Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Jacek Skrok: Winiary faworytem

Jacek Skrok: Winiary faworytem

- Sytuacja w polskiej siatkówce kobiecej jest obecnie podobna do tej sprzed roku - mówi były trener BKS-u Aluprof Bielsko-Biała, Jacek Skrok. - Winiary Kalisz są w chwili obecnej taką Skrą Bełchatów polskiej żeńskiej siatkówki.

Winiary nie tylko z racji roli gospodarza były faworytem turnieju o Puchar Polski, który miał być rozegrany w Opatówku. Bielszczanki zajmowały czwarte, a Muszynianka piąte miejsce w tabeli.

Przypomnijmy, że przed rokiem BKS Stal Bielsko-Biała, prowadzony przez Jacka Skroka, dość niespodziewanie zdobył Puchar Polski. Nic też dziwnego, że radość Agaty Mróz, Anny Podolec i ich koleżanek była ogromna. – Udało mi się przekonać dziewczyny, że droga do sukcesu w Pucharze Polski jest najkrótsza – wspomina Jacek Skrok. – Trzeba tylko wygrać dwa mecze i zapewnia się sobie udział w europejskich pucharach oraz spokój w klubie. Zespół zagrał dwa znakomite mecze. Winiarom nie udało się awansować do finału. My w decydującej rozgrywce wytrąciliśmy Pile jej najsilniejsze argumenty.



Potem, jak powiedział Jacek Skrok, „była obsuwa w play-off.” BKS Stal stał się, po sukcesie w Opatówku, poważnym kandydatem do mistrzostwa Polski. Szybko jednak zapał bielszczanek został ostudzony przez Muszyniankę. – Pozostała nam walka o piąte miejsce, które w tej konkretnej sytuacji nikogo nie zadowalało – powiedział.

W tym roku faworytem są również Winiary. – Typując ich zwycięstwo w zakładach bukmacherskich niewiele się jednak wygra – mówi Jacek Skrok. – Winiary są obecnie taką Skrą Bełchatów żeńskiej siatkówki. Może więc należałoby postawić na gospodynie. Nie są najwyżej notowane, ale w tym zespole jest potencjał. Finał Winiary-Aluprof jest bardzo realny. Na pewno zanosi się na ciekawy turniej. Z tego co słyszę, to walkę o Puchar Polski zobaczy trener Marco Bonitta. Będzie więc miał przegląd wszystkiego co najlepszego w naszej ligowej siatkówce.

Trener Marco Bonitta powołał na początku kwietnia kadrę na turniej w Montreux. – Skład jest trochę inny niż onegdaj – mówi Jacek Skrok. – Widać, że nowy trener czegoś szuka, jakiegoś optymalnego rozwiązania. Są w kadrze zawodniczki, które coś rokują i znalazły się te, które grały w reprezentacji przed kilku laty, a potem dla nich zabrakło miejsca. Nie wiemy co będzie z Małgorzatą Glinką i Joanną Mirek. Nie ma Sylwii Pyci choć jestem przekonany, że jej doświadczenie i międzynarodowe ogranie przydałoby się drużynie. Na pewno Marco Bonitta liczy się z tym, że w kadrze zabraknie tych zawodniczek, które stanowiły o sile reprezentacji w ostatnich dwóch trzech latach.

W kadrze nie chce grać Anna Barańska. Jej decyzja zadziwiła Jacka Skroka. – Po jej odmowie zastanawiam czy Anna Barańska ma prawdziwy charakter do sportu – powiedział były trener bielskich siatkarek. – Zawodniczka ma ogromne możliwości. W kraju zajmuje pierwsze lokaty w różnych klasyfikacjach. Dlaczego więc nie chce sprawdzić się w walce międzynarodowej? Czyżby się czegoś bała?

Według Jacka Skroka bardzo dobrze stało się, że asystentem trenera Bonitty została Magdalena Śliwa. – Będzie znakomitym przekaźnikiem między zespołem i trenerem tak jak kiedyś Małgorzata Niemczyk, gdy jej ojciec prowadził reprezentację – powiedział Jacek Skrok.

źródło: lsk.net.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski, reprezentacja Polski kobiet, Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved