Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Horror w Bełchatowie

PLS: Horror w Bełchatowie

Niewiele czasu na odpoczynek mieli zdobywcy Pucharu Polski, siatkarze Skry Bełchatów. Dziś podopieczni Daniela Castellaniego dopiero po tie-breaku pokonali akademików z Częstochowy.

Od początku gra była w miarę wyrównana z lekkim wskazaniem na gospodarzy, którzy już na początku seta po bloku Wlazłego i Ivanowa na Gierczyńskim wyszli na dwupunktowe prowadzenie. Po udanej kontrze Piotra Gruszki było 6:3 dla Skry, jednak chwilę później Wlazły został zatrzymany przez podwójny blok Wiki i Szczerbaniuka a Gruszka zaatakował w aut. Tym samym AZS wyrównał do stanu 6:6. Dzięki dobrej grze na siatce bełchatowskiego rozgrywającego, Macieja Dobrowolskiego gospodarzom udaje się wyprowadzić kontrę, którą ostatecznie skończył Lewis. Chwilę później Billings zostaje zatrzymany przez podwójny bełchatowski blok, w którym brylował Ivanow. Po tym skutecznym bloku Skra prowadziła już 11:8, jednak skuteczne ataki Billingsa i Eathertona zmniejszyły prowadzenie bełchatowian do 11:10. Za przełomowy moment w secie można uznać akcję, w której Piotr Gruszka bardzo dobrze wybronił atak częstochowian i zadał im ostateczny cios, skutecznym atakiem z kontry. Bełchatowianie prowadzili wtedy 14:11, gdy blokiem na Gierczyńskim popisał się Wlazły. Bardzo dobrze w tej partii spisywał się w grze na siatce Maciej Dobrowolski. Po jego wybloku skutecznie z kontry zaatakował Gruszka a chwilę później bełchatowski rozgrywający skutecznie przepychał się pod siatką z Marcinem Wiką. Dodatkowo po raz kolejny skutecznie z kontry zaatakował Gruszka i BOT Skra odskoczyła akademikom do stanu 19:13. Bełchatowianie spokojnie starali się dowieźć przewagę do końca seta. Jeszcze z przechodzącej zaatakował Lewis a Ivanow z Nerojem postawili skuteczny blok, przez który nie dał rady przedrzeć się Billings. Częstochowianie starali się jeszcze odrobić straty, jednak atak z przechodzącej Eathertona, blok Wiki na Lewisie i błędy bełchatowian na nic się zdały. Skra wygrała pierwszą partię 25:20.

Początek drugiego seta był podobny do początku pierwszego. Zespoły grały wyrównaną siatkówkę, tylko, że tym razem to AZS prowadził po bloku na Gruszce 5:3. Skuteczne ataki Billingsa dały częstochowskiej drużynie prowadzenie przy pierwszej przerwie technicznej 8:5. As serwisowy Heikkinena i błąd w rozegraniu częstochowian sprawił, że na tablicy wyników widniał remis 8:8. Tak wyrównany stan gry utrzymywał się do drugiej przerwy technicznej. Po przerwie akademicy przyśpieszyli, a bełchatowianie zaczęli się gubić. Dwa autowe ataki Lewisa i podwójna piłka Ivanowa pozwoliły uciec gościom do stanu 21:15 (podczas, gdy na drugą przerwę techniczną drużyny schodziły przy prowadzeniu AZS-u 16:15). Przyjezdni nie pozwolili bełchatowianom odrobić strat i spokojnie doprowadzili partię do końca. Seta zakończył atak Gierczyńskiego.



Bardzo dobrze rozpoczęli trzecią odsłonę tego spotkania bełchatowianie. Po skutecznym ataku Dan Lewis udał się w pole zagrywki i automatycznie w jednakowy sposób zaserwował dwa asy serwisowe, wyprowadzając BOT Skrę na prowadzenie 4:1. Częstochowianie szybko jednak zniwelowali straty. Po kontrataku Gierczyńskiego i zablokowaniu przez Szczerbaniuka kiwki Dobrowolskiego był już remis 6:6. Dwa skuteczne ataki Wlazłego pozwoliły gospodarzom ponownie odskoczyć, tym razem do stanu 12:8. Na drugą przerwę techniczną w tej partii drużyny schodziły po autowym ataku Billingsa, przy prowadzeniu Skry 16:14. Po przerwie Amerykanin zrewanżował się za ten błąd atakując skutecznie dwa razy i doprowadzając do remisu 17:17. Wydawało się, że zespoły do końca partii będą grać punkt za punkt, jednak, gdy Lewis skończył długą wymianę na korzyść Skry a Wlazły wykorzystał kontrę, Skra ponownie odskoczyła przeciwnikom na dwa punkty. Dodatkowo Dobrowolski zatrzymał blokiem Gierczyńskiego i Skra prowadziła wtedy 23:20. Seta zakończyła autowa zagrywka Woickiego.

Od początku czwartej partii w zespole gospodarzy na boisku przebywał Radosław Wnuk, który zmienił w trzecim secie słabiej spisującego się Bułgara. Ponownie dobrze rozpoczął zespół z Bełchatowa. Kontra Lewisa, skuteczna zagrywka Heikkinena, niesamowita obrona Ignaczaka, po której skutecznie z drugiej piłki zagrał Lewis – to wszystko pozwoliło bełchatowianom odskoczyć do stanu 5:2. Jednak tak jak i w setach wcześniejszych drużyna gości zdołała odrobić straty i po autowym ataku Wnuka był już remis 6:6, a po kontrze Billingsa i bloku Gierczyńskiego i Szczerbaniuka na Wlazłym AZS wyszedł na prowadzenie10:9. Częstochowianie znacznie poprawili grę w bloku, gdyż niedługo potem Gierczyński blokuje Wlazłego a jeszcze chwilę później Szczerbaniuk zatrzymuje atak z krótkiej Wnuka, dzięki czemu akademicy prowadzili 18:14. Gdy w polu zagrywki pojawił się Paweł Maciejewicz Skra odrobiła straty. Najpierw Heikkinen i Gruszka zatrzymali blokiem Billingsa, później Andrzej Stelmach popełnił błąd podwójnego odbicia a do tego wszystkiego Heikkinen dołożył blok na Gierczyńskim. Wydawało się, że Skra będzie walczyć o zwycięstwo w tej partii i końcówka seta będzie niezwykle zacięta. Tak się jednak nie stało. Po bloku Wiki na Heikkinenie i dwóch błędach w ataku bełchatowian, najpierw Gruszki później Wlazłego AZS wygrał partię 25:21.

Bardzo dobrze po raz kolejny początek seta rozegrali bełchatowianie. Sprytna zagrywka Dobrowolskiego, kontra Lewisa oraz blok Wnuka i Wlazłego na Billingsie pozwoliły gospodarzom na prowadzenie 6:2. Zespoły zamieniły się stronami po ataku na czystej siatce Heikkinena i prowadzeniu Skry 8:5. Biorąc przykład z poprzednich setów Skra przewagę tą straciła. Potrójny blok na Lewisie i pojedynczy Billingsa na Wlazłym pozostawiły Skrze tylko jeden punkt przewagi 11:10. Jednak i ten punkt przewagi został zniwelowany. Po ataku z kontry Gierczyńskiego był remis 12:12. Wszystko zapowiadało ciekawą końcówkę spotkania i taka też była. Zespoły grały punkt za punkt, atak za atak, gdy przy stanie 14:14 Woicki zaserwował w siatkę a chwilę później podczas próby przeszkodzenia Gruszce w ataku z przechodzącej Szczeraniuk wpadł w siatkę. Skra wygrała piąta partię 16:14.

Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został rozgrywający BOT Skry Bełchatów Maciej Dobrowolski.

Skra Bełchatów – Wkręt-met AZS Częstochowa 3:2

(25:20; 19:25; 25:22; 21:25; 16:14)

Składy zespołów:

BOT Skra: Dobrowolski 4, Lewis 20, Iwanow 4, Wlazły 21, Gruszka 14, Heikkinen 9, Ignaczak (libero) oraz Neroj, K. Stelmach, Wnuk 2, Maciejewicz.

Wkręt-met: Woicki 1, Wika 9, Eatherton 9, Billings 23, Gierczyński 17, Szczerbaniuk 12, Gacek (libero) oraz A. Stelmach 3, Nowakowski.

Zobacz również:

Wyniki rundy play-off Polskiej Ligi Siatkówki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved