Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Wypowiedzi przed finałem Pucharu Polski kobiet

Wypowiedzi przed finałem Pucharu Polski kobiet

Już jutro w Bielsku-Białej rozpocznie się finałowy turniej Pucharu Polski kobiet. W czwartek, w siedzibie BKS-u Stal, odbyła się konferencja prasowa zapowiadająca weekendowe zmagania.

Ryszard Bortliczek, dyrektor BKS Stal:

Ogromnie nam miło, że po raz kolejny Państwo do nas przyjechali. Życzę wszystkim miłego pobytu i sukcesów sportowych. Chciałbym przypomnieć, że to tylko sport. Podczas tego turnieju zawiążą się z pewnością związki koleżeńskie między nami. Naszym głównym celem jest podnoszenie poziomu siatkówki.



Jacek Kasprzyk, dyrektor LSK:

Dziękujemy Bialskiemu Klubowi Sportowemu za organizację finału Pucharu Polski, gdyż w tym roku jest to naprawdę duże przedsięwzięcie. Wszystkie zespoły przyjechały na koszt gospodarzy, co jest warte do podkreślenia. Dzisiaj mieliśmy spotkanie z nowym trenerem kadry kobiet, Marco Bonittą, podczas którego wyjaśniliśmy sobie pewne sprawy. Trener określił zasady współpracy z klubami, co do tej pory nie miało nigdy miejsca. Wszystkim zespołom życzę zwycięstwa, a zawodniczkom zdrowia i braku kontuzji.


Pierwszy ćwierćfinał:

Winiary Kalisz – Dialog Gwardia Wrocław

Igor Prielożny, trener Winiar:

To jest zawsze kwestia jednego meczu w jednym dniu, w zależności jak się komu uda. Nasz cel jest jasny – oczywiście chcielibyśmy zdobyć puchar. Na podstawie wyników w tym sezonie wydaje się to realne, jednak jest to zupełnie coś innego niż liga. Są to trzy mecze w trzy mecze w trzy dni, czyli zupełnie inny rytm. Z naszej strony również chciałbym podziękować organizatorom, bo od strony finansowej jest to naprawdę trudne zadanie. Gratuluję podjęcia takiej decyzji. Życzę temu turniejowi dużego sukcesu.

Katarzyna Mroczkowska, kapitan Gwardii:

Nie ukrywam, że będzie nam ciężko podjąć walkę z Winiarami. Przyjechałyśmy tutaj głównie w celach szkoleniowych, gdyż czeka nas trudne zadanie utrzymania się w lidze. Będziemy chciały tutaj zagrać dobry mecz i przećwiczyć pewne ustawienia i elementy gry, a przede wszystkim walczyć.

Rafał Błaszczyk, trener Gwardii:

Dziękuję organizatorom za podjęcie się trudu organizacji, jesteśmy zadowoleni i szczęśliwi, zawsze na tej sali nam się dobrze grało i chcielibyśmy jutro zagrać dobre zawody.


Drugi ćwierćfinał:

Centrostal Focus Park Bydgoszcz – Muszynianka Fakro Muszyna

Waldemar Sagan, prezes Centrostalu:

Czeka nas nie lada wyzwanie, bo Muszynianka jest mistrzem Polski i zawsze trzeba chylić czoła przed takim osiągnięciem. Trudne zadania jednak szczególnie mobilizują i naszym celem jest zwycięstwo.

Piotr Makowski, trener Centrostalu:

Uważam, że dla kibiców będzie to ciekawy mecz. Wynik jest sprawą otwartą. Szanse obu zespołów obstawiam na 50 na 50.

Bogdan Serwiński, prezes i trener Muszynianki:

Serdecznie dziękuję gospodarzom za organizację finału. Nasz cel jest jeden. Chciałbym w niedzielę rano iść w Bielsku do kościoła.

Grzegorz Jeżowski, II trener Muszynianki:

Organizacja turnieju do tej pory jest perfekcyjna, a przecież turniej dopiero się rozpoczyna. Dawno nie wygraliśmy z Centrostalem i tutaj chcielibyśmy tego dokonać.


Trzeci ćwierćfinał:

IDMSA Swarzędz Meble AZS AWF Poznań – Nafta Piła

Nie ma Jurka [Jerzego Matlaka zabrakło na konferencji prasowej – przyp. Redakcja], więc mogę powiedzieć, że wygramy. Przeczytałem w gazetce AluSetProf, że jutro nie będzie żadnej sensacji. Chcielibyśmy, aby stało się inaczej.


Czwarty ćwierćfinał:

BKS Aluprof Bielsko-Biała – Energa Gedania Gdańsk

Leszek Milewski, trener Gedanii:

Cieszymy się, że znaleźliśmy się w doborowym gronie ośmiu najlepszych zespołów w kraju. Należy pamiętać, że jesteśmy beniaminkiem. Faworytem jutrzejszej potyczki są siatkarki z Bielska, które w lidze dwukrotnie dość łatwo nas pokonały. Mimo wszystko postaramy się powalczyć i stworzyć jeszcze lepsze widowisko niż w ostatnim meczu ligowym w Bydgoszczy, gdzie dziewczyny zagrały naprawdę bardzo dobrze.

Katarzyna Jaszewska, kapitan BKS Aluprof:

Cieszymy się, że finał został zorganizowany właśnie u nas. To prestiżowy turniej, w którym zdarzają się niespodzianki. Chcemy ich uniknąć i wszystkie życzymy sobie zwycięstwa.

Wiktor Krebok, trener BKS Aluprof:

Namawiałem prezesa Borliczka, aby podjął się organizacji turnieju. Bardzo się cieszę, że udało nam się zorganizować tą imprezę. Będziemy walczyć.


Po konferecnji prasowej głosu Strefie Siatkówki użyczyli:

Leszek Milewski, trener Gedanii:

Pańska drużyna zmierzy się z gospodarzem, a do tego zespołem, który broni trofeum. Jak Pan ocenia szanse Gedanii?

Wyzwanie jest ogromne. Niedawno spotkaliśmy się w meczu ligowym, gdzie dostaliśmy spore lanie, ale od tamtego spotkania minęły dwa tygodnie. W międzyczasie rozegraliśmy przynajmniej jeden bardzo dobry mecz w Bydgoszczy. Dało to niezłego kopa dziewczynom, widać to było na treningach. Moje zawodniczki przyjechały tutaj z ogromną chęcią walki i pokazania, że ta porażka w meczu ligowym w Bielsku-Białej była – nie chciałbym powiedzieć, że przypadkowa – ale nie powtórzy się w takim samym stylu jak to było parę dni temu.

W pucharze wszystko się może zdarzyć, decyduje tylko jeden mecz. Dopuszcza Pan takie niespodzianki?

Niespodzianki są zawsze możliwe. To jest sport i wynik zawsze jest sprawą otwartą. Jeżeli rozegramy dobre zawody i sprzyjać nam będzie trochę szczęścia to wszystko się może zdarzyć.

Czy przywiózł Pan ze sobą wszystkie zawodniczki?

Tak. Całą jedenastkę. Wszystkie są zdrowe i chętne do walki. Efekt zobaczymy jutro.


Jacek Kasprzyk, dyrektor Ligi Siatkówki Kobiet:

Organizacja takiego turnieju to ogromne wyzwanie logistyczne…

Tak, osiem zespołów. Po raz pierwszy zorganizowano taki turniej. Przyjechało 96 zawodniczek, z osobami towarzyszącymi jest to ponad sto osób. Tutaj chwała Bielsku, chwała działaczom BKS-u, że podjęli się tego zadania, że wszyscy przyjechali i chcieli tutaj przyjechać. Ciągle osiem drużyn walczy o Puchar Polski.

Obawiał się Pan, że żaden z klubów nie zgłosi się do organizacji tak dużego turnieju?

W pewnym momencie tak. Na początku jeszcze akces zgłaszała Muszynianka. Jak się dowiedziała, że wpłynęła oferta z Bielska, to wycofała się. My chcieliśmy się podjąć tego, aby zorganizować Puchar Polski jako ligę na neutralnym terenie. Jest taka prawidłowość u mężczyzn – my cały czas wzorujemy się na mężczyznach – funkcjonujemy dwa lata jako LSK, PLS już chyba szósty sezon… Do tej pory regułą było, że kto organizował Puchar Polski ten przegrywał i to wprowadzało pewien niesmak. Mam nadzieję, że tym razem to się odwróci.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski, Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved