Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Kadziewicz: Będziemy się jeszcze w tym roku liczyć

Łukasz Kadziewicz: Będziemy się jeszcze w tym roku liczyć

Środkowy Jastrzębskiego Węgla miał w niedzielę 100% skuteczności w ataku. Niewiele brakowało, a znów stałby się obiektem sensacji. Jak mówił po niedzielnym meczu, jest przyzwyczajony, że każdy jego ruch mnożony jest przez cztery.

Przede wszystkim chcieliśmy bardzo podziękować naszym kibicom, którzy przemierzyli całą Polskę tutaj, choć właściwie chyba nikt poza nimi już w nas nie wierzył. – to były pierwsze słowa Łukasza Kadziewicza po niedzielnym spotkaniu w olsztyńskiej hali Urania. – Tymi zwycięstwami uspokoiliśmy na pewno sponsora i pokazaliśmy, że nie wydał pieniędzy na marne, a zapewniam, że jeszcze w tym roku będziemy się liczyć.

Kadziewicz przyznał, że obydwa zespoły zagrały dobre mecze, a o zwycięstwie wicemistrzów Polski zadecydowały dwie, trzy akcje w każdej z partii. – Być może wynik tego nie odzwierciedla ale wydaje mi się, że wyrównana walka toczyła się przez wszystkie sety, jednak na boisku się to czuło, że wystarczą dwa, trzy błędy w serii i jeden zespół obejmuje przewagę, której nie oddaje do końca seta.



Zawodnik dodał również, że Jastrzębie nie zagrało w niedziele od początku tak dobrze jak w pierwszym spotkaniu w sobotę. – Zawaliliśmy trochę w pierwszym secie, po początku 4:0 przegraliśmy seta do 19, takie coś się nie może zdarzać – twierdzi środkowy Jastrzębskiego. – Przez moment wydawało mi się, że Olsztyn już tego nie puści, okazało się jednak, że te zwycięstwa były zapisane jednak nam i bardzo nas to cieszy. Oby kolejne spotkania przynosiły takie same rezultaty.

Chciałbym powiedzieć, że w najbliższy piątek zagramy ostatni mecz, jednak to jest tylko sport. – odpowiedział Łukasz Kadziewicz na pytanie co dalej z rywalizacją pomiędzy obydwoma zespołami. – Zdajemy sobie sprawę, że wygranie trzech pojedynków z AZS-em Olsztyn, zespołem, który też jest mocny będzie bardzo ciężkie.

Popularny „Kadziu” zapewnił, że miejscowi kibice staną na wysokości zadania w trzecim meczu, który zaplanowany został na piątek, 27 kwietnia. – Jedziemy do siebie, nasi kibice na pewno zgotują niezłe piekło na Szerokiej a my zrobimy wszystko aby o tej rywalizacji przestać jak najszybciej myśleć i zacząć myśleć o finale. Zdajemy sobie jednak sprawę, że droga daleka.

W czwartym secie niedzielnego spotkania, środkowy jastrzębian swoim zwyczajem poprawiał koszulkę wychodzącą ze spodenek. Po chwili w hali Urania rozległy się głośne gwizdy skierowane w tego właśnie zawodnika. Publiczność najwyraźniej błędnie odczytała zachowanie wicemistrza świata. – Jestem do tego przyzwyczajony. Szanuję Olsztyn, to moje miasto i nigdy nie zdjąłbym mówiąc dosadnie „gaci” przed tymi ludźmi. Sytuacja została błędnie zinterpretowana – zakończył zawodnik.

* Notowała Anna Więcek – Strefa Siatkówki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved