Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: BKS nie dał szans Gedanii

LSK: BKS nie dał szans Gedanii

Siatkarki BKS-u Aluprof udanie zakończyły rundę zasadniczą. Energa Gedania była dla bielszczanek tylko tłem i nie zdołała ugrać w żadnym z setów więcej niż 17 punktów.

O takich spotkaniach zwykło się mówić: mecz bez historii. BKS Aluprof nie miał żadnego kłopotu z pokonaniem słabych rywalek z Gdańska.

Już przed meczem wiadomo było, że zespół z Bielska-Białej zajmie w tabeli 4. miejsce i w play-offie zagra z Muszynianką Fakro. Można się było więc spodziewać, że szkoleniowiec „Stalówek” da odpocząć swoim podstawowym zawodniczkom. Tymczasem bielszczanki rozpoczęły w swoim najsilniejszym składzie, a co więcej – trener Krebok przez cały mecz dokonał tylko jednej zmiany: na moment Joannę Staniuchę-Szczurek zastąpiła Mariola Wojtowicz. – Potraktowaliśmy ten mecz jako ostatni sprawdzian przed meczami z Muszynianką, chcieliśmy przećwiczyć pewne elementy gry. Zrobiliśmy jeszcze trochę błędów, ale ogólnie jestem zadowolony – tłumaczył Krebok.



Moje dziewczyny nie realizowały założeń taktycznych, popełniały mnóstwo błędów, były jakieś smutne i zestresowane, ale to pewnie dlatego, że przy niekorzystnych wynikach tej kolejki mogliśmy nie wejść do play-offu – mówił po meczu trener gdańszczanek Leszek Milewski.

Każdy z trzech setów wyglądał podobnie: bielszczanki od początku zyskiwały kilkupunktową przewagę i stopniowo ją powiększały. Bardzo dobrze spisywała się Anna Podolec, która swoimi mocnymi atakami siała popłoch po gdańskiej stronie siatki. Pozostałe bielszczanki nie chciały być gorsze: dobrze w obronie radziły sobie Paulina Maj i Katarzyna Jaszewska, której zagrywki sprawiały przyjezdnym mnóstwo kłopotów. W ataku Podolec wspierały Edyta Kucharska i Jolanta Studzienna, które dzięki dobrym wystawom Moniki Smak często atakowały bez bloku. W zespole Gedanii na słowa uznania zasłużyła Małgorzata Niemczyk-Wolska, która nie tylko wspaniale broniła, ale także zdobyła najwięcej punktów dla swojego zespołu. – Jestem pod wrażeniem gry Gosi, która podbijała niesamowite piłki, a w ataku też dała nam się we znaki – chwalił byłą reprezentantkę Polski trener bielszczanek.

Choć BKS Aluprof był zespołem zdecydowanie lepszym i wygrał wyraźnie, nie do końca była zadowolona kapitan „Stalówek” Katarzyna Jaszewska. – Myślę, że był to niezły mecz w naszym wykonaniu. Cieszy zwycięstwo 3:0, ale to nie jest jeszcze to, co chciałybyśmy grać. Mam nadzieję, że pokażemy jeszcze lepszą dyspozycję w tych najważniejszych meczach sezonu, które dopiero przed nami.

Natomiast gdańszczanki zrobiły wszystko, by same sobie nie pomóc. Aby spokojnie awansować do play off i nie martwić się już o nic, wystarczyło wygrać w Bielsku jednego seta. Wydawało się to zadaniem niezbyt trudnym, zważywszy na to, że zespół rywalek, nawet wysokim zwycięstwem już nic nie mógł zmienić. Przed spotkaniem było wiadomo, że play off zacznie od starcia z Muszynianką Muszyna.

Ale okazało się, że wygranie seta to i tak za wiele. Gedania grała słabo, nie potrafiła nawiązać walki w żadnym fragmencie spotkania. Słabo rozgrywała, borykająca się z problemami zdrowotnymi Ewa Ślusarz, ale nawet wtedy, gdy dobrze wystawiała piłkę, efektów nie było, bo atak również pozostawiał wiele do życzenia.

Gedanię uratowały jednak inne zespoły z dolnej połówki tabeli Ligi Siatkówki Kobiet, które również przegrywały swoje mecze. Wszystkie rozpoczęły się w sobotę o godz. 18, więc trener Gedanii Leszek Milewski musiał godzić prowadzenie zespołu z „nasłuchem” wieści z pozostałych parkietów. – Dzięki zaprzyjaźnionym dziennikarzom miałem na bieżąco informacje o wynikach naszych rywalek. O tym, że mamy awans, poinformowałem drużynę jednak dopiero przed trzecim setem. Liczyłem, że gdy zdejmę z nich presję, dziewczyny będą potrafiły wrócić do dobrej siatkówki, którą przecież prezentowały jeszcze nie tak dawno. Niestety, wcale luzu w ich grze nie dostrzegłem. Nadal na dwie udane akcje rywalek odpowiadaliśmy maksymalnie jednym punktem – przyznaje trener Milewski. – Zawodziliśmy w każdym elemencie, choć przepuściłem przez parkiet wszystkie siatkarki i wypróbowałem każdy możliwy wariant ustawienia zespołu – dodaje zmartwiony.

Pierwsze dwa mecze play-off z Muszynianką Fakro bielszczanki rozegrają u siebie 14 i 15 kwietnia.

Aluprof Bielsko-Biała – Energa Gedania Gdańsk 3:0

(25:15, 25:16, 25:17)

Składy:

BKS Aluprof: Staniucha-Szczurek, Smak, Podolec, Studzienna, Kucharska, Jaszewska, Maj (l) oraz Wojtowicz

Gedania: Kuczyńska, Sołodkowicz, Reimus, Tomsia, Ślusarz, Niemczyk-Wolska, Siwka(l) oraz Kruk, Nuszel, Gorszyniecka, Szczygielska. Widzów: 600.

Zobacz również:

Wyniki 18. kolejki oraz tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved