Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > J. Such: Wyjdziemy ze skóry, aby dwa razy pokonać Wkręt-Met

J. Such: Wyjdziemy ze skóry, aby dwa razy pokonać Wkręt-Met

- Wszystko co działo się w Częstochowie, tylko nas zmobilizuje. Wyjdziemy ze skóry, aby dwa razy pokonać Wkręt-Met i wrócić na piąty mecz pod Jasną Górę – mówi trener Resovii Jan Such, nawiązując do kontrowersji wokół pracy sędziów w drugim spotkaniu ćwierćfinałowym PLS.

Rację przyznaje mu nawet… trener rywali Arie Brokking. – Po sobotnim meczu rzeszowianie byli zdenerwowani na sędziów. Wprawdzie to nie nasza wina, ale ich gniew na pewno przeniesie się na boisko. Pewnie zaczną grać odważniej, silniej i będą mieć za sobą pięciotysięczną publiczność. My nie zamierzamy jednak grać pięciu potyczek z Resovią, tylko dostać się do półfinałów przed świętami – zapowiada holenderski szkoleniowiec, którego Such po drugim meczu wyzwał na trenerski pojedynek siatkarski.

To był żart dla rozładowania ciężkiej atmosfery – śmieje się trener Resovii, ale poważnieje, gdy zaczyna mówić o ewentualnym piątym spotkaniu pod Jasną Górą. – Jeśli do niego dojdzie, zażądamy obecności kwalifikatora, a nawet dwóch i zapłacimy za to (550 zł za jednego kwalifikatora – przyp red.) – mowi trener, który nie mógł zrozumieć, dlaczego PLS nie wysyła osób oceniających pracę arbitrów na wszystkie mecze play off.



Zostaliśmy znokautowani. Nie mieliśmy w ogóle pomysłu na grę – takie słowa padały z ust przyjmującego Resovii, Piotra Łuki, po pierwszym meczu play offu z Wkręt-metem Domexem AZS-em Częstochowa. – W pierwszym meczu wszystkie nasze przedmeczowe założenia okazały się bezużyteczne, ponieważ wszedł inny rozgrywający niż zakładaliśmy – dodaje Łuka.

To właśnie Paweł Woicki jest cichym bohaterem ostatnich kilku spotkań. Począwszy od ostatniego meczu w rundzie zasadniczej z EnergiąPro Gwardią Wrocław, ten rozgrywający na stałe znalazł miejsce w pierwszej szóstce. A „wygryzł” z niej nie byle kogo, bo byłego kadrowicza Andrzeja Stelmacha. Mierzący zaledwie 182 cm Woicki za swoją postawę w ostatnim czasie zbiera same pochwały. Mówi się wręcz, że to właśnie on odmienił grę częstochowian, którzy kilka tygodni temu przeżywali duży kryzys. – Za każdym razem staram się pobudzać chłopaków, jak tylko potrafię. Chyba mi się to udało, skoro wygraliśmy dwa mecze. Musimy jeszcze wygrać trzeci, ale nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej – mówi 23-letni rozgrywający.

źródło: sports.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved