Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wypowiedzi po meczu w Olsztynie

Wypowiedzi po meczu w Olsztynie

- Staraliśmy się zagrać najlepiej jak potrafimy. Nie graliśmy żadnych spotkań przez ostatnich dziesięć dni, co jest ciężkim doświadczeniem, po tym jak się gra mecz co trzy dni - opinię po meczu wyraził Sinan Tanik.

Dariusz Luks (trener Jadaru Radom): Przyjechaliśmy do jaskini lwa. Gratulujemy lwowi, że nas rozpracował i wygrał to spotkanie. Chcieliśmy trochę napędzić stracha Olsztynowi. Niestety nie udało się. Gratuluję trenerowi Mazurowi. Może jutro pokażemy się z lepszej strony. Przyjechaliśmy tutaj, żeby trener Mazur nasz szkolił, bo my musimy się uczyć, żeby w następnych spotkaniach grać coraz lepiej. Na początku mieliśmy walczyć, pokazać, że chcemy grać, a my wyszliśmy spięci. Chcieliśmy „na stojąco” pokazać, że potrafimy grać z AZSem. Z nimi się nie da grać na stojąco. Myślę, że u nas jest zadowolenie po zajęciu siódmego miejsca. Utrzymanie w PLS było naszym celem i teraz może nie ma już takiej mobilizacji.

Ireneusz Mazur (trener PZU AZS Olsztyn): Jadar zagrał dziś grę jaką zazwyczaj gra. W drugim i trzecim secie poziom meczu się wyrównał. Były akcje, które wygrywaliśmy po ciężkiej walce. Przegrany trzeci set jest efektem naszych błędów, nerwowości, niepewności w poczynaniach i gorszej zagrywce. W czwartym secie uporządkowaliśmy grę i zakończyliśmy mecz w miarę spokojnie. Drużyna z Radomia jest znana z tego, że może nawet przegrywać pierwszego seta do 13 czy 14, jak to się zdarzało parokrotnie, po czym odbudowuje się – odradza się jak feniks z popiołów. Zaczyna grać bardzo trudną zagrywką. Cieszymy się ze zwycięstwa, cieszymy się, że zagraliśmy trudną zagrywką, że kończyliśmy kontrataki i to jest dla nas istotne.



Wojciech Grzyb: Mecz wygraliśmy zgodnie z założeniami. Żeby mieć miłe święta i przejść do następnej rundy należy z nimi wygrać w końcowym rozrachunku 3:0, ponieważ ewentualny 4. mecz będzie grany w Wielką Sobotę. Wolelibyśmy tego uniknąć. Play-offy rządzą się swoimi prawami, trzeba wygrać mecz – nieważne jakim stosunkiem setów. Stracony set, tych kibiców, którzy gwizdali, mógł na pewno rozczarować. Dziwię się trochę tym gwizdom. Zespół z Radomia rewelacyjnie zagrywał w tym przegranym przez nas secie. Rozbili nas totalnie – wszyscy wiedzą, że zagrywka jest ich najmocniejszą stroną. Jednak playoffy to playoffy. Tu się gra mecz dzień po dniu. Nie jest nam obcy taki system grania. Na pewno jesteśmy bardzo dobrze przygotowani fizycznie do tej fazy rozgrywek.

Marcin Możdżonek: Pierwsze dwa sety Radom grał bez wiary. W całym meczu ryzykowali zagrywką chyba na 100% swoich możliwości. Nie ukrywam, że dobrze im to wychodziło, a my mieliśmy spore problemy z przyjęciem. Niektóre ich serwisy były nie do odebrania. Tak to się skończyło. Trochę nerwowości. Na szczęście 3:1 w miarę szybko. Jutro możemy zaskoczyć Radomian tylko i wyłącznie mniejszą ilością błędów z naszej strony. Oni na pewno będą grali tak samo mocną zagrywką, bo nic nie mają do stracenia. Będą też zapewne mieszać składem.

Sinan Cem Tanik: Bycie w najlepszej siódemce zawodników po fazie zasadniczej to dla mnie ogromny zaszczyt. Biorąc pod uwagę, że jest to mój pierwszy sezon poza ojczyzną. Jest to dla mnie szczególnie ważne, gdyż wyboru dokonali trenerzy, którzy znają się na siatkówce. Jestem z tego bardzo dumny i chcę podziękować wszystkim trenerom za głosy oddane na moją osobę. Jeśli chodzi o dzisiejsze spotkanie, to Radom zagrał bardzo mocno zagrywką, co utrudniło nam rozegranie, a co najważniejsze – utrudniło nam przyjęcie zagrywki. Staraliśmy się zagrać najlepiej jak potrafimy. Nie graliśmy żadnych spotkań przez ostatnich dziesięć dni, co jest ciężkim doświadczeniem, po tym jak się gra mecz co trzy dni. Tracisz kontrolę piłki. Pracowaliśmy ciężko, więc wszyscy są trochę zmęczeni. Jutro radomianie będą grali podobnie. Są zawsze groźną drużyną, szczególnie, kiedy grają u siebie. Teraz wiemy, na czym stoimy i sądzę, że będziemy lepiej przygotowani do jutrzejszego meczu. Dziś zaczęliśmy dobrze to spotkanie, wygrywając łatwo pierwszego seta. Mam nadzieję, że jutro nie powtórzy się taka nerwówka i wygramy szybko to spotkanie, bo potrzebujemy odpoczynku przed tymi najważniejszymi meczami sezonu, a także oczywiście przed turniejem finałowym Pucharu Polski.

źródło: pzuazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved