Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Druga porażka PZU AZS z Jastrzębiem

PLS: Druga porażka PZU AZS z Jastrzębiem

Siatkarze PZU AZS Olsztyn po raz drugi we własnej hali przegrali z Jastrzębskim Węglem 1:3 w spotkaniu play-off o miejsca 1-4.

Mecz rozpoczęła zagrywka Marcina Możdżonka w siatkę. To był dopiero początek kłopotów olsztynian, bowiem Łukasz Kadziewicz zaserwował asa, następnie dwa razy z rzędu obił blok olsztynian. Przy stanie 2:4 lekkiego urazu nabawił się Daniel Pliński, po tym, jak został trafiony piłkę w twarz, jednak na szczęście nie była to groźna kontuzja i mógł kontynuować grę. Następnie Grzegorz Szymański został zablokowany przez Wojciecha Grzyba, co ożywiło olsztyńską publiczność. I znowu o sobie dał znać Grzyb, tym razem wystawiając niczym rozgrywający przyspieszoną piłkę za plecy do Pawła Papke, który z potężną siłą zbił piłkę w pole jastrzębian. Kolejna akcja co znak firmowy Sinana Tanika, czyli as serwisowy. Wciąż dobrą passę utrzymywał Paweł Papke, który atakował tak skutecznie, że Paweł Rusek, Dawid Murek i Paweł Siezieniewski byli bezradni. Na pierwszą przerwę techniczną zawodnicy schodzili przy stanie 8:5. Olsztynianie wciąż grali siatkówkę na dobrym poziomie, a Jastrzębie nie mogło się „obudzić”. Widzieliśmy sporo autowych ataków w wykonaniu Grzegorza Szymańskiego i Dawida Murka. Przy stanie 12:7 trener Totolo postanowił wziąć przerwę dla swojego zespołu, by go zmotywować. Na nic się ona zdała, wciąż w transie był Paweł Papke, który zagrywką uniemożliwiał przeciwnikom wyprowadzenie ataku. Druga przerwa techniczna rozpoczęła się przy wyniku 16:10. Wciąż nie szło zawodnikom ze Śląska, co sprytnie wykorzystywali olsztynianie. Na zagrywce pojawił się Paweł Kuciński, który pomylił się o milimetry. Do końca seta AZS grał spokojnie, wygrywając 25:19.

Początek drugiej odsłony to bardziej wyrównana gra. Widać było zaangażowanie i sportową złość Jastrzębskiego Węgla. Dobrze spisywali się środkowi po obu stronach siatki. Po zepsutej zagrywce Michała Bąkiewicza było 8:7 dla Jastrzębia. Po równej i dobrej grze decyzja sędziów doprowadziła w zespole PZU AZS do nerwowej atmosfery, jednak skończyło się tylko na upomnieniach od sędziego. Wciąż oglądaliśmy długie i piękne akcje na światowym poziomie. Następnie Michał Bąkiewicz złapał Dawida Murka na pojedynczym bloku. Ogromne owacje zebrał Paweł Papke po asie serwisowym, a po chwili po efektownym ataku. Jastrzębie na czele z Grzegorzem Szymańskim nie ustępowało. Jednak to AZS schodził na przerwę techniczną z prowadzeniem jednym oczkiem. Po regulaminowej minucie oglądaliśmy wciąż długie akcje z pięknymi obronami libero. PZU AZS wciąż był nie do przejścia, Po udanym ataku Marcina Możdżonka trener Totolo poprosił o przerwę, która pomogła jastrzębianom doprowadzić do remisu 22:22. Skutecznie blok obił Szymański, dzięki czemu Jastrzębie miało piłkę setową. Jednak ze stoickim spokojem Paweł Zagumny kiwnął doskonale przyjętą piłką, a następnie Sinan Cem Tanik „złapał” na pojedynczym bloku Grzegorza Szymańskiego i piłkę setową mieli olsztynianie. Na szczęście dla jastrzębian Łukasz Kadziewicz uderzył w pole. Po wyrównanej i dramatycznej końcówce w końcu zwyciężył Jastrzębski Węgiel 31:29.



Trzeci set rozpoczął się pod dyktando gości, którzy wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Po asie serwisowym Wojtka Grzyba prowadzenie gości zmalało do 2 punktów. Po kilku chwilach Pliński skutecznie zablokował popularnego „Papkina”. Olsztyn nie pozostał dłużny i Michał Bąkiewicz „złapał” na pojedynczym bloku Grzegorza Szymańskiego. Po chwili „Bąku” zaserwował na tyle mocno, by nie poradził sobie Paweł Siezieniewski i Zagumny zbił przechodzącą piłkę. Z czasem to Jastrzębski Węgiel zdobywał przewagę i przy stanie 9:13 trener Ireneusz Mazur poprosił o czas. Na drugą przerwę techniczną siatkarze schodzili przy wyniku 11:16, gdy zablokowany został Paweł Papke przez trójkę Pliński – Ivanov – Murek. Chwilę później ci sami zawodnicy zablokowali Michała Bąkiewicza. W dalszej części gry obserwowaliśmy sporo błędów olsztynian, w tym Lipińskiego i Lubiejewskiego, którzy zmienili Zagumnego i Papke. Skutecznie obijali blok Szymański i Murek. Olsztyn dwoił się i troił, by zniwelować przewagę – na próżno. Ostatecznie Jastrzębski Węgiel wygrał 25:20.

W meczu oglądaliśmy sporo bloków. Czwarta odsłona rozpoczęła się zatrzymaniem Michała Bąkiewicza przez Ivanova. Chwilę potem Tanik i Możdżonek zablokowali Szymańskiego. Można było zauważyć ryzykowną, choć dobrą zagrywkę Dawida Murka. Przy trudnej zagrywce Ivanova Jastrzębie wyszło na dwupunktowe prowadzenie. Po koszmarnym błędzie Lubiejewskiego siatkarze z południa Polski wygrywali 16:13. Chwilę później Możdżonek wraz z Marcinem Lubiejewskim zablokowali Pawła Siezieniewskiego. Wtedy trener JSW poprosił o przerwę. Jastrzębie grało dobrze, szczególnie para Ivanov – Kadziewicz. Przy stanie 19:22 Szymański zaatakował w aut, jednak chwilę potem poprawił się. Znów Lubiejewski popełnił szkolny błąd, atakując w siatę. Jastrzębie miało piłkę meczową, którą wykorzystał najlepszy zawodnik meczu – Grzegorz Szymański.

Kibice PZU AZS z pewnością nie są zadowoleni z widowisk, które zobaczyli w weekend w Olsztynie. Jednak znając potencjał zawodników z Warmii i Mazur nie odpuszczą i być może batalia o finał nie zakończy się w Jastrzębiu. Zapowiadają się ciekawe mecze. Zawodnikiem meczu został wybrany Grzegorz Szymański.

PZU AZS Olsztyn – Jastrzębski Węgiel 1:3

(25:19, 29:31, 20:25, 20:25)

Składy zespołów:

PZU AZS Olsztyn: Zagumny, Tanik, Grzyb, Papke, Bąkiewicz, Możdżonek, Lambourne (libero) oraz Ruciak, Kuciński, Lubiejewski, Lipiński.

Jastrzębie Zdrój: Iwanow, Murek, Kadziewicz, Szymański, Siezieniewski, Pliński, Rusek (libero) oraz Yudin, Bednaruk, Stępień.

Zobacz również:

PLS – wyniki fazy play-off

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved