Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Komentarz bez ściemy: Poszukiwany sponsor dla Sergio

Komentarz bez ściemy: Poszukiwany sponsor dla Sergio

fot. archiwum

90 spotkań, 343 sety, 15405 małych punktów... To krótkie, statystyczne podsumowanie rundy zasadniczej Polskiej Ligi Siatkówki. Z tych liczb nie wynika, że nasza liga z roku na rok jest ciekawsza. A jest!

Czy wiecie, że samochód przeciętnego bułgarskiego kierowcy ma średnio 16 lat i najczęściej jest to rosyjska Łada? Z sondażu przeprowadzonego przez jeden z ośrodków badania opinii publicznej wynika, że tylko co siódme auto w tym kraju ma mniej niż dziesięć lat! Jednocześnie okazuje się, że Bułgarzy marzą o nowych i niezawodnych samochodach. Najbardziej chcieliby jeździć Mercedesami i BMW.

Bułgarskiego kierowcę można porównać z polskim kibicem siatkówki sprzed kilku lat. Rozgrywki ligowe to była taka Łada (może bardziej Polonez), a wszyscy marzyli o Alfa Romeo. Po raz kolejny okazało się, że warto mieć marzenia. Co prawda nie można stwierdzić, że doczekaliśmy się już Alfa Romeo, czy Ferrari, ale mamy możliwość oglądania na parkietach naszych hal bardzo dobrego, europejskiego poziomu. Wyprzedziliśmy Hiszpanów, Francuzów, Turków (chociaż tego nie widać w wynikach rozgrywek europejskich pucharów) i usadowiliśmy się tuż za Włochami i Rosjanami.

I pewnie długo ich nie dogonimy. Wielka kasa, możni sponsorzy, długoletnia tradycja – tego nie da się zniwelować w kilka lat. Powinniśmy „okopać się” na trzeciej pozycji i regularnie rozwijać naszą kochaną ligę. Jak? Znowu muszę się oprzeć na bułgarskim (!) motywie. „Powinniście ściągać do PLS-u klasowych zawodników zagranicznych. To odpowiednia taktyka, aby liczyć się na międzynarodowej arenie”. Kto jest autorem tych słów? Plamen Konstantinow, który w zeszłym sezonie występował w barwach Jastrzębskiego Węgla i został nawet wybrany w Plebiscycie miesięcznika „Super Volley” najlepszym obcokrajowcem w 2005 roku.



Zgadzam się z Plamenem w stu procentach. PLS – jak nigdy dotąd – potrzebuje wielkich gwiazd. Czytam właśnie, że Perugię opuszcza Martin Lebl. Panowie prezesi! Już dzwońcie do niego, bo inaczej ktoś Was wyprzedzi. Nie macie numeru telefonu? Służę pomocą… Przydałby się w Polsce również Brazylijczyk, Włoch, Rosjanin. I mówię o reprezentantach tych krajów, a nie siatkarzach z „drugiego garnituru”.

Oszalał! Skąd polskie kluby mają wziąć pieniądze na kontrakty dla takich zawodników? – już słyszę gromy pod moim adresem. Jeżeli stać nasz kraj na Leo Beenhakkera, to nikt mi nie wmówi, że nie ma możliwości sprowadzenia siatkarskiej gwiazdy światowego formatu. Sponsorem selekcjonera piłkarzy jest jeden z browarów. Wierzę, że znajdzie się w Polsce firma, która weźmie na siebie opłacanie kontraktu dla – weźmy na przykład – Sergio. PLS zaliczy kolejny punkt prestiżowy, a sponsor zapewne wzrost sprzedaży swojego produktu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Felietony, Komentarz bez ściemy

Więcej artykułów z dnia :
2007-03-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved