Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Jacek Wisniewski: Jesteśmy zadowoleni i szczęśliwi

Jacek Wisniewski: Jesteśmy zadowoleni i szczęśliwi

- Zdecydowanie wolę stać na boisku, wtedy przynajmniej człowiek ma po części wpływ na tę grę - mówił Jacek Wiśniewskim w chwilę po zakończeniu meczu AZS Białystok - Winiary Kalisz.

Jacek Wiśniewski: Emocje dzisiaj były do późnych godzin popołudniowych, bo niby wygrać jeden set to jest niewiele, ale zespół z Kalisza pokazał wielką klasę. W końcówce trzeciego seta serce mi zaczęło bić coraz mocniej, ale Kalisz wytrzymał i dziękuje też im za to. My jesteśmy w ósemce gramy dalej, nie gramy w barażach , gramy o coś więcej.

Kiedy dotarła informacja o wyniku meczu w Białymstoku, czy rozdzwoniły się u telefony od zawodniczek? Może to Pan dzwonił do swoich podopiecznych i dzieliliście się tą radością i dobrą informacją że zostajecie w lidze.



Tak telefony wszystkie się rozdzwoniły bo każdy śledził ten mecz na bieżąco. Część dziewcząt w większej grupie, niektóre w samotności w wielkim skupieniu. Ja ten mecz śledziłem ten mecz w domu sam, po prostu chciałem powtórzyć i robić wszystko aby powtórzyła się ta sytuacja z ubiegłego sezonu . Wracam do tego kiedy Bielsko też musiało wygrać 3:0 z Poznaniem. Ten mecz wyglądał bardzo podobnie jak rok temu, sytuacja i happy end też jest tak jak rok temu. Jesteśmy bardzo zadowoleni i szczęśliwi.

Kiedy denerwował się Pan bardziej: wczoraj kiedy graliście mecz z Piłą , czy dziś gdy oglądał Pan mecz AZS Białystok.

Zdecydowanie wolę stać na boisku wtedy, przynajmniej człowiek ma po części wpływ na tą grę i inaczej to odbiera a siedząc przed telewizorem i śledzić piłkę i zachowanie zawodniczek to jest bardzo trudne. Ten mecz który trwał godzinę wydawał mi się że trwa wieczność i zdecydowanie wolę stanąć na parkiecie i wtedy człowiek inaczej to odbiera.

Zdaje się, że teraz, po raz pierwszy od bardzo dawna będzie Pan spokojnie spał

No tak bo te ostatnie tygodnie były dosyć nerwowe bo to co udało nam się zbudować po meczu z Gwardią Wrocław potem udany mecz w Białymstoku i to wszystko legło w gruzach. Dwie niefortunne porażki , oprócz tego sytuacja w tabeli była dosyć klarowna i przejrzysta a później skomplikowała się. Muszyna przegrywa w Białymstoku , do tego parę innych wyników które całkowicie odmieniły losy w tabeli i zrobiło się bardzo nerwowo. I to co mieliśmy zrealizować czyli w czasie dwóch meczów z Muszyną i z Piłą mieliśmy ugrać 3pkt żeby być bardzo bezpieczni. Udało nam się 2 pkt i też nie do końca byliśmy pewni czy to wystarczy. W dniu wczorajszym okazało się że jest ten promyk nadziei, tylko musimy czekać i obserwować przeciwników.

Podsumowując wykonał Pan i pana podopieczne plan jaki był założony na ten sezon. Ale chyba nie poprzestaniecie na tym, i spróbujecie ugrać coś z Winiarami Kalisz.

Na pewno nie zamierzamy na tym poprzestać. Winiary są zespołem bardzo mocnym, ja upatruje szans w dalszej części rozgrywek , w kolejnej fazie play off bo z nami jest Poznań i Gdańsk. Z tymi zespołami graliśmy i wygrywaliśmy, i na wyjeździe i u siebie ze zmiennym szczęściem. Wydaje mi się że ten zespół jeżeli zagra z determinacją i będzie wierzył to może pokonać te zespoły i wtedy nasza pozycja w lidze powinna ulec zmianie.

źródło: kkstalmielec.net

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-04-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved