Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dariusz Luks: Tragedia z dobrego wyniku…

Dariusz Luks: Tragedia z dobrego wyniku…

Przed rozpoczęciem rozgrywek w Radomiu cel mógł być tylko jeden - utrzymanie się w Polskiej Lidze Siatkówki. Mówili o tym zawodnicy, trener, działacze. Zadanie w pełni zostało zrealizowane. Jadar zajął siódme miejsce po fazie zasadniczej.

W fazie zasadniczej były bardzo miłe niespodzianki – wygrane w Rzeszowie nad Asseco Resovią oraz zwycięstwa we własnej hali nad Wkręt-Metem Domexem AZS-em Częstochową i Jastrzębskim Węglem.

Na pewno co najmniej jeden mecz pozostawił po sobie wielki niedosyt – powiedział trener Jadaru, Dariusz Luks. – Była to porażka 0:3 u siebie z Mostostalem Azotami Kędzierzynem Koźle. O nie chodzi tutaj o przegraną. Najlepszy może być pokonany. Bolała mnie postawa zespołu.



Od początku rozgrywek spotkania Jadaru oglądały komplety publicznośći. Siatkówka jest tutaj sportem bardzo popularnym. Kibice mają jeszcze świeżo w pamięci tradycje Czarnych Radom. Grali tutaj znakomici zawodnicy z Robertem Pryglem, Jarosławem Stancelewskim czy Piotrem Gabrychem. Pracowali świetni trenerzy z Edwardem Skorkiem i Wojciechem Drzyzgą.

Naszym kibicom jesteśmy wdzięczni, że są z zespołem w dobrych i trudnych chwilach – dodaje Dariusz Luks. – Sala jest pełna. Doping nam bardzo pomagał. Drużyny przyjezdne podkreślają sportową postawę miejscowych sympatyków siatkówki.

Jadar Radom jest beniaminkiem Polskiej Ligi Siatkówki. Ze składu z poprzedniego sezonu postali Maciej Pawliński, Sebastian Pęcherz, Grzegorz Kokociński, Krzsztof Makaryk i Wojciech Żaliński. Po awansie rozpoczęła się budowa zespołu, tworzyło się skład praktycznie od nowa.

Miał to być zespół na miarę Polskiej Ligi Siatkówki oraz na miarę możliwości budżetu klubu – powiedział Dariusz Luks. – Nie jesteśmy krezusami ekstraklasy, ale wszystko co zostało obiecane i spisane w umowie realizuje się na bieżąco. Klub było stać na zgrupowania, sprzęt, odżywki itp. Mieliśmy też badania w Instytucie Sportu. Prezes Tadeusz Kupidura wiele dobrego zrobił dla klubu i siatkówki radomskiej.

Jadar Radom dokonał kilku transferów. Bardzo udanym było sprowadzenie do klubu czeskiego libero Premysla Obdrżalka. W opinii niektórych trenerów Polskiej Ligi Siatkówki był on najlepszym na swojej pozycji w fazie zasadniczej.

W takich warunkach zajęliśmy siódme miejsce po rundzie zasadniczej – mówi Dariusz Luks. – Uważam, że jest to mały medal. Byłby on złoty, gdyby drużyna uplasowała się na piątej pozycji. Resovia czy Mostostal grają od nas dłużej w ekstraklasie. Mają stabilniejsze składy, bardziej doświadczonych zawodników. Nie rozumiem więc dlaczego część osób w Radomiu robi wobec zespołu krecią robotę, uprawia krytykanctwo, a z dobrego wyniku robi tragedię. Jakby im zależało na zniechęceniu sponsorów?

źródło: pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved