Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Komentarze po meczu Centrostalu z Muszynianką

Komentarze po meczu Centrostalu z Muszynianką

Muszynianka Muszyna po bardzo zacietym meczu pokonała Centrostal Bydgoszcz 3:2. A oto co na gorąco po meczu specjalnie dla Strefy Siatkówki powiedziały siatkarki obu zespołów oraz trener Centrostalu.

Anna Rybaczewska (przyjmująca Muszynianka – Fakro Muszyna) – Tak naprawdę nie wiem co się z nami stało w pierwszym secie… Nie potrafiłyśmy skończyć żadnej piłki. Druga partia w naszym wykonaniu była o niebo lepsza, właśnie wtedy poczułyśmy, że ten mecz możemy wygrać. W tie-breaku doszło do małego horroru, jednak udało się go zakończyć happy end`em.

Tina Lipicer (przyjmująca Muszynianka – Fakro Muszyna) – Dziś rozegrałyśmy naprawdę dobre spotkanie. W pewnych momentach grałyśmy troszeczkę słabiej w przyjęciu i w ataku. Mecz z Centrostalem udało się nam wygrać, bo byłyśmy dziś kolektywem i do samego końca wierzyliśmy w zwycięstwo – to przyniosło zamierzony efekt w postaci wyniku. W pierwszym secie kompletnie nic nam nie wychodziło, jednak z seta na set grałyśmy coraz lepiej. W sobotę w półfinale zmierzymy się z Winiarami Kalisz. Do tego spotkania będziemy się starały przygotować jak najlepiej i z pewnością pokusimy się o zwycięstwo. Puchar Polski jest taką imprezą, na której nic do końca nie wiadomo. Zwycięstwo w tym meczu będzie zależało od wielu czynników, m. in. Od przygotowania fizycznego, psychicznego czy dyspozycji dnia.



Dorota Pykosz (środkowa Muszynianki Fakro Muszyna) – Cieszymy się z tego zwycięstwa. W piątym secie Centrostal zaczął się gubić. Szwankowało im rozegranie. My z kolei poszłyśmy za ciosem. Dopisało nam również szczęście, np. po dwóch naszych obronach, piłka spadła bezpośrednio w boisko przeciwniczek. One były rozluźnione, a te dwie akcje trochę wyprowadziły je z równowagi. W tie-breaku bardzo zdziwiła mnie sytuacja, gdzie sędzia po swoim błędzie (piłka dotknęła bloku) ukarał naszego trenera żółtą kartką. Wiem, że nasz szkoleniowiec nie oszczędza słów gdy się zdenerwuje, jednak główny arbiter nie powinien pokazywać mu żółtego kartonika. Jutro gramy z Winiarami… Będziemy na pewno walczyć. Łatwo nie będzie, jednak mam nadzieje, że końcowy wynik będzie dla nas korzystny.

Piotr Makowski (trener Centrostalu Bydgoszcz) – Wielka szkoda, że nie udało się nam wygrać tego ćwierćfinału. W piątym secie przy stanie 10:6 moje dziewczyny zbyt szybko uwierzyły, że wygrały to spotkanie. W nasze szeregi wdarło się rozluźnienie, a to spowodowało, że przegraliśmy mecz z Muszynianką.

Karolina Ciaszkiewicz (przyjmująca Centrostalu Bydgoszcz) – Na pewno zabrakło nam trochę szczęścia. Zmarnowaliśmy przewagę, która wywalczyliśmy na początku piątego seta. Mecz był bardzo wyrównany. Spodziewaliśmy się jednak tego. Muszynianka to w końcu mistrz Polski i nikt nie mówił, że będzie nam łatwo. Ciężko mi na gorąco ocenić jaka była przyczyna naszej porażki. Zamykamy zatem temat pucharu Polski i teraz skupimy się na walce o medal mistrzostw polski.

Monika Naczk (środkowa Centrostalu Bydgoszcz)- Ten mecz mogłyśmy wygrać. Zabrakło nam trochę szczęścia, szczególnie w secie piątym. Szkoda, że juz po pierwszym dniu odpadliśmy. Teraz skupimy się juz tylko na meczach play-off i grze o medale.

Dominika Leśniewicz (libero Centrostalu Bydgoszcz) – Tak na gorąco trudno mi ocenić ten mecz….szkoda. Miałyśmy szanse na wygraną . Zabrakło jednego, dwóch punktów, które przesądziły by o naszej wygranej i awansie do połfinałów. Teraz najważniejsze dla nas to walka o medal Mistrzostw Polski. Co do kadry. Bardzo się cieszę z powołania i na pewno dam z siebie wszystko i będę walczyć o grę w pierwszej szóstce.

źródło: Strefa Siatkówki

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved