Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mostostal przed Pucharem Polski

Mostostal przed Pucharem Polski

Po bardzo ciężkich pojedynkach z Jastrzębiem, zawodnicy Mostostalu mieli trzy dni wolnego. Zaczęli już przygotowania do turnieju finałowego Pucharu Polski, który odbędzie się w najbliższy weekend, w Kielcach.

Dwa zwycięstwa nad Jastrzębskim Węglem w I rundzie play-off nie sprawiły, że Mostostal Azoty znów stał się siatkarskim potentatem. Jednak pozwoliły uwierzyć, że budowany zespół niebawem będzie mógł pokusić się o medale mistrzostw Polski.

Klub z Kędzierzyna, który w latach 1997-2003 zdominował rozgrywki w polskiej lidze i bardzo poważnie liczył się w europejskich pucharach, znów pojawił się na czołówkach sportowych gazet. Jeszcze kilka tygodni temu zespół nie był pewny utrzymania w PLS, dziś wciąż trzyma w szachu wicemistrzów Polski (w play-off jest remis 2-2, a piąty, decydujący mecz odbędzie się 17 kwietnia w Jastrzębiu).



Na początku sezonu, po kilku wpadkach drużyny, domagano się dymisji trenera Andrzeja Kubackiego.

To prawda, że swojego mniej się szanuje i docenia – uważa Kubacki, który jest związany z klubem od kilkunastu lat, ale to jego debiutancki sezon w roli pierwszego trenera. – Kiedyś krążył żart, że z niemieckiej pomarańczy można wycisnąć całą szklankę soku, a u nas nawet z kilograma się nie da. Tak samo jest z wychowankami. Swój musi dwa razy więcej pokazać, by udowodnić swoją wartość.

Nastroje uległy zmianie po ostatnich występach drużyny. Świetny finisz rundy zasadniczej zaowocował mocnym 6. miejscem w tabeli, a rywalizacja z Jastrzębskim Węglem przyciągnęła na trybuny tłumy. Mogąca pomieścić 3500 widzów hala w Kędzierzynie po raz pierwszy wypełniła się po brzegi.

I przyznam, że po raz pierwszy w tym sezonie spotkałem się z gestami sympatii oraz głosami wsparcia i mobilizacji – mówi Kubacki. – Kibice na ulicy zatrzymywali mnie, by porozmawiać, gratulowali i życzyli powodzenia w następnych meczach. Wielu z nich deklaruje, że wybiera się do Jastrzębia na piąty mecz.

Jednak zanim dojdzie do piątego pojedynku, Mostostal i Jastrzębski Węgiel wezmą udział w turnieju finałowym Pucharu Polski, który od piątku rozgrywany będzie w Kielcach.

Na pewno rywalizacja w play-offach pozostanie w głowach i podświadomości chłopaków i przed wyjazdem do Kielc nie da się wymazać ze świadomości piątego starcia z Jastrzębiem – uważa Kubacki. – Jednak na dziś najważniejszy dla nas jest finał Pucharu Polski. Cieszymy się, że awansowaliśmy do turnieju, bo to dla nas okazja do pokazania dobrej siatkówki i powalczenia z najlepszymi drużynami, a może i sprawienia jakiejś niespodzianki. Mecze z Jastrzębskim Węglem kosztowały nas sporo energii. Dlatego chłopcy mieli prawie trzy dni wolnego, by odpocząć fizycznie, ale także psychicznie. W gronie rodzinnym mogli się wyciszyć, trochę wyłączyć z siatkówki i ochłonąć po wydarzeniach sobotniego meczu.

Kędzierzynianie dziś rano trenują jeszzce u siebie, a potem jadą do Kielc. W piątek w ćwierćfinale zmierzą się z obrońcą trofeum i mistrzem Polski – Skrą Bełchatów.

W zespole nie ma większych problemów zdrowotnych. Jedynie Konrad Małecki narzeka na ból w łydce. Przed wyjazdem zostaną przeprowadzone dokładne badania, które wykażą co jest jego przyczyną i czy zawodnika czeka przerwa w grze.

Autor tekstu: Roman Stęporowski – Nowa Trybuna Opolska

źródło: Nowa Trybuna Opolska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved