Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Bogumiła Barańska: Miałam ochotę wbiec na boisko

Bogumiła Barańska: Miałam ochotę wbiec na boisko

Jest liderką Gwardii Wrocław, lecz z powodu kontuzji nie zagrała w kilku ważnych meczach rewanżowych sezonu zasadniczego. Teraz jej zespół musi bronić się przed spadkiem z LSK. Bogumiła Barańska opowiada o barażowych szansach "gwardzistek".

Magdalena Siemiatycka: W tym sezonie nie uchroniłaś się przed kontuzjami (najpierw problemy z kciukiem, a potem naderwany mięsień ramienia). Co czułaś, gdy podczas Twojej niedyspozycji koleżanki z zespołu nie dały rady wygrać z Białymstokiem czy Poznaniem?

Bogumiła Barańska: Niestety, w tym sezonie zdrowie mi nie dopisywało. Kciuk nie był aż tak poważną kontuzją, byłam w stanie grać w stabilizatorze. Niestety druga kontuzja była poważna i wykluczyła mnie z gry na ok. 1.5 miesiąca. Nie jest łatwo siedzieć na trybunach i patrzeć, jak mój zespół przegrywa. Tym bardziej, że rywalki były w naszym zasięgu. Miałam ochotę wbiec na boisko i pomóc dziewczynom, ale było to niemożliwe.



Początek sezonu był dla Twojej drużyny udany. Niestety ostatnie czternaście kolejek zakończyło się przegranymi. Czego zabrakło Gwardii, że znalazła się na ostatnim miejscu po rundzie zasadniczej?

Początek sezonu nie wróżył tego, iż będziemy musiały walczyć o utrzymanie w lidze. Grałyśmy na naprawdę dobrym poziomie. Później plaga kontuzji: ja, Agnieszka Jagiełło i Ania Wiśniewska. W następnych meczach coś jakby się zacięło. Na treningach pracowałyśmy ciężko, dobrze to wyglądało, a jednak w meczach grałyśmy słabo. Wydaje mi się, że miały na to wpływ liczne kontuzje, aczkolwiek nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego przegrywałyśmy.

Do 8 kwietnia nie było pewne, z kim Gwardia zmierzy się w barażach. Ostatecznie „wypadło” na AZS Białystok. Jesteś zadowolona z takiego przebiegu wydarzeń? Czy może wolałabyś, aby trafiło na AWF Poznań albo Stal Mielec?

Do ostatniego momentu nie było wiadomo z kim zagramy. Przez parę dni wszystko wskazywało na to, iż będzie to drużyna z Mielca. Okazało się jednak, że naszym rywalem będzie AZS Białystok. Moim zdaniem lepiej byłoby grać ze Stalą Mielec, ale zespół z Białegostoku jest drużyną w naszym zasięgu, także przy naszej dobrej grze powinnyśmy rozstrzygnąć tą rywalizacje na nasza korzyść.

W zeszłym sezonie również broniłyście się przed spadkiem, losy spokojnego bytu w ekstraklasie ważyły się do ostatniej kolejki rundy zasadniczej. Wtedy udało się uchronić przed spadkiem. Myślisz, że doświadczenia wyniesione z tamtego okresu przydadzą się Wam teraz?

W zeszłym sezonie ostatnie kolejki rundy zasadniczej ważyły na tym, czy zakwalifikujemy się do fazy play-off.. Wygrana z BKS-em 3:2, a w ostatniej kolejce wygrana również 3:2 z Piastem Szczecin, pozwoliła nam »wejść« do »ósemki«. W tym sezonie niestety było wiadomo troszkę wcześniej, że już nie mamy szans na play-off. Na pewno wyniosłyśmy doświadczenie z tamtego okresu i będzie to dla nas pomocne. Ale to nie jest wszystko. Teraz dochodzi do tego ogromna presja, ponieważ będą to dla nas bardzo ważne mecze.

Jakie zadania przed barażami stawia Wam trener Błaszczyk?

Najważniejszym zadaniem przed barażami jest skupienie się tylko i wyłącznie na meczach z Białymstokiem. Dlatego też w przyszłym tygodniu, od środy jedziemy na obóz. W międzyczasie rozegramy mecze sparingowe. Musimy teraz ciężko pracować, aby znów zacząć wygrywać.

Z Gwardią masz podpisany kontrakt do 2009 roku. Zapowiedziałaś, że potem kończysz siatkarską karierę. To jest Twoja ostateczna decyzja, czy może jest coś w stanie przekonać Cię do dalszej gry w siatkówkę?

W tym momencie nie chciałabym za bardzo wypowiadać się na ten temat, ponieważ teraz najważniejsze dla mnie jest to, aby utrzymać się w LSK. Prawdą jest, że zapowiedziałam koniec kariery, ale mam jeszcze 2 lata na przemyślenia. Na dzień dzisiejszy jest to ostateczna decyzja.

Jak zamierzasz spędzić tegoroczne Święta Wielkanocne?

Święta Wielkanocne jak co roku spędzę w domu, w Świdnicy z najbliższą rodziną. Do kościoła z koszyczkiem pójdziemy wszyscy razem.

Czego Ci życzyć?

Na pewno zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia.

Tego Ci też życzę. Ale również zdrowych, spokojnych, wesołych i pogodnych Świąt Wielkanocnych dla Ciebie i całej Twojej rodziny.

Dziękuję ślicznie. Ja również życzę Tobie i wszystkim kibicom zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych, smacznego jajka i oczywiście mokrego Śmigusa Dyngusa.

Więcej na: aniabaranska.pl

Rozmawiała: Magdalena Siemiatycka
(aniabaranska.pl)

źródło: aniabaranska.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved