Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Niezbyt udana kolejka Polaków w Serie A

Niezbyt udana kolejka Polaków w Serie A

24. kolejki Serie A Polacy nie zaliczą do udanych. Porażek doznały Perugia Świderskiego i Trentino Winiarskiego. Zwycięstwo odniosła Werona, ale Bartman pojawiał się na boisku tylko na pojedyncze zmiany.

Po bardzo emocjonującym meczu, RPA Perugia musiała uznać wyższość Lube Banca Macerata. Kolejne dobre spotkanie rozegrał Sebastian Świderski .

Od początku pierwszego seta, niemal oczywistym było, że konfrontacja będzie bardzo zacięta. Niemal przez cały set trwała walka punkt za punkt. Gdy w końcówce Macerata wyszła na dwupunktowe prowadzenie (22:20), wydawało się, że nie wypuści już wygranej z rąk. Tymczasem, dzięki świetnej grze Martina Lebla i Sebastiana Świderskiego, Perugia doprowadziła do remisu (24:24), a następnie zwyciężyła 28:26. W kolejnej partii zawodnicy Maceraty nie popełnili już tego samego błędu i dzięki wypracowanej na początku seta przewadze (8:6, 16:12), pewnie zwyciężyli, 25:21.

Na odpowiedź Perugii nie trzeba było długo czekać. Set rozpoczął się od nieznacznego prowadzenia drużyny Świderskiego (8:5). Dalsza część trzeciej partii należała już do Perugii. Na kolejną przerwę techniczną podopieczni trenera Zaniniego schodzili prowadząc 16:6. Chwilę później na tablicy widniał wynik 21:7. W całym secie zawodnicy Perugii pozwolili sobie na stratę zaledwie 12 punktów.



Wydawać mogłoby się, że po nokaucie w trzecim secie, Perugia pójdzie za ciosem i zdobędzie trzy punkty. Niestety zespół Polaka nie potrafił wykorzystać niemocy Maceraty w ataku. Mistrzowie Włoch w tym elemencie mieli zaledwie 38% skuteczności, Perugia… 35%. Dzięki skuteczniejszej grze w bloku, Macerata pewnie zwyciężyła 25:21 i doprowadziła do tie-breaka.

W piątej partii trwała zacięta walka punkt za punkt. Więcej zimnej krwi w końcówce zachowali jednak zawodnicy Maceraty, którzy zwyciężyli 19:17, a w całym meczu 3:2.

Ponownie całe spotkanie w barwach RPA Perugia rozegrał Sebastian Świderski. Polak przyjął najwięcej zagrywek w swym zespole, popisując się przy tym bardzo dużą skutecznością (78% w tym 72% przyjęcia idealnego). 46% jego ataków kończyło się zdobyciem punktu. Łącznie Świderski zapisał na swoim koncie 18 punktów (wszystkie po skutecznych atakach). MVP spotkania wybrany został Andrija Geric .

RPA Perugia – Lube Banca Macerata 2:3
(28:26, 21:25, 25:12, 19:25, 17:19)

Składy zespołów:
RPA Perugia
: Lebl 14, Bucaioni 1, Vujevic 13, Sottile 2, Saraceni, Di Franco 7, Braga 1, Pippi (L), Swiderski 18, Stokr 21, Sanko, Perez
Lube Banca Macerata
: Raymaekers, Paparoni 10, Bartoletti, Dennis 19, Santana 11, Sintini 3, Monopoli, Geric 11, Corsano (L), Miljkovic 19, Herpe 8


Zgodnie z przewidywaniami Prisma Taranto zdobyła trzy punkty w meczu z Vibo Valentia. Zwycięstwo nie przyszło jednak podopiecznym trenera Di Pinto tak łatwo.

Do pierwszej przerwy technicznej oba zespoły toczyły wyrównaną walkę (8:7 dla Taranto). W dalszej części Taranto zdobyło kilkupunktową przewagę (16:13) i gdy na tablicy widniał wynik 21:17, wydawało się, że zwycięstwo jest niezagrożone, zawodnicy postanowili dostarczyć kibicom emocjonującą końcówkę. Po zaciętej walce lepsi okazali się zawodnicy Taranto, którzy zwyciężyli 26:24. W kolejnym secie ani przez chwilę prowadzenie Taranto nie było zagrożone. Na pierwsza przerwę techniczną podopieczni trenera Di Pinto schodzili prowadząc 8:3, na kolejną 16:7, ostatecznie zwyciężając 25:16.

Początek trzeciej partii wskazywał, że Taranto zamierza zakończyć mecz w trzech setach (8:5). Zawodnicy Valentii nie składali jednak broni i zaczęli odrabiać straty (16:14), a następnie wypracowali sobie kilkupunktową przewagę, którą utrzymali do końca seta. Czwartą partię lepiej rozpoczęli zawodnicy Taranto, którzy po dwóch asach serwisowych Andersona prowadzili 5:1. Nie zdołali jednak utrzymać tej przewagi i chwilę później remisowali 6:6. Walka punkt za punkt trwała do drugiej przerwy technicznej. Później Taranto zaczęło „odjeżdżać” i pewnie zwyciężyło 25:22. MVP spotkania wybrany został Frantz Granvorka .

Prisma Taranto – Tonno Valentia 3:1
(26:24, 25:16, 24:26, 25:22)

Składy zespołów:
Prisma Taranto
: Vicini (L), De Palma, Sequeira, Patriarca 9, Castellano, Nuti 1, Vulin 5, Felizardo 13, Granvorka 25, Rodrigues 24
Tonno Valentia : Fantin 19, Cavallini 5, Vieira De Oliveira 1, Ferraro (L), Polidori 1, Diaz Mayorca 9, Dehne, Bravo 1, Barone 10, Divis 15


Po raz kolejny zawodnicy Trentino udowodnili, że tie-breaki nie są ich mocną stroną. Po zaciętym meczu musieli uznać wyższość Cimone Modena.

Mecz rozpoczął się od wyrównanej gry obu zespołów. Walka punkt za punkt trwała do drugiej przerwy, na którą zawodnicy Trentino schodzili z jednopunktowym prowadzeniem. Końcówka należała jednak do podopiecznych trenera Lattariego, którzy po drugiej przerwie technicznej (16:15 dla Trento) włączyli „piąty bieg” i pewnie zwyciężyli 25:21. W secie drugim wyrównana walka trwała znacznie dłużej. Obie drużyny grały bardzo dobrze we wszystkich elementach i żadna z nich nie potrafiła zdobyć choćby kilkupunktowej przewagi. Set zakończył się zwycięstwem Modeny 31:29.

Przegrana zmobilizowała zawodników Trentino do walki w kolejnej partii. Już na początku seta wypracowali sobie dwupunktową przewagę (8:6), którą w dalszej części zdołali powiększyć i ostatecznie zwyciężyli 25:20. Trento, aby zdobyć trzy punkty musiało wygrać kolejnego seta. Tym czasem zawodnicy Modeny ani myśleli ułatwić im to zadanie. Podopieczni trenera Bagnoliego rozpoczęli bardzo dobrze partię i na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:4. Na kolejnej ich przewaga wynosiła już 6 punktów. Trento nie zdołało tej straty odrobić i przegrało 25:22.

W tym sezonie zespół Winiarskiego rozegrał sześć pięciosetowych spotkań, z czego zwyciężył w zaledwie w jednym. Tie-break w meczu z Modeną był siódmy w sezonie i „tradycji stało się zadość” – Trentino przegrało 15:10.

Całe spotkanie w barwach Trentino rozegrał Michał Winiarski i ponownie był jednym z najlepszych zawodników w swojej drużynie. Polak przyjmował zagrywkę ze skutecznością 52% (w tym 38% przyjęcia idealnego), natomiast w ataku był najskuteczniejszym zawodnikiem w swojej drużynie – 64% ataków kończyło się zdobyciem punktu. Łącznie zapisał na swoim koncie 20 punktów (14 atakiem, 4 zagrywką i 2 blokiem). MVP spotkanie wybrany został Andrea Giani , który miał 100% skuteczności w ataku.

Itas Diatec Trento Volley – Cimone Modena 2:3
(25:21, 29:31, 25:20, 22:25, 10:15)

Składy zespołów:
Itas Diatec Trento Volley
: Segnalini, Heller 8, Hubner 6, Meoni 2, Nascimento 26, Nemec, Mlyakov, Winiarski 20, Gallotta 13, Bari (L)
Cimone Modena : Tagliatti, Marques Fonteles 18, Cardona 12, Sartoretti 10, Giombini, Giani 14, Bellini, Endres 16, Garcia 7, Casoli (L)


Zgodnie z przewidywaniami lider z Rzymu nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Maggiora Latina. Spotkanie lepiej rozpoczęli zawodnicy Latiny, którzy na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:6. W dalszej części seta nie zdołali jednak utrzymać tej przewagi i przegrali 25:23.

W kolejnej partii Roma prowadziła od samego początku seta i ani na chwile jej wygrana nie była zagrożona. Na pierwszą przerwę techniczną schodzili z dwupunktowym prowadzeniem, na drugą już z czteropunktowym. Ostatecznie zwyciężyli 25:21. W trzeciej, jak się później okazało, ostatniej partii, Roma ponownie nie dała szans Latinie. Objętego na początku seta prowadzenia nie oddała już do końca, co pozwoliło na zwycięstwo 25:23, a w całym meczu 25:23. MVP spotkania wybrano Cristiana Savani .

Maggiora Latina – M. Roma Volley 0:3
(23:25, 21:25, 23:25)

Składy zespołów:
Maggiora Latina
: Latelli (L), Cricca 3, Bendandi, Fortunato 7, Mattera 2, Mattioli 13, Grbic 7, Zanuto Iorio 11, Cipollari. Non entrati Damaro, Vissotto Neves, Bjelica
M. Roma Volley : Mastrangelo 8, Henno (L), Savani 14, Tofoli, Gatin 6, Zaytsev, Molteni 9, Hernandez 10, Kooistra 6, Semenzato


Zawodnicy Verony bronią się przed spadkiem rękami i nogami. W ostatnim meczu, tym z serii „za 6 punktów", pokonali 3:1 Sempre Volley Padova, która znajduje się bezpośrednio przed nimi w tabeli. Początek spotkania należał do Verony, która na pierwszą przerwę techniczną schodziła z dwupunktową przewagą. Na kolejnej wynosiła już siedem punktów. Set nie mógł zakończyć się inaczej jak pewną wygraną, 25:18.

W drugiej partii wyrównana walka trwała zaledwie do pierwszej przerwy technicznej. Później zawodnicy Padovy zaczęli opadać z sił, co bardzo dobrze wykorzystała Verona. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili jednym punktem, na kolejnej już czterema, by ostatecznie zwyciężyć 25:16. Kolejna partia należała do Padovy, która to już na początku wypracowała sobie pięciopunktową przewagę. Dystans ten utrzymywali przez całego seta i ostatecznie zwyciężyli 25:21.

Przegrana zmobilizowała zawodników Verony do walki. Na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:3. Na kolejnej ich przewaga wynosiła już sześć punktów. Padova nie była w stanie odrobić strat, dzięki czemu Verona zwyciężyła 25:21, a w całym meczy 3:1, zdobywając jakże cenne 3 punkty. Zbigniew Bartman pojawił się na boisku w pierwszym, drugim i czwartym secie. Nie zdobył jednak ani jednego punktu. MVP spotkania wybrany został Peter Veres .

Marmi Lanza Verona – Sempre Volley Padova 3:1
(25:18, 25:16, 21:25, 25:21)

Składy zespołów:
Marmi Lanza Verona
: Boninfante, Muraguti Yared 3, Birarelli 4, Maruotti 9, Veres 28, Rigatelli (L), Howard 26, Bontje 4, Bartman
Sempre Volley Padova : Garghella (L), De Togni 13, Jago 2, Quarti, Esko 2, Andrae 4, Pampel 20, Kromm 10, Piscopo 2


Zaledwie trzech setów potrzebowali zawodnicy Sisleya Treviso, aby pokonać Copra Berni Piacenza. Początek pierwszego seta należał do wicemistrzów Włoch, którzy na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:6. W dalszej części seta zdołali jeszcze powiększyć tę przewagę (16:12) i ostatecznie zwyciężyli 25:20.

Kolejna partia ponownie należała do Sisleya i przebiegała niemal według identycznego scenariusza. Nieco więcej emocji zawodnicy zapewnili kibicom w końcówce. Ale i tym razem lepsi okazali się być zawodnicy Sisleya, wygrywając 25:22.

Wicemistrzowie Włoch postanowili rozstrzygnąć losy spotkania w trzech setach i od początku trzeciej partii nie dawali wytchnienia przeciwnikom. Na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:4. Czteropunktową przewagę utrzymywali przez niemal całego seta. Dopiero w końcówce pozwolili zawodnikom Piacenzy zbliżyć się na dwa punkty. Ostatecznie jednak zwyciężyli 25:23, a w całym meczu 3:0. MVP spotkania wybrany został Marek Novotny .

Sisley Treviso – Copra Berni Piacenza 3:0
(25:20, 25:22, 25:23)

Składy zespołów:
Sisley Treviso
: Novotny 11, Fei 22, Papi 9, Farina (L), Kral, Ahmed 5, Gustavo 5, Tencati 7, Kovar. Non entrati Busi, Cuda
Copra Berni Piacenza : Dunnes 11, Koch, Marshall 13, Grbic 4, Sergio(L), Zlatanov 11, Simeonov 1, Cozzi 5, Cruz, Bovolenta 2, Manià 1


W ostatnim meczu kolejki Montichiarii podejmowało u siebie Cuneo. Po ponad dwóch godzinach gry, ze zwycięstwa cieszyli się podopieczni trenera Velasco.

Pierwszy set to wyrównana walka obu zespołów. Zarówno jednemu jak i drugiemu zdarzały się przestoje w grze, ale żadne z nich nie był w stanie utrzymać kilkupunktowej przewagi. Ostatecznie więcej zimnej krwi w końcówce zachowali zawodnicy Montichiarii zwyciężając 26:24. Partia druga to ponownie wyrównana walka obu zespołów. Obie drużyny bardzo dobrze radziły sobie w ataku, wiec trudno było którejkolwiek z nich zdobyć i utrzymać przewagę. Po zaciętej walce lepsi ponownie okazali się być zawodnicy Montichiarii, którzy zwyciężyli 29:27.

Gracze Cuneo nie zamierzali tak łatwo oddać punktów i w trzecim secie zrewanżowali się przeciwnikom dobrą grą. Niemal przez całą partię utrzymywali kilkupunktową przewagę i ostatecznie zwyciężyli 25:23. Set czwarty ponownie należał do Cuneo. Tym razem ich przewaga była znacząca a zwycięstwo w secie nie było zagrożone ani przez chwilę. Zawodnicy Cuneo postawili na mocną zagrywkę i ryzyko opłaciło się, gdyż Montichiarii miało ogromne problemy z przyjęciem. Ostatecznie Cuneo zwyciężyło 25:17 i doprowadziło do tie-breaku.

Piątego seta lepiej rozpoczęli zawodnicy Cueno, którzy wypracowali sobie trzypunktową przewagę (5:2). Wtedy w polu zagrywki pojawił się Popp, który wyprowadził Montichiarii na prowadzenie 7:5. Końcówka to ponownie wyrównana walka obu zespołów. Spotkanie zakończył autowym atakiem „Giba”. MVP spotkania wybrany został Simone Tiberti .

Acqua Paradiso Montichiari – Brebanca Lannutti Cuneo 3:2
(26:24, 29:27, 23:25, 17:25, 16:14)

Składy zespołów:
Acqua Paradiso Montichiari
: Sala 11, Popp 4, Tiberti 3, De La Fuente 2, Jeroncic 2, Forni 5, Gavotto 22, Meszaros 18, Bernardi 12, Rinaldi (l)
Brebanca Lannutti Cuneo
: Wijsmans 13, Coscione 3, Omrcen 14, Giba 19, Abbadi 1, Garcia 16, Oro 12, Vergnaghi (l)

Zobacz również :
Wyniki 23. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved