpierw trzeba go zakończyć, a później rozmawiać – uważa trener Asseco Resovii.



Sęk w tym, że dla niego i jego podopiecznych sezon może zakończyć się już w piątek, w przypadku niepokonania Politechniki. – Wtedy zostanie nam walka o nic, bo o miejsca 7.-8. Musimy więc wygrać, a na nasze szczęście Politechnika nie gra rewelacyjnie. My z kolei gramy bez wystawiaczy, bo Tomek Kozłowski jest kontuzjowany, a Pilarz gra ze sztywną szyją – wylicza Such. – Jeśli jednak nie wygramy i nie osiągniemy celu, potrzebne będą zmiany. Albo trzeba zmienić zawodników – lecz trenera, ale żaden trener bez odpowiednich zawodników niewiele zrobi – dodaje.

Obradował zarząd

W poniedziałek obradował zarząd klubu, by nakreślić przyszłość rzeszowskiej siatkówki. – Przede wszystkim podsumowaliśmy ubiegły rok, jeśli chodzi o sprawy finansowe, i rozmawialiśmy o nowym sezonie i o celach. Chcemy pozyskać nowych sponsorów, by móc zbudować drużynę walczącą w pierwszej czwórce – informuje Marek Karbarz, dyrektor klubu. – Żeby było nam jednak lepiej rozmawiać ze sponsorami, przydałby się dobry wynik zespołu. Wierzę, że chłopcy są w stanie przejść Politechnikę i walczyć o piąte miejsce – dodaje.

Według dyrektora Karbarza zarząd nie zajmował się jeszcze konkretami dotyczącymi przyszłego sezonu. – Trenerzy i zawodnicy mają na razie skupić się na dokończeniu sezonu. Później dostaną odpowiedzi i propozycje odnośnie do przyszłych rozgrywek – mówi. – Wiadomo, że jeśli drużyna nie dopnie celu, trzeba będzie dokonać zmian, dlatego o składzie na nowy sezon zaczniemy rozmawiać dopiero wtedy, gdy będziemy wiedzieli, jak zakończył się obecny.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved