Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Michaela Teixeira: Na Copacabana nie grałam

Michaela Teixeira: Na Copacabana nie grałam

Po kilku dobrych latach gry w Europie przyszła propozycja z Polski. Zastanawiałam się, trochę się bałam. Moi rodzice są katolikami. Mama mnie wspierała, mówiła: jedź, to jest dobry kraj, przecież Papież był Polakiem. Przyjechałam do Piły. Na początku było mi bardzo ciężko. Nie znałam języka, a do tego w ogóle u was było tak zimno ...

Pochodzi z Brazylii. Tam pod koniec lat 70. przyszła na świat w SAO JOSE RIO PARDO. Od kilku miesięcy z powodzeniem reprezentuje barwy pilskiej Nafty. Michaela Teixeira, nominalna przyjmująca siatkarskiej ekipy znad Gwdy, bardzo tęskni za rodziną: mamą, tatą, siostrą Giseliną, bratem Hendersonem i małą siostrzenicą Julią.

Miała 9 lat, gdy rozpoczęła się jej siatkarska przygoda. – W szkole podstawowej moja nauczycielka wytypowała mnie do drużyny szkolnej, gdzie jak się okazało, występowałam z dużym powodzeniem. Już wtedy bardzo polubiłam tę dyscyplinę – mówi dziś Michaela – Zaczęłam nawet myśleć poważnie o siatkówce i bardzo chciałam grać w zespole ligowym – dodaje.



W 1992 roku rozpoczęła przygodę z amatorskim klubem RIBEIRAO PRETO w stanie SAO PAULO. Następnie w SERRA NEGRA, gdzie grała trzy sezony. – Cztery lata później grywałam też w piłkę plażową we FLORIANOPOLIS na południu. Nie, nie, na Copacabana nie grałam – śmieje się siatkarka Nafty.

Jej marzenie o grze w profesjonalnym klubie spełniło się w 1997 roku. Przygoda z BAURU SAO PAULO trwała trzy lata.

Pierwszy raz wyjechała z Brazylii w 2000 roku. Wybrała hiszpańskie LAS PALMAS DE GRAND CANARIA. Przez jeden sezon grała w drużynie HOTEL CANTUR. szybko jednak wróciła do rodzinnego kraju. Ponownie do BAURU SAO PAULO. Na ponowny wyjazd zdecydowała się dwa lata później. Tym razem wybrała Szwajcarię.

W FRANCHES MONTAGNES grała dwa sezony. W pierwszym jej klub był trzecią drużyną, w drugim zdobył tytuł wicemistrzowski. – Potem wyjechałam do Włoch. Miałam propozycję z Niemiec i z Turcji, ale nie chciałam tam grać. Aż wreszcie ktoś zadzwonił z Polski. Zastanawiałam się. Trochę się bałam, ale decyzja na tak wreszcie nastąpiła. Moi rodzice są katolikami, mama mnie wtedy bardzo wspierała, mówiła: Polska to jest dobry kraj, przecież Papież był Polakiem – szczerze wyznaje Michaela.

Więcej w Tygodniku Nowym.

źródło: Tygodnik Nowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved