Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Jarosław Wegner: Obu znam doskonale

Jarosław Wegner: Obu znam doskonale

- Znam doskonale obu tych trenerów, mają diametralnie różne osobowości i całkiem odmienne style pracy - tak o Andrzeju Niemczyku i Marco Bonitcie - mówi Jarosław Wegner.

Jarosław Wegner od wielu lat mieszka i pracuje w Szwajcarii i w tym sezonie do ekstraklasy wprowadził zespół Cheseaux Lozanna. – Poprzedni trener reprezentacji kobiet Andrzej Niemczyk wprowadził do pracy z zawodniczkami takie elementy jak swoboda i zaufanie – powiedział Jarosław Wegner. – One przez pewien okres spłacały mu ten kredyt wynikami. Potem gdzieś to wszystko uciekło. Może trzeba było coś zmienić.

Z kolei jak podkreślił Jarosław Wegner „następca Andrzeja Niemczyka to pracuś, pracuś i jeszcze raz pracuś.” – Marco Bonitta jest tytanem pracy – powiedział Jarosław Wegner. – Jest człowiekiem i trenerem doskonale zorganizowanym. Jak siatkarki włoskie podporządkowały się jego idei, to wygrywały. Z czasem rygor stał się uciążliwy. Myślę, że Marco Bonitta jest człowiekiem na tyle inteligentnym, że wyciągnie wnioski ze swoich doświadczeń ostatnich lat.



Jedne z pierwszych słów jakie Marco Bonitta wypowiedział na konferencji prasowej w Warszawie dotyczyły jego nauczyciela i mistrza Aleksandra Skiby. – Gdy tylko Marco rozmawiał z kimś o Polsce, to zaraz zaczynał mówić o Olku – mówi Jarosław Wegner. – Przekonałem się o tym wielokrotnie. Na pewno Aleksander Skiba wywarł na niego ogromny wpływ.

Jarosław Wegner ze swoim zespołem wywałczył awans do szwajcarskiej ekstraklasy. – Na nasze mecze przychodziło po tysiąc osób – powiedział. – Jak na Szwajcarię jest to dużo. Może dlatego, że grały tylko miejscowe zawodniczki. Trochę nam pomagała Jelizawieta Tiszczenko, zawodniczka z kadry Karpola. Studiuje w Szwajcarii, chce zostać menadżerem do technik sportu. Jest osobą wyjątkową, znakomitą zawodniczką.

Jarosława Wegnera nie mogło oczywiście zabraknąć na turnieju Final Four w Zurychu. – Organizacyjnie wszystko zostało dopięte na ostatni guzik – powiedział. – Może tylko niepotrzebnie zawody zostały przeniesione z hali, gdzie Volero rozgrywa swoje mecze do największego w mieście obiektu. Trybuny w nim zostały przygotowane na 6,5 tys. miejsc. Jak na razie w Zurychu nie da się zapełnić takiej widowni. Tym bardziej, że w Volero nie gra żadna Szwajcarka. Na pewno jednak klub sportowo nie rozczarował.

Najlepszą przyjmującą turnieju wybrano Milenę Rosner. – Taka zawodniczka to skarb – powiedział Jarosław Wegner. – Jest kompletna technicznie, grała bardzo dobrze, oczywiście należy polecić ją nowemu trenerowi kadry.

źródło: lsk.net.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved