Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wypowiedzi po spotkaniu AZS Politechnika – Resovia Rzeszów

Wypowiedzi po spotkaniu AZS Politechnika – Resovia Rzeszów

- Przegraliśmy na własne życzenie. Był to dla nas bardzo ważny mecz, będziemy walczyć teraz dalej w Rzeszowie - powiedział po spotkaniu w Warszawie Wojciech Gradowski, przyjmujący Asseco Resovia.

Michał Kaczmarek (środkowy Asseco Resovia Rzeszów):

Politechnika dziś rozegrała dobre (spotkanie), przede wszystkim spokojnie grali, nie denerwowali się na siebie jakoś bez sensu. Oni może nie muszą robić żadnego wyniku już, a my mamy taki mały nacisk można powiedzieć na miejsca pięć – sześć. Na razie jak widać ta nasza gra nie jest zbyt dobra od dłuższego już czasu. Wydaje mi się, że przy okazji meczów nawet w drugiej rundzie zasadniczej już przestało nam się dobrze grać. Do tego dochodzą kontuzje Geira Eithuna, Grzesiek Pilarz ma problemy z szyją, chłopaki też tam narzekają na kolano, na różne rzeczy. Nie wiem, gramy gorzej.



Wojciech Gradowski (przyjmujący Asseco Resovia Rzeszów):

No cóż, przegraliśmy na własne życzenie. Był to dla nas bardzo ważny mecz, zobaczymy, będziemy walczyć teraz dalej w Rzeszowie. Ciężko coś na gorąco powiedzieć, czwartego seta przegraliśmy jak frajerzy, i trudno, trzeba teraz walczyć w Rzeszowie. Będzie ciężko zwłaszcza by ich pobić.


– Co sądzisz o tym meczu? Czy przypuszczałeś, że będzie miał taki dramatyczny przebieg?

Grzegorz Łomacz (rozgrywający AZS Politechnika Warszawska):- Nie, już widzieliśmy że ten czwarty set troszeczkę nam uciekł, że zaraz przegramy. No ale udało się w tym jednym ustawieniu ich złapać no i cieszymy się, że udało się wygrać.

– I teraz po zwycięstwo do Rzeszowa?

No mamy nadzieję ,że wygramy od razu pierwszy mecz w Rzeszowie i zakończymy rywalizację.


Piotr Łuka (przyjmujący Asseco Resovia Rzeszów):

Jak myślisz dlaczego przegraliście? Jak ocenisz ten mecz?

Ja już to powtarzam od kilku tygodni, że nasza forma jest słaba i nic z tym nie robimy. Myślę, że te miejsce, które zajęliśmy po rundzie zasadniczej. Hm, no nie zasługujemy na to miejsce, w tym momencie. Dlatego gramy, tak jak gramy.

Jesteście też osłabieni przez te kontuzje, czy właśnie one jakoś na to wpływają (kontuzja Geira Eithuna, Tomasza Kozłowskiego)?

Na pewno tak, na pewno jest mniejszy manewr. Jeśli chodzi o rozegranie, mamy jednego rozgrywającego i to praktycznie na zmianę. Raz jeden gra, ten nie może grać. Grzesiek Pilarz gra z bolącą szyją, ja gram z bolącym kolanem, wszyscy na środkach przeciw bólowych. Dzisiaj Karel Kvasnićka też go plecy bolą. Kontuzje mają na to wpływ, ale to nas nie usprawiedliwia, jesteśmy zawodowcami. Jeśli się podejmujemy grać, to powinniśmy wygrywać takie końcówki. Dzisiaj zagraliśmy jak juniorzy. Ja się szczerze wstydzę, już dawno nie przegrałem takiego seta jak dziś.

Który z zawodników Politechniki Warszawskiej sprawił wam najwięcej kłopotów i dlaczego?

Myślę, że każdy po trochu. Kulikowski, Siebeck i Szulc, środkowi bardzo dobrze grali, szczególnie w bloku w tych najważniejszych momentach. Cała Drużyna Politechniki zagrała mniej więcej równo i na tym poziomie, na którym grają. Widać, że na nas to wystarczyło, bo my gramy grubo poniżej poziomu tego, którego prezentowaliśmy w rundzie zasadniczej.


Tomek Kowalczyk (środkowy AZS Politechniki Warszawskiej):

Jak oceniasz dzisiejszy mecz?

To znaczy, ja wiem. Resovia, nie postawiła się tak jakby potrafiła, jak można by się tego spodziewać. Uszło z nich powietrze po pierwszym play-offie z Częstochową. No co do meczu, to pierwszego seta przegraliśmy na własne życzenie, następne dwa to tak raczej zdecydowanie, nie było takich wysokich wyników. Czwartego to właśnie oni nam sprezentowali. Prowadzili chyba 14:21, i przegrali do 22, tak więc trzeba tu mówić o prezencie. Chociaż z drugie strony, my im sprezentowaliśmy pierwszego seta, podoba tam sytuacja była. Wygraliśmy 3:1, jedziemy do Rzeszowa. No fajnie by było tam wgrać od razu w piątek i mieć cały weekend wolny (śmiech).

Wybiegając w przyszłość. Jak wygracie z Rzeszowem, najprawdopodobniej czekają was mecze z Mostostalem. Będziecie obawiać się tych meczy? Patrząc na grę tych młodych zawodników?

Nie no, tak daleko to jeszcze nie myślimy. Jak mamy nad tym myśleć, jak mamy jeszcze jeden mecz do wygrania z Rzeszowem. A tam też nie wiadomo kto wygra czy Mostostal czy Jadar? Nie wiadomo, czy Mostostalu, też nie uszło powietrze, czy po przegranej ich takiej, najbardziej nieszczęśliwej w pierwszej rundzie play-off. Będziemy się martwić, jak już będziemy wiedzieli co i jak.

Kto z zawodników Resovii sprawił wam najwięcej kłopotów i dlaczego?

Tak naprawdę, szczerze mówiąc, ten zespół cały nie zagrał. Rzeszów, jak się dużo mówiło, przez całą ligę, oni nie mają może jakiś supermega gwiazd, tylko mają drużynę, która gra ze sobą już dosyć długo. Chłopaki się dogadują chłopaki, fajnie grają. Tak samo jak oni fajnie grają wszyscy razem, tak i dzisiaj wszyscy razem nie zagrali. Nie to, że jeden się szarpał. Nie było w sumie zgrania w ich zespole.


Pavel Chudik (rozgrywający AZS Politechniki Warszawskiej):

Ciężki był to mecz dla was? Jak go ocenisz?

No ciężki, ciężki. No 3:1 jest, ale moim zdaniem to są dla mnie bardzo ciężkie mecze o 5-8 miejsce. Trochę ciężko się skoncentrować. Pierwsze trzy sety byliśmy bardzo skoncentrowani, potem nam tak koncentracja uszła, ale końcóweczka była śliczna, czyli super.

Kto sprawił wam najwięcej problemów?

W sumie mi się wydaje, że najwięcej problemów sprawił Perłowski na zagrywce. To było takie, po prostu męczył chłopaków na przyjęciu. To było najbardziej widoczne. Inaczej myślę, że nie było aż takiego kłopotu.

Na ten sezon zaplanowaliście sobie, obronę czy też ponowne zdobycie 5 miejsca. Jak oceniasz wasze szanse?

Generalnie chcieliśmy powalczyć z tą wielką czwórką. Ten sezon się tak dziwnie ułożył z tymi wszystkimi naszymi kontuzjami, moją i chłopakom cały czas nam coś nie dopisuje. Tak to wyszło, jak zajmiemy 5 miejsce to będzie fajnie, ale jeszcze trochę zostało do grania.


Anton Kulikovskiy (przyjmujący AZS Politechniki Warszawskiej):

Jak oceniasz dzisiejszy mecz?

Mecz był nie dobry, za dużo błędów na przyjęciu z naszej strony. Jeśli byłoby dobre przyjęcie, nie było by problemów w ogóle.

Który z zawodników Resovia Rzeszów sprawił wam najwięcej kłopotów?

Nie wiem, tam wszyscy, Za dużo błędów z jednej, drugiej strony. To nie była dobra siatkówka.

Jak oceniasz atmosferę na hali?

Dobra jak zawsze, kibice zawsze nam pomagają, kibicują nam. No, przyjemna.


Radosław Maciejewicz (przyjmujący AZS Politechniki Warszawskiej):

Co możesz powiedzieć o dzisiejszym meczu, jak go oceniasz?

Myślę, że był to bardzo ładnym mecz, że powinniśmy go wygrać 3:0. W pierwszym secie trochę roztrwoniliśmy naszą przewagę co doprowadziło do przegranej, zaś drugi i trzeci set był zdecydowanie pod naszą kontrolą; bardzo ładnie graliśmy zagrywką a czwarty set trochę przespaliśmy. Myślę, że tutaj Rzeszów grał bardzo dobrze zagrywką i to zadecydowało, że wyrobili sobie taką przewagę. Jednak końcówka należała do nas. Myślę, że proste zagrywki które leciały na drugą stronę zostały przyjęte i nasz blok zrobił swoje.

Jak wszyscy wiemy Radek Rybak jest kontuzjowany i raczej już nie pomoże Wam na boisku w tym sezonie. Jak oceniasz grę Marka Siebecka?

Uważam, że wszyscy dzisiaj grali dobrze. Ja myślę, że bez Radka ten atak rozkłada się na wszystkich, wiadomo że jak był Radek to większość ataków szła na niego, teraz wszyscy dostają po równo nasi skrzydłowi: Mark i do tego dochodzą nasi środkowi. Myślę, że ten atak jest rozłożony na wszystkich i dlatego tak dobrze gramy.

W następnym tygodniu gracie na terenie przeciwnika. Jak po dzisiejszym meczu oceniasz Wasze szanse na 5 miejsce?

Wiadomo będzie ciężko. W Rzeszowie zawsze się ciężko grało, przychodzi tam bardzo dużo kibiców, ale jedziemy tam z nastawieniem wygrania pierwszego meczu i walki o 5 miejsce.


Wojtek Jurkiewicz ( środkowy AZS Politechniki Warszawskiej):

Powiedz mi, jak oceniasz Wasze dzisiejsze zmagania z drużyną Resovii?

To był bardzo dziwny mecz, w sumie patrząc na wynik powinniśmy wygrać 3:0, bo ten pierwszy set mając dużą przewagę straciliśmy ją w końcówce i przegraliśmy. W drugim secie tą końcówkę udało nam się przeciągnąć na naszą korzyść. Trzeci set był spokojny, a w czwartym secie to działy się naprawdę dziwne rzeczy, bo przegrywaliśmy w samej końcówce w zasadzie 6 punktami, ale mieliśmy pod koniec serię, która doprowadziła do tego, że wygraliśmy to spotkanie 3:1.

Jak oceniasz Marka Sielecka, który zastąpił Radka Rybaka?

Wydaje mi się, że już w drugim meczu gra na tej pozycji. Pokazuje nam, że radzi sobie bardzo dobrze. Udało nam się zastąpić tą dużą lukę. Wszyscy wiemy kim był Radek dla zespołu, musimy sobie jakoś radzić. Już w Kielcach na Pucharze Polski było dobrze i nadal podtrzymujemy dobrą passę, którą mam nadzieję w Rzeszowie uda nam się w pierwszym meczu rozstrzygnąć.

27-ego rozegracie mecz na Podpromiu. Jak oceniasz wasze szanse w tym meczu?

Wydaje mi się, że szanse mamy duże. Jak zagramy w ten sposób to mamy szanse wygrać to spotkanie. Wiadomo, że będziemy grali na tej hali, ona jest dużą i specyficzną halą. Przyjdą kibice, będzie troszkę głośno, ale my jesteśmy do tego przyzwyczajeni i mam nadzieje, że zrobimy to w pierwszym meczu i awansujemy do fazy 5-6.


Łukasz Perłowski (środkowy Asseco Resovia Rzeszów):

Jak oceniasz dzisiejszy mecz?

Był to mecz bardzo, bardzo słaby. Ogólnie po obu stronach, ale z naszej strony był katastrofalny. Jesteśmy zawodowcami, a gra jaką pokazaliśmy dzisiaj, jest nie dopuszczalna, na nic więcej widocznie nie było nas stać. Staraliśmy się z całych sił, ale nam nie wyszło.

Graliście na hali i przed publicznością przeciwnika. Co Wam sprawiło największy kłopot, który z elementów gry Politechniki?

No na pewno zagrywką, mają bardzo mocną i momentami pokazali na co ich stać. No i ta hala, światło zmieniające się ciągle, czuliśmy się prawie jak na lodowisku, ale Politechnika miała takie same warunki jak my.

Który z zawodników Politechniki najbardziej wyróżniał się według Ciebie?

No, na pewno wyróżniało się dwóch zawodników: Mark Siebeck i Anton Kulikovski. Obaj naprawdę grali dzisiaj wzorowo jak na to spotkanie.

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved