Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Drugoligowcy z Warki i Kozienic walczą o awans

Drugoligowcy z Warki i Kozienic walczą o awans

Drużyny WTS-u Warka i KKS Kozienice rozpoczynają batalię o awans do I ligi. Teoretycznie większe szanse na realizację celu mają siatkarze z Warki.

O ile miejsce w finale WTS-u można było przewidzieć, tak zwycięstwo w półfinale beniaminka z Kozienic nad Wilgą Garwolin było już sporą sensacją. Postawa zespołu Marcina Zmitrowicza w trakcie regularnych rozgrywek określano jako rewelację, a gra o awans jest za to nagrodą. Teraz kozieniczanie zagrają z naszpikowaną zawodnikami pierwszoligowymi Energą Trefl Gdańsk, natomiast WTS Warka z MKS MOS Będzin.

Dla siatkarzy z Warki będzie to trzecie podejście o prawo gry w wyższej lidze. W roku ubiegłym mimo ogromnych starań WTS uległ wyraźnie SPS Zduńska Wola. Po sezonie z zespołem rozstał się trener Marek Bernat, odeszło też kilku doświadczonych siatkarzy. Rundę zasadniczą drużyna z Warki zakończyła dopiero na trzeciej pozycji, przegrywając rywalizację m.in. z Błękitnymi Ropczyce. Ten zespół był też przeciwnikiem w walce o finał, ale tym razem lepsza okazała się drużyna Pawła Wrzeszcza.



Zespół WTS-u grał w tym sezonie bardzo nierówno. Wrzeszcz, który przejął zespół pod koniec rundy zasadniczej od Andrzeja Wardy, stwierdził wówczas, że jego i siatkarzy czeka wiele pracy, aby zrealizować cel. Czy udało mu się nadrobić zaległości? – Dwa miesiące wspólnego wysiłku pozwoliły uporządkować grę. Nie gramy już jednym zawodnikiem, bo nie da się w ten sposób wygrywać meczów – stwierdził trener. Jego zdaniem faworytem konfrontacji jest mimo wszystko MOS Będzin, ale Warce taka rola odpowiada. – Łatwiej wówczas się gra – dodał.

Wiele satysfakcji kibicom sprawili siatkarze beniaminka KKS Kozienice. W zasadzie nakreślany przez działaczy plan wykonali z nawiązką. Piorunujący sukces, najpierw awans do II ligi, a następnie znakomita postawa w rozgrywkach budzą szacunek i podziw rywali. Łukasz Kruk, były zawodnik Jadaru, a obecnie rozgrywający Trefla Gdańsk, już dawno docenił siłę beniaminka, twierdząc, że zmierzy się z nim w wielkim finale. – Myślę, że mamy po swojej stronie więcej atutów i dlatego wierzymy w awans. Rywala nie zlekceważymy – zapewniał „Gazetę”.

Siatkarze KKS-u mieli zaplanowane w tym tygodniu trzy treningi. Do Gdańska wyjeżdżają w piątek. Trener Marcin Zmitrowicz wierzy w swój zespół: – Będzie ciężko, ale chcemy zagrać na 110 proc. normy. Na ile to wystarczy, zobaczymy – powiedział.


Paweł Otwinowski, środkowy bloku KKS Kozienice:

Wiem, że w meczu z Gdańskiem nie daje nam się wielu szans na sukces. Rywal jest na pewno silniejszy, ma w swoim składzie kilku doświadczonych zawodników. My jednak bez względu na to, z kim gramy, nie poddajemy się bez walki. Z przekazów internetowych wiem, że rywale myślami są już przy kolejnej rundzie play-off. Chcemy zagrać, jak najlepiej umiemy, a jeśli uda nam się »wstrzelić« z zagrywką, może być ciekawie.

Krzysztof Staniec, atakujący WTS Warka

Z Będzinem nie wygraliśmy w lidze, ale faza play-off rządzi się swoimi prawami. Gdyby udało nam się zwyciężyć choć jeden raz, wykonalibyśmy 200 proc. normy. Przebieg meczu zależeć będzie od naszej gry. Mam nadzieję, że będzie wyglądała ona jeszcze lepiej niż z Ropczycami. Ostatnio ciężko pracowaliśmy, wierzę, że uda nam się rozstrzygnąć tę konfrontację w Warce.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved