Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Andrzej Warych: Wysoki poziom widowiska

Andrzej Warych: Wysoki poziom widowiska

Już za nami ćwierćfinały Pucharu Polski kobiet. Wszystkim turmiejowym spotkaniom przyglądał się szef szkolenia PZPS Andrzej Warych, który specjalnie dla Strefy Siatkówki podsumowuje pierwszy dzień finałów w Bielsku-Białej.

Winiary Kalisz – Dialog Gwardia Wrocław 3:0

Gwardia zagrała bardzo dobre spotkanie. Myślę, że był to mecz na miarę ich możliwości. Z kolei Winiary są zespołem klasowym, poukładanym i to było widać na boisku. Kaliszanki od początku kontrolowały to spotkanie. Myślę, że oba zespoły zaprezentowały bardzo wysoki poziom siatkarski, było to bardzo interesujące widowisko. Kaliszanki chciały wygrać jak najmniejszym nakładem sił. Wychodzę z założenia, że o ile przeciwnik pozwoli wygrać 3:0, należy wygrać 3:0, następnie iść się wykąpać i pojechać odpocząć. Dziś Kalisz tego napawano nie zrobił, jednak przez cały czas miał przeciwnika pod kontrolą. Nie miał w zasadzie zagrożenia. Wrocławianki po takim meczu jak z Winiarami w ćwierćfinale Pucharu Polski mają realne szanse na utrzymanie się w LSK. Niestety ten zespół ma taki a nie inny potencjał. Zespół ten gra głównie swoimi wychowankami i chwała im za to, bo jest to godne podkreślenia.



Centrostal Bydgoszcz – MKS Muszynianka-Fakro Muszyna 2:3

Ten mecz bez wątpienia stał na najwyższym poziomie. Przed tym spotkaniem trudno było wskazać faworyta, jednak większość kibiców stawiałaby na Centrostal. Tymczasem doszło do pięciosetowego pojedynku, czego również mało kto się spodziewał. Nad wraz ciekawa była końcówka tego spotkania, w której losy meczu ważyły się do końca… A stało się jak stało, bo wygrał jeden z faworytów, bo trzeba jasno sobie powiedzieć, że oba te zespoły były najbardziej wyrównane ze wszystkich par ćwierćfinałowych Pucharu Polski. Mecz ten był kawałkiem dobrej siatkówki z obu stron, chociaż byliśmy świadkami sporej ilości błędów. Seryjne oddawanie punktów jest największą bolączką naszej siatkówki, da się to także zauważyć wśród mężczyzn.

Farmutil Piła – AZS AWF Poznań 3:1

Wynik tego spotkania nie jest zaskoczeniem. Poznanianki są również bardzo ciekawym zespołem i myślę, że napędziły stracha Farmutilowi. Piła jest zespołem od nich zdecydowanie lepszym, chociaż nie zaprezentowała rewelacyjnej siatkówki, grając na tyle, na ile pozwolił jej przeciwnik.

BKS Bielsko-Biała – Energa Gedania Gdańsk 3:2

Puchar zawsze rządzi się własnymi prawami, a w nim często dochodzi do niespodzianek. W tym meczu o mały włos a doszło by do niej. Bielszczanki nie wykorzystały wszystkich zawodniczek, trener nie grał optymalnym składem. Wiktor Krebok i same zawodniczki myślały, że w tym meczu uda się łatwo wygrać, a tymczasem byliśmy świadkami drogi przez mękę bielskiego zespołu. Dobrze, że w piątym secie gospodyniom udało się zmobilizować i grać punkt za punkt, szanując piłkę i nie oddając seryjnie punktów, a przede wszystkim nie robiąc tylu błędów. No i trzeba powiedzieć, że dzięki temu uratowały imprezę, gdyż trudno sobie wyobrazić Puchar Polski bez gospodarzy. Bardzo interesującym zespołem jest Gedania. Jest to konglomerat młodości i rutyny. Dodatkowym atutem tej drużyny jest wysoka rozgrywająca – Ewa Ślusarz, na środku bardzo dobra Dominika Kuczyńska. Ten mecz byłby całkiem niezłym widowiskiem gdyby nie seryjne oddawanie punktów. Niedopuszczalne jest oddawanie sześciu punktów w jednym ustawieniu.

Notował: Tomek Tadrała

źródło: Strefa Siatkówki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved