Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Zgrupowania przynoszą skutek

Zgrupowania przynoszą skutek

Trener Czesław Tobolski przed przejściem do Białegostoku pracował w Kaliszu. Z kolei Jerzy Matlak szkoleniowiec Nafty Piła, prowadził kiedyś zespół z Mielca. W ostatniej kolejce obaj trenerzy zagrają przeciwko swym byłym drużynom.

A mecze te zadecydują, która z nich może zakwalifikować się do play-off.

Trener Czesław Tobolski przed przejściem do Białegostoku pracował w Kaliszu. Z kolei Jerzy Matlak szkoleniowiec Nafty Piła ma za sobą prowadzenie zespołu z Mielca. Niby nic nadzwyczajnego, ale w ostatniej kolejce obaj trenerzy grają przeciwko byłym drużynom, a białostoczanki i mielczanki potrzebują zwycięstwa



Pronar Zeto Astwa Białystok i Stal Mielec wciąż walczą o miejsce w pierwszej ósemce Ligi Siatkówki Kobiet, co gwarantuje udział w play-off o medale, ale przede wszystkim uniknięcie gry o utrzymanie. W podobnej sytuacji są także ekipy z Gdańska i Poznania.

Kibice w Białymstoku mieli nadzieję, że siatkarki ugrają może coś w Pile w ostatni weekend, ale przegrały z kretesem. – Nie mieliśmy szans ugrać z Naftą choćby punktu – przyznaje trener Marian Kardas. – Zagraliśmy strasznie nierówno. Rywalki miały praktycznie cały czas przewagę, a z dziewczyn uszła chyba wcześniejsza wiara. W tym spotkaniu nie stać nas było na nic więcej.

Ten mecz nam nie wyszedł – dodaje Czesław Tobolski, który wraz z Kardasem prowadzi zespół. – Musimy szybko znaleźć przyczynę i wyciągnąć wnioski.

Po tej porażce białostoczanki z dorobkiem 16 punktów zajmują ósmą pozycję w tabeli. Tyle samo mają poznanianki (siódme), a punkt więcej gdańszczanki (szóste). Tak więc zespół Pronaru, jeśli w niedzielę postara się o zwycięstwo z liderem rozgrywek z Kalisza, może jeszcze zanotować spory awans w górę tabeli. Najważniejsze jest jednak pewne utrzymanie i dlatego trzeba patrzeć w dół tabeli, a tak dziewiąta Stal ma tylko dwa „oczka” mniej. Jeśli białostoczanki nie ugrają nawet punktu z Winiarami, muszą liczyć, że mielczanki nie zdobędą trzech punktów w konfrontacji z Naftą.

Spotkania te wzbudzają dodatkowe, nie tylko sportowe, emocje. Rywalki obu drużyn mogą sobie pozwolić na porażki, ponieważ już nie zmienią swej pozycji w tabeli przed decydująca fazą rozgrywek. Ponadto zespół Nafty prowadzi Jerzy Matlak, który wcześniej pracował z ekipą z Mielca i zdobył z nią brązowe medale mistrzostw Polski. Natomiast Czesław Tobolski przez długie lata trenował siatkarki z Kalisza.

Nie doszukiwałbym się tu absolutnie żadnych podtekstów i sensacji – twierdzi kategorycznie Tobolski. – To jest sport, sensacje się zdarzają, ale z Winiarami wygrać będzie bardzo trudno. Zespół z Kalisza przegrał do tej pory tylko jeden mecz.

Aby jak najlepiej przygotować się do czekającego ekipę z Białegostoku pojedynku, zawodniczki ponownie wyjadą na obóz do Rajgrodu. Na zgrupowanie wybiorą się dziś rano, a wrócą z niego prosto na niedzielne spotkanie.

Liczymy na to, że te zgrupowanie, podobnie jak wcześniejsze, przyniesie skutek [białostoczanki po obozach wygrały z zespołami z Poznania i Muszyny – red.] – stwierdza Kardas.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved