Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Zbigniew Krzyżanowski: Mieliśmy trochę smaczku

Zbigniew Krzyżanowski: Mieliśmy trochę smaczku

Wszystkie mecze ćwierćfinałowe powinny być „łatwe”, przynajmniej w trzech przypadkach. Jednak Puchar Polski swoimi prawami się rządzi i w pierwszym dniu finałów trochę smaczku było - mówi Zbigniew Krzyżanowski po pierwszym dniu finału Pucharu Polski kobiet.

Przykładem tego był mecz kiedy poznanianki urwały jednego seta Pile, a właściwie mógł wygrać jeszcze i drugiego. Także ostatni mecz ćwierćfinałowy między Bielskiem a Gdańskiem, który rozstrzygnął się dopiero w tie-breaku dostarczył kibicom wielu emocji.

Okazuje się, że zespołu które są tu faworytami nie zaczynają tego turnieju od wysokiego „C”. Raczej patrzą jak reaguje przeciwnik i ile trzeba włożyć sił, aby taki mecz wygrać. Dopiero kiedy jest decydujący lub bardzo trudny moment – dopiero wtedy się mobilizują. To mogliśmy zobaczyć dziś w tie-breaku, gdzie BKS był bardzo zmobilizowany i całkowicie inaczej funkcjonował niż w poprzednich czterech partiach.



Zdecydowanym szlagierem pierwszego dnia finałów Pucharu Polski był mecz Muszynianki z Centrostalem. W mojej ocenie zdecydowanym faworytem tego spotkania były bydgoszczanki, które zdecydowanie lepiej prezentowały się w lidze. Tymczasem dziś musiały już wrócić do domu. Nie spodziewały się tego najprawdopodobniej. Również po minach zespołu z Muszyny można było zobaczyć, że dla nich to też jest swojego rodzaju niespodzianka. Mistrzynie Polski zaimponowały mi grą w ataku i grą w bloku. Widać, że ten zespół jest w formie i pod kątem play-off, można powiedzieć, że BKS może się tego zespołu obawiać.

W piątek najlepiej zaprezentowały się Winiary. Grały spokojnie, chociaż do końca kontrolowały grę. Nawet gdy Gwardia prowadziła wyrównaną grę, wystarczyło kilka szybszych piłek i kaliszanki rozstrzygały seta na swoją korzyść. W moim odczuciu ten zespół jest absolutnym faworytem do zdobycia trofeum Pucharu Polski.

Zespół z Piły, to drużyna, która ma różne oblicza w równych meczach. Pilanki potrafią rozegrać wspaniały mecz, jak i mogą przespać całe spotkanie. W meczu z AZS AWF nie było widać, aby były one „pobudzone”. Dziewczyny znają swoją wartość. Wiedzą, że nie musiały tego robić. Zmobilizowane i pełne energii będą musiały przystąpić do meczu półfinałowego, gdzie zmierzą się z BKS-em.

Notował: Tomek Tadrała

źródło: Strefa Siatkówki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved