Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Trener, co igieł się nie przestraszył

Trener, co igieł się nie przestraszył

W lidze przegrali tylko raz. Czy w Pucharze Polski lub play-off znajdzie się wreszcie ktoś, kto ogra zawodników BOT Skry Bełchatów? - Jest parę mocnych drużyn, ale osiągnęliśmy ostatnio taki poziom, że mogę być spokojny o wyniki - mówi trener bełchatowian Daniel Castellani.

Argentyńczyk nie ma w drużynie poważniejszych problemów zdrowotnych, a najlepszą wiadomość dostał niedawno od Mariusza Wlazłego. Atakujący kadry powoli zapomina o kłopotach ze skurczami mięśni.

Mariusz ma tak specyficzną budowę ciała, że najważniejsza dla niego jest stabilna praca na treningu, on nie może tylko grać, bo jego mięśnie pracują wtedy maksymalnie i w końcu tracą wytrzymałość – mówi Castellani. – Kiedy usłyszałem, że poszedł po radę do specjalisty od akupunktury, wcale nie byłem zaskoczony. Sam jako zawodnik igłami leczyłem bóle i zapalenia, to przyspieszało gojenie.



W lidze Skrę pokonał tylko u siebie PZU AZS Olsztyn po najlepszym spotkaniu sezonu. Dziś nie widać nikogo, kto byłby w stanie odebrać tytuł mistrzom.

Olsztyn jest mocny, Częstochowa ostatnio nie zawodzi, ale tak naprawdę boję się Jastrzębia – zdradza argentyński trener. – Mimo że jeszcze nie weszła do półfinału, to znakomita ekipa, przynajmniej na papierze. Tylko za dużo ma ostatnio wzlotów i upadków.

Przed decydującymi meczami w obronie tytułu bełchatowianie spróbują powalczyć o Puchar Polski. W piątek rozpoczynają turniej w Kielcach meczem z Mostostalem. – Marzy mi się dublet – przyznaje Castellani. – Ale wiadomo, że mistrzostwo to cel numer jeden.

Autor tekstu: Marek Żochowski – Super Express

źródło: Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved