Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wokół meczu Mostostalu z Jastrzębskim Węglem

Wokół meczu Mostostalu z Jastrzębskim Węglem

- Jestem zadowolony z mojego zespołu - stwierdził po czwartym spotkaniu ćwierćfinałowym trener Andrzej Kubacki. - Porozmawiam z Szymański o jego zachowaniu - mówił po meczu Tomaso Totolo.

Jestem zadowolony z mojego zespołu, że po tak kiepskim pierwszym secie potem zagrał dużo lepiej, wytrzymał ciśnienie – mówił Andrzej Kubacki. – A tie-break to loteria, a w niej zawsze trzeba mieć trochę szczęścia. Ono było przy gościach.

Trener Jastrzębskiego Węgla Włoch Tomaso Totolo mocno przeżywał to spotkanie, porażka oznaczała bowiem kres marzeń o medalach. – Kazałem przed tym meczem grać zawodnikom głową, a nie sercem. To spotkanie kosztowało nas sporo zdrowia – powiedział.



Zawodnicy Jastrzębskiego Węgla są pewni wygranej w piątym meczu: – Przewidywałem, że dziś wygramy, a u nas nie będzie na pewno pięciu setów – mówił libero jastrzębian Paweł Rusek.

Po ostatniej piłce atakujący gości Grzegorz Szymański ruszył w kierunku klubu kibica Mostostalu, by okazać swoją radość, rzucił w ich kierunku koszulkę. Na parkiet poleciało kilka plastikowych butelek. W czasie spotkania kibice krzyczeli na niego „łajza”, sam zawodnik także swoim zachowaniem prowokował kibiców.

W imieniu klubu i moim przepraszam za zachowanie Szymańskiego. W czasie meczu kibice podgrzewali emocje. Oni mają swoją pracę, a zawodnicy i trenerzy swoją. Porozmawiam z Szymański o jego zachowaniu – mówił po meczu Totolo. Sam zresztą pobiegł, by odciągnąć Szymańskiego od trybuny, na której zasiadał klub kibica Mostostalu. Przeprosił ich także kapitan Daniel Pliński. To był niepotrzebny zgrzyt na zakończenie tego wielkiego siatkarskiego widowiska.

Kibice w kędzierzyńskiej hali, oraz widzowie zgromadzeni przed telewizorami, byli świadkami niecodziennej sytuacji w piątym secie. Sędzia pierwszy spotkania, Andrzej Lemek z Krakowa, po kolejnej zmianie decyzji jednemu z sędziów liniowych, podziękował temu ostatniemu i wymownym gestem… odesłał go do szatni. Spotkanie zostało dokończone już tylko z jednym arbitrem liniowym. Andrzej Lemek zastosował tu punkt 24.2.1 przepisów gry, który brzmi:

24.2.1 Sędzia pierwszy prowadzi spotkanie od początku do końca. Podlegają mu wszyscy członkowie komisji sędziowskiej i członkowie zespołów. W trakcie spotkania jego decyzje są ostateczne. Może on unieważnić decyzje innych członków komisji sędziowskiej jeśli uzna, że są one błędne. Sędzia pierwszy może również zamienić lub usunąć członka komisji sędziowskiej, jeśli uzna, że nie wykonuje on właściwie swoich obowiązków.

Arkadiusz Kuglarz: Byliście zaledwie jedną piłkę od awansu do półfinału mistrzostw Polski.

Kazimierz Pietrzyk, prezes Mostostalu-Azoty: Mieliśmy piłkę na półfinał i trudno mi cokolwiek powiedzieć, praktycznie o wyniku decydują jedna lub dwie piłki. Przy ostatniej akcji piłka zaskoczyła Bartka Kurka, ale jego już łapały skurcze, był zmęczony. Nie ma sensu gdybać. Na pewno wstydu nie przynieśliśmy.

Piąty decydujący mecz odbędzie się w Jastrzębiu. Jak ocenia pan szanse swojego zespołu na awans?

Nie jesteśmy bez szans. Musimy zagrać do końca, mocną zagrywką. Jeszcze wszystko jest możliwe. Nasz awans w sobotę to byłby taki przedwczesny siatkarski poród, ale przecież wcześniaki żyją i się rozwijają.

Po ostatniej akcji doszło do nieprzyjemnej sytuacji. Grzegorz Szymański ruszył w kierunku klubu kibica Mostostalu.

Kibice na niego gwizdali, bo ponoć w piątek pokazał im przysłowiowy „palec”. Jednak biegnąc do kibiców zachował się głupio i nieodpowiedzialnie. Emocje sięgały zenitu, można się cieszyć, ale nie ma sensu robić tego przed kibicami zespołu rywali. Oba kluby, a także ich kibice pożegnali się, dobre stosunki między Jastrzębiem i Kędzierzynem trwają od lat.

źródło: gazeta.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved